frame
zarejestruj
Miodny.PL Logo























Nie masz uprawnień redakcyjnych!

Dlaczego nasze serwisy wykorzystuja pliki cookies?
Uzywamy w celach statystycznych, reklamowych oraz autoryzacyjnych. Zawsze mozesz zastrzec cookies w swojej przegladarce. Jesli nie to pamietaj, ze m.in. nasza strona korzysta z tej technologii...


recenzja
Data: 2010-01-24, autor: Mantis, dotyczy: PS3

Uncharted 2 Among Thieves


Ubiegły rok zdaniem większości należał do Sony, nie można się temu
||
uncharted
||
sprzeciwić. Swoją drugą szansę dostało PSP, a i PS3 złapało wiatr w żagle, co przyczyniło się do rozbudowania biblioteki gier o wiele nowych perełek. Zadyszkę za to złapał Microsoft, a Nintendo spoczęło na laurach, zupełnie olewając toczący się wyścig, bo i tak już go wygrali w swoim mniemaniu. Nie piszę tego by komuś zrobić na złość, nie chcę też by wysnuto błędne wnioski w stylu „Sony górą, bo inni na to pozwolili”. Trzeba z honorem oddać, że PLAYSTATION3 stało się konsolą obowiązkową dla każdego szanującego się gracza, dla osób nie zapatrzonych ślepo w jedną markę, dla tych, co kochają po prostu, a może przede wszystkim, dobrze się bawić na swoim systemie. Jeśli nie brakuje ci pieniędzy, nie masz jeszcze najnowszej stacjonarki Sony i uwielbiasz nurzać się w wirtualnej przygodzie to zdecydowanie powinieneś zaopatrzyć się w PLAYSTATION3 w zestawie z grą Uncharted 2: Among Thieves. Ten pack sprawi, że już nigdy nie będziesz postrzegał gier w tych samych kategoriach.

Nie ma sensu bym ukrywał się ze swoim uwielbieniem do Uncharted 2, daremne wydaje się też zadawanie pytań pokroju – czy tytuł „Niegrzecznego Pieska” jest tak dobry jak wszem i wobec wszyscy piszą, mówią, a wręcz pieją. Odpowiedz jest Wam już doskonale znana, choćby po pierwszym akapicie mojego tekstu, ale i nie wierzę, że przed zagłębieniem się w moje wypociny nie oglądaliście choćby jednego materiału z gry, bądź nie czytaliście ani jednej recenzji. Ba! Wątpię nawet w to, że jeszcze w Uncharted 2 nie grałeś drogi Czytelniku? Recenzja ta pojawia się już na tyle późno, że można ją uznać tworem powstałym dla fetyszu bo ciągle Wam mało czytania o tym jaki to genialny tytuł dostało PS3. Wy zbereźniki, nie mam zamiaru odebrać Wam tej przyjemności z czytania kolejnej porcji zachwytów nad Uncharted 2. Tak, ta gra rządzi!

Artyzm wykonania w opisywanym tytule nie ma sobie równych. Nie będę jeszcze pisał jaki to ogrom poligonów składa się na budowanie całego świata, po którym porusza się rewelacyjnie wymodelowany Drake, zacznę od postawienia odważnej tezy – gry stały się sztuką! [gry już dawno stały się sztuką- kor.] W Uncharted 2 każda plansza zachwyca swoją odrębną wizją, nie czuć żadnej sztuczności, nie będziesz miał wrażenia, że coś powstało w taki, a nie inny sposób, bo wymagała tego gra. Za czasów GameCube’a zachwycałem się obiema częściami Metroid Prime, gdzie aż kipiało od detali, ale przykładowo drzwi usytuowane w suficie psuły cały efekt. Zastanawiam się czy łapiecie o co mi chodzi? Pisząc to chcę Wam dać do zrozumienia, że w wielu grach są lokacje, w których nikt tak naprawdę nie umiałby funkcjonować, normalnie żyć, a to za sprawą prostej przyczyny, bo wszystko powstaje na potrzeby gry. Jest zrobione tak by wygodnie się grało. Oczywiście to jest jedynie smaczek i mały detal ale mnie, maniaka, on bardzo cieszy. W całym tym zachwycaniu się nad naturalnością środowiska zapomniałem o wytłumaczeniu dlaczego Uncharted 2, moim zdaniem, można uznać za futurystyczny obraz sztuki. Zacząłem od stwierdzenia, że każda lokacja to odrębna wizja. To jak by inny obraz, gdzie nie stosuje się reguły „kopiuj i wklej”. Każdy ten „obraz” zachwyca ilością barw, mnóstwem uchwyconych obiektów, ogromem ukazanych konturów, nieregularnych kształtów. Do tego dodajmy grę światła i cieni, które tworzą odpowiedni efekt w zależności od tego na co padają, bo inaczej zachowuje się światło które oświetla betonową ścianę, a inaczej padające na strumyk, a jeszcze inaczej te znajdujące punkt swojego odbicia w śniegu. Ukazanie tego wszystkiego, co wypisałem powyżej bez dwóch zdań można uznać za sztukę ale nie będę dalej się w to zagłębiał bo powoli zacząłem zahaczać o temat grafiki, a nie chcę jeszcze się o tym rozpisywać, zrobię to w którymś z dalszych akapitów.

