frame
zarejestruj!
Miodny.PL Logo























Nie masz uprawnień redakcyjnych!
recenzja
Data: 2010-01-27, autor: ManiaQ, dotyczy: PC

Call of Duty: Modern Warfare 2


Call of Duty: Modern Warfare 2 jest sequelem pierwszoosobowej strzelanki osadzonej w czasie teraźniejszych wojen na Bliskim Wschodzie. Pierwsza część przybyła do nas znikąd i trafiła w sam środek serc graczy. Gra posiadała wspaniałą, pełną detali, uwodzącą grafikę, ustępującą tylko niejakiemu Crysisowi. Kolejnym elementem zapadającym w pamięć była muzyka i wszelakie odgłosy. Akompaniament towarzyszący walkom, dźwięk spadających łusek, wystrzałów broni. Cudo. Cóż jeszcze? Może powinienem wspomnieć o płytkiej, choć opowiedzianej w przegenialny sposób fabule? Uwierzcie, każdy zapaleniec, ale także i niedzielny gracz dostrzeże kunszt pracowników Infinity Ward. Tak naprawdę jedyną wadą poprzedniczki była krótka kampania pochłaniająca nas na sześć do siedmiu godzin. Widzicie zatem, iż poprzeczka zawieszona jest niezwykle wysoko...
Czy „Mistrzowie Kodu” tworząc Call of Duty: Modern Warfare 2 osiedli na laurach wypuszczając średniaka, a może światło dzienne ujrzała historyczna gra? Przekonajmy się!

Pierwsze co rzuca się w oczy to grafika. Względem poprzedniej części nie zmieniła się ona znacząco, co owocuje rychłym efektem „stania w miejscu”. Jednak jest coś, czym Infinity Ward może się pochwalić. Mianowicie zamiast skupić się na elementach graficznych priorytet ustalono na elementy i wypełnienie otoczenia. IW zapłaciło wielkie pieniądze specjalistom, którzy przez kilka miesięcy pracowali nad tym, co nas otacza w grze. Dobrze się stało, gdyż świat Modern Warfare 2 jest po prostu pełny. Budynki są realistyczne, posiadają wgięcia na dachówkach, odpryski na ścianach, pełne, uwodzące wnętrza. Reszta też jest na najwyższym poziomie. Zapierające dech w piersiach, tętniące życiem lasy, ruch uliczny wraz z realistyczną reakcją ludności na napad złoczyńców w mieście. Cudo! Przyznam, iż przeciętna grafika, idąca w parze z tak bezbłędnym wypełnieniem, tworzy mieszankę doskonałą! Tekstury na obiekty nałożono dbając o najmniejsze szczegóły. Jest jednak pewien szkopuł, który nie daje mi spokoju. Trawa. Tak, ta rzecz wywołała u mnie mieszane uczucia. Patrząc nań z daleka, jest bardziej ujmująca aniżeli w innych grach. Jednak kładąc się na ziemię, owa roślinność wygląda brzydko – łagodnie rzecz ujmując. Myślę, iż w kwestii graficznej powiedziałem Wam dużo, dlatego też proponuję przejść dalej.

Fabuła w COD:Modern Warfare 2 zasługuje na głośne gwizdy. Oczywiście, gwizdy złości. Tak jak w poprzedniej części, wcielimy się w dwóch bohaterów. Różnorodność jest znacząca, gdyż powalczymy w afgańskich slumsach, zaś chwilę później bronić będziemy przedmieścia w Stanach Zjednoczonych. Ale wróćmy do kwestii fabularnej. Zakayev, który był tym „złym” w pierwszej części, jest teraz jednym z ważniejszych obywateli Rosji. To wiemy. Chwilę później, przechodzimy misję na lotnisku – o której potem. Zaś za 30 kolejnych minut narazimy własny żywot w spalonym, zniszczonym Waszyngtonie ratując rodaków. Owa wersja fabularna uszłaby w tłumie, gdyby każda sytuacja była jakkolwiek wyjaśniona. Znów potencjalny odbiorca zmuszony jest główkować, aby się w tym połapać. Porażka? Ależ nie! Infinity Ward opowiedziało ową historię filmowo. Dziesiątki epickich momentów, z których każdy zapada w pamięć. Zwarta, szybka i energiczna akcja następująca po przerywnikach filmowych sprawia, iż czujemy się wessani w wir wydarzeń na dobre. Wspomnieć trzeba o pamiętnej misji na lotnisku Jako wysoko zakonspirowany agent CSI przedzieramy się do szeregów mafii Zakayeva i kilkuosobowym oddziałem wchodzimy na lotnisko. Potężne karabiny szturmowe 'mężnie' mordują biednych, niczego nie spodziewających się podróżnych. Policjanci z krótką bronią stawiają dzielny opór, mimo iż wiedzą, że za chwilę ostatni raz poczują w swych płucach powietrze. Kilkadziesiąt metrów dalej, przeciw nam wyskakują antyterroryści lecz i oni muszą ulec. Klimat, drodzy czytelnicy, Klimat! Nie przeszkadza nawet fakt, iż turyści to wielka armia bliźniaczo podobnych klonów. Zgroza!

Dźwięk, czyli odwieczna wizytówka Call of Duty była, jest i, z pewnością, będzie świetna. Tak jest i tym razem. Tupot stóp naszego bohatera. Wystrzały broni. Skrzypienie, a raczej poćwierkiwanie wirującej w powietrzu łuski potrafi wprawić w osłupienie. Szum koron drzew. Ahh! To wszystko jest idealne! Głosy bohaterów też są na najwyższym poziomie. Momenty grozy postacie przeżywają naturalnie, co słychać chociażby w ich głosie. Nie mówiąc już o wymawianych kwestiach. Jednakowoż MW2 w polskiej wersji językowej jest mdłe. Chyba dlatego pozostałem przy angielskiej ścieżce. Jak na grę wojenną przystało, Call of Duty: Modern Warfare 2 oferuje nam bogaty zasób pukawek, jakimi zmasakrujemy naszych oponentów. Bronie krótkie, uzi, shotguny, karabiny maszynowe, snajperki, wyrzutnie rakiet, moździerze, nie wspominając już o nalotach z powietrza, gdzie w podczerwieni sterujemy ową rakietą, która uderzy w cel. Różnorodność jest naprawdę wielka. Całości szczęścia dopełnia dobrze zaprojektowana kamera, która nie jest może tak dobra i elastyczna jak ta znana z drugiej odsłony Killzone lecz na pewno wiele jej do niej nie brakuje. Strzelając z Colta, ręka bohatera wraz z widokiem wodzą za dłonią, która automatycznie wędruje nad głowę, co w praktyce jest zadziwiające. Również broń maszynowa, którą posługiwać się będziemy w głównej mierze nie jest niezawodna. Ogień ciągły powoduje niewyobrażalny rozrzut, przez który trafienie adwersarza z większej odległości jest praktycznie niemożliwe!
Call of Duty: Modern Wafare 2 jako gra wojenna spod znaku Infinity Ward została zaopatrzona w potężną dawkę skryptów. Niekiedy są widoczne mniej lub bardziej, aczkolwiek nie przeszkadzają one za bardzo. Bywały jednak momenty, w których zakląłem się prawie na śmierć. Owa sytuacja miała miejsce wtedy, gdy strzelałem do przeciwników do czasu, aż zabrakło mi amunicji. Zaliczyłem zgon, lecz po raz kolejny zabijałem oponentów. Pierwsza próba, druga, trzecia i na końcu czwarta. Za każdym razem – śmierć. Przy piątym podejściu, ruszyłem w stylu Rambo i okazało się, iż aby ruszyć akcję do przodu, powinienem stanąć w odpowiednim miejscu w danej lokacji.


następna strona


Powyższe mankamenty są niczym przy długości kampanii dla pojedynczego gracza. Otóż tryb singleplayer przejdziemy w około pięć godzin, co jest kompletnym nieporozumieniem! Prawdę mówiąc, pod względem wątku fabularnego, możemy czuć się oszukani! Lecz nie samym singlem człowiek żyje. W omawianym tytule, zaimplementowano mocarny wręcz, multiplayer. Nie różni się zbytnio od tego, znanego z pierwszej części , lecz niewątpliwie jest najlepszy na świecie. Do dyspozycji oddanych zostało nam ponad dwadzieścia map. Są one duże, ciekawie zaprojektowane i wciągające. Na większości z nich jest wiele miejsca do prowadzenia otwartego ognia, kilka ciekawych miejsc do „campienia” [styl gry, w którym chowamy się w trudno dostępnym miejscu i ostrzeliwujemy wroga, który nie wie gdzie jesteśmy; w grach multiplayer jest uważany wręcz za obelgę- kor.] i ogólnej współpracy z innymi graczami. Trybów zabawy jest bardzo dużo, począwszy od deathmatchów zwykłych, drużynowych, przez zdobywanie flag, aż po „znajdź i zniszcz”. W zależności od trybu rozgrywki, na jednej mapie może grać osiem, dziesięć, dwanaście a nawet osiemnaście osób. Największą nowością w rozgrywce sieciowej są dwa trybiki, w których kamera umiejscowiona jest za plecami bohatera (mamy więc do czynienia ze strzelanką TPP). O dziwo, ten styl rozgrywki jest wciągający i mimo trzeciej osoby potrafią wydarzyć się naprawdę „jajcarskie” momenty! Przejdźmy dalej.
Wyposażenie naszej postaci jest takie samo jak w singlu lecz gracze i tak grają ze snajperką, bądź maszynówką z wbudowanym granatnikiem. Za każdego, zabitego oponenta dostajemy punkty doświadczenia. Standardowo jest ich pięćdziesiąt ale headshot i inne „fuksiarskie” akcje zwiększają tą ilość dwu-, a nawet trzykrotnie. Dodatkowo za zabicie kilku wrogów bez własnego zgonu dostajemy równie ciekawe bonusy. Np. uderzenie bomby atomowej, przeróżnych rakiet lub wspomagaczy dla postaci, którymi może być większa defensywa lub atak naszego protegowanego. Rozgrywka sieciowa omawianego tytułu jest doskonała pod każdym względem, wciągająca i wystarczy na długie miesiące.