Kolejnym aspektem w jakim Uncharted 2: Among Thieves przełamuje barierę jest sposób w jaki została przedstawiona akcja, użycie słowa „filmowy” wydaje się trafnym określeniem. Dla wielu osób, moich znajomych, pokaz Uncharted 2 był wielkim szokiem, bo ci nawet nie umieli powiedzieć kiedy kończy się filmik, a zaczyna się gra właściwa. A wiedzieć musicie, że przerywniki są małym ułamkiem czasu jaki poświęcicie przy obcowaniu z tym tytułem. Większość rozmów usłyszycie w trakcie rozgrywki, gdzie usta naszych bohaterów nawet na chwilę nie raczą się zamknąć, komentując ciągle to co się dzieje na ekranie, dodajcie do tego liczne zabiegi z kamerą, zero przestojów między grą właściwą, a przerywnikami, ciągłą rozpierduchę i już staje się jasne czemu Uncharted 2 ogląda się niczym dobry film. Biję pokłony do samej ziemi i kwiczę z wrażenia nad zdolnościami tych ludzi. Odchodząc od tematu, jakiś miesiąc temu czytałem tekst, w którym padły liczne zarzuty dotyczące obecnej generacji konsol. Oczywiście nie będę ich tutaj przytaczał, a złapię tylko jeden kamyk rzucony w stronę konsol przez grzeszników, kamyk podpisany – „loading”. Przestoje w grach, gdzie doczytują się kolejne lokacje wraz z obecną generacją miały przejść do przeszłości. Jak każdy wie, ta sztuka się nie udała. Ale czy aby na pewno? Otóż Naughty Dog po raz kolejny dokonuje rzeczy „niemożliwych” i tak samo jak w pierwszej części Uncharted rozgrywka nie zostanie przerwana przez wstrętny ekran doczytywania się. Mogę sobie dać rękę uciąć, że nie było to łatwe do osiągnięcia, ale ci panowie szydząc z innych pokazali swoją klasę. Hideo Kojima, mój Ty mentorze, przystań w swym biegu i zadumaj się na chwilę… Zadumaj się grając w Uncharted 2. Niech czerwień wstydu pokryje twe oblicze, a łzy pokory po policzkach Twych niechaj spłyną. Tyś mym mistrzem jest, aleś niechybnie zbłądził! No bo z tym doczytywaniem danych w Metal Gear Solid 4 przesadziłeś, aż mi wstyd za Ciebie. Ostatnim zdaniem sprowadziłem siebie i mam nadzieje, że też i Hideo z powrotem na ziemię. [taaaa…- kor.]


następna strona


Muzyka sprawuje się bardzo dobrze, idealnie buduje nastrój oraz obrazuje w wyśmienity sposób wszystkie wydarzenia tak, że nawet ślepy wiedziałby, co się dzieje. Nuta pasuje do charakteru gry i od pierwszych chwil słychać, że i na ten element nie skąpiono grosza. Odgłosy otoczenia są takie jakie powinny być, nie ma co się rozpisywać. Rzemieślnicza robota. Zachwyceni na pewno też będziecie angielskimi głosami, które do każdej postaci pasują idealnie, ich dobór można nazwać strzałem w dziesiątkę! Aktorzy nie tyle, co podkładali głos, ale odgrywali swoje role niczym na planie filmowym. Sposób ten powinien stać się normą przy produkcji wszystkich gier. Polska wersja gry zdecydowanie nie ma czego się wstydzić. No może kilku wpadek, które przy zsumowaniu nie zapełniają palców jednej dłoni. Brawo dla SCEP i ich projektu aktualizacji 2.0! Jarosława Boberka słucha się wyśmienicie jako zakręconego ale i przezabawnego poszukiwacza skarbów, reszta postaci też wywiązuje się ze swego zadania. Oczywiście nie jest to poziom wersji angielskiej ale biorąc pod uwagę jakimi środkami i jak zdolnymi aktorami dysponują twórcy oryginalnej ścieżki dźwiękowej absolutnie nie mam im tego za złe. A i jeśli kogoś drażni dialog prowadzony po polsku to może bez problemu słuchać innych wersji językowych z polskimi napisami, bez zbędnego kombinowania bo język w mowie i napisach, można zmienić w każdej chwili wchodząc do menu głównego gry.

Jak się szarpie w Uncharted 2: Among Thieves? A no wyśmienicie, Panocku! - Taką oto uzyskałem odpowiedz od swojego najlepszego kumpla gdy dałem mu zagrać w dzieło Naughty Dog. Czy jego zdanie poprze każdy gracz? Jestem pewien, że tak! Mamy bowiem do czynienia z ewenementem w dziedzinie grywalności. [ewenementem w tej dziedzinie to ja nazwałbym Tetrisa albo Pac-mana- kor.] Niby nic nowego, niby nic świeżego, a daje radę, aż nie chce się odejść od konsoli. Każdy element gameplay`u został wyżyłowany do granic możliwości, nic nie zostało dodane na siłę, a całość rozgrywki cieszy niczym kolejna orgia nimfomankę. [ta metafora zasługuje na stojącą owację- kor.] Żaden etap nie przyczyni się do waszego znudzenia, nie oznacza to też ciągłej akcji, bo tym razem choć nadal dużo się strzela (pierwsza część gry z tego słynie), to i wystarczająco dużo jest momentów gdzie spokojnie złapiecie oddech i porozciągacie mięśnie, znaczy się Nate to zrobi, Wam pozostaje tylko obserwowanie jego wygibasów. W tym momencie mógłbym zacząć rozpływać się nad animacją postaci ale jeszcze pozostańmy przy obecnym temacie. Kompletnie rozwalił mnie etap na pociągu, w jego całej okazałości i długości, zachwytu nie było końca w początkowej scenie, której nie zdradzę. Przemieszczanie się w zasypanych śniegiem i oblodzonych szczelinach gór daje poczucie autentycznego odizolowania od świata cywilizowanego. Jednak jak później się okazuje i w tej głuszy człowiek zdążył nie raz postawić swoją stopę, powiem więcej, nawet wybudował tam to i owo o monstrualnej wielkości i zadziwiającym poziomie zaawansowania technologicznego. Dźwięk obracających się wielkich zębatek, tak przyjemnych dla uszu- czuje się jak ciężko jest je wprawić w ruch. Wystarczy już tego wypisywania etapów bo mogłem zdradzić Wam za wiele. Broniami posługuje się identycznie jak w pierwszej części, jeno rzucanie granatem zmieniło się in plus. Po mordzie oklepuje się używając samego „kwadratu”, a „trójkąt” odpowiada za uniki. Wyleciało używanie sensorów ruchu, co z jednej stron trochę boli ale prawdę powiedziawszy nie zgadzałoby się z obecną formułą, jaką przyjął developer. Tym razem będąc na wąskich przejściach wielokrotnie jesteśmy zmuszani do wymiany ognia z oponentami i średnio widziałoby mi się jednoczesna walka i wywijanie sensorami ruchu w padzie by nie spaść. A tak, w dwójce strzelać można w każdej pozycji i w każdym miejscu. Wrogowie nadal są tępi ale miło stawia się im czoła, tym bardziej, że doszły nowe typy wojaków okutych w ciężki pancerz, które skrzętnie skrywają każdy skrawek ich ciała. Miłą odmianą jest również dodanie opcji skradania się, szkoda, że można robić to tylko w momentach, w których gra tego sobie życzy. Skarbów jest dwa razy więcej do odszukania niż w pierwszej części, jak dobrze pamiętam jest ich 102. Trofea wpadają z biegu, bez większego męczenia się i dają powody do radości. Praca kamery ani razu nie przysporzyła mi problemu, co jest rzadkością w grach TPP, a jest to zasługą tego, że w większości tam, gdzie twórcy oczekiwali od nas cyrkowej zwinności, kamera sama gdzieś odjeżdża, tak aby jak najlepiej ukazać nam przestrzeń. W takich momentach nie mamy na nią żadnego wpływu, ale w całej reszcie to my operujemy nią kręcąc prawym analogiem. Rozwiązanie to jest praktyczne, a co najważniejsze sprawdza się idealnie. Uncharted 2 posiada tylko jeden minus, a jest nim walka z końcowym bossem. Tragedią jej nie nazwę, nie jest też jakaś super słaba, ale pozostawia wielki niedosyt, a w moim przypadku i niesmak. Przez ten pojedynek gra w końcowym rozrachunku nie dostaje oceny maksymalnej ode mnie.


poprzednia stronanastępna strona


Długo się opierałem by nie pisać o grafice, ale teraz przyszła „kryska na Matyska”. Zacznę banalnie rzucając wymowne sformułowanie – oto ci najładniejsza gra na rynku. Dalej rozwinę swoją wypowiedz pisząc: wszystko w Uncharted 2 przykuwa oko i nakazuje przetrzeć oczy ze zdumienia. A teraz rozpocznę normalne dywagacje – na samym niemal początku roku ukazało się Killzone 2, w którym grafika po dziś dzień jest przepiękna, a na tamten czas wręcz nie mogłem sobie wyobrazić, że Uncharted 2 może być ładniejsze od hitu Holendrów. A jednak myliłem się bo to, czego doświadcza grający w Among Thieves nie jest łatwo opisać w kilku słowach. Szczegółowość w wykonaniu postaci przebija wszystko, co do tej pory się ukazało, a animacja ruchów jest ultrapłynna, supernaturalna, uberrealistyczna. Tekstury w wyśmienitej większości zawstydzają konkurencje, której to z litości nie wymienię (pozdrawiam niemieckich developerów). Rozległe tereny zdają się nie mieć końca, obraz jak żyleta zachwyca swą dokładnością. Dodane zostało multum efektów specjalnych, a tym, który jako pierwszy daje się zaobserwować, jest efekt rozmycia. Celując w dany obiekt, dalsza plansza traci swą ostrość, symuluje to działanie ludzkiego oka koncentrującego się na wybranym elemencie. Bajer jest to przedni i teraz, gdy odpalam inne gry, to aż dziwnie się czuję bez tego wydawałoby się małego detalu. Wcześniej przebąkiwałem coś o oświetleniu i związanych z tym cieniach, więc teraz podsumuję to jednym słowem – brylant. Sypiący śnieg jeszcze nigdy nie wyglądał tak dobrze, zarówno w powietrzu gdy odbywa swoją wędrówkę ku ziemi, jak i na samej ziemi, gdzie można go rozdeptać pod butem. Wybuchy oraz towarzyszący temu dym w końcu wyglądają tak jak powinny, a nie jak śmieszna chmurka w pierwszej części. Woda wygląda jeszcze lepiej, co nie było takie znowu oczywiste, etap, gdzie pada deszcz daje ostro popalić układom graficznym w konsoli. W sumie każda jedna lokacja wyciska z naszego systemu wiele, bardzo wiele! Za każdym razem gdy odpalę Uncharted 2, i nieważne jaki level wybiorę, to i tak na początku mówię sam do siebie pod nosem „ten etap to istna perełka” ale później przechodzę kawałek gry i wcześniejsze sformułowanie się powtarza, tak samo