Cóż, trzeba zakończyć te moje wypociny. Call of Duty: Modern Warfare 2 jest niewątpliwym hitem 2009 roku. Posiada drobne wady, które w zupełności nie przeszkadzają w rozgrywce. Dla smaku dodano multiplayer, który za życia jest legendą. Czegóż chcieć więcej?

poprzednia strona


10 na 10 0.5



Grafika:    Nie jest najświeższa, lecz prezentuje się bosko. 90%
Dźwięk:    Istne arcydzieło! Każdy, nawet najdrobniejszy dźwięk jest rewelacyjny. 100%
Miodność:    Tryb dla pojedyńczego gracza nie przyciąga, lecz multiplayer zapewni nam zabawę na długie wieczory. 95%
Ogólnie:    Bardzo dobry tytuł, który za sprawą rozgrywki sieciowej jest wiecznie żywy. 95%
Dotyczy wersji:
PC



Tylko zarejestrowani użytkownicy mają odblokowane wszystkie funkcje serwisu (w zależności od poziomu).

Zachęcamy do rejestracji, zalogowania lub przypominacza hasła

Uwaga: Mimo, ze nie jestes zarejestrowany to mamy system potrafiacy zlokalizowac autora kazdego komentarza. Zanim cos napiszesz zastanów sie DWA RAZY czy warto ryzykowac! Komentarze niezarejestrowanych od dzisiaj publikowane sa po zatwierdzeniu przez moderatora.

Masz również możliwość szybkiej i bezpiecznej autoryzacji jeśli posiadasz konto w serwisie społecznościowym FaceBook, Twitter czy Microsoft Xbox Live!

Login with your Facebook account! Windows Live Connect Windows Live Connect

Autor:

ManiaQ


 

||
Video 1250
||

Launch Trailer

||
Video 1249
||

Red Carpet Trailer

||
Video 1248
||

Infamy Trailer




Pora na Wasze komentarze:


||

Witaj niezarejestrowany, możesz dodać swój komentarz, jednak ten będzie widoczny po akceptacji przez moderatora. Zaloguj się aby dodać komentarz bez czekania:



Nick:

||


Tylko zarejestrowani użytkownicy mają odblokowane wszystkie funkcje serwisu (w zależności od poziomu).

Zachęcamy do rejestracji, zalogowania lub przypominacza hasła

Uwaga: Mimo, ze nie jestes zarejestrowany to mamy system potrafiacy zlokalizowac autora kazdego komentarza. Zanim cos napiszesz zastanów sie DWA RAZY czy warto ryzykowac! Komentarze niezarejestrowanych od dzisiaj publikowane sa po zatwierdzeniu przez moderatora.

Masz również możliwość szybkiej i bezpiecznej autoryzacji jeśli posiadasz konto w serwisie społecznościowym FaceBook, Twitter czy Microsoft Xbox Live!

Login with your Facebook account! Windows Live Connect Windows Live Connect




Współpracujemy z:


Get Adobe Flash player
GamersGate IQ Publishing Nintendo City-Interactive Techland Cenega PlaySpot
Nasz serwis wciąż ewoluuje, cały czas szukamy miejsca w internecie, które nie wypełniają inne serwisy. Na początek próbujemy otworzyć się i zjednoczyć z naszym serwisem inne strony tematyczne. Jeżeli jesteś w redakcji dobrego ale niezbyt popularnego serwisu - skorzystaj z naszego darmowego programu promocji takich serwisów! Szczegóły dostaniesz po rejestracji i wysłaniu wniosku o Współpracę za pomocą tego formularza


Zaloguj się

Login:
Haslo:
Zapamiętaj mnie:


Masz również możliwość szybkiej i bezpiecznej autoryzacji jeśli posiadasz konto w serwisie społecznościowym FaceBook, Twitter czy Microsoft Xbox Live!

Login with your Facebook account! Windows Live Connect Windows Live Connect

lub zarejestruj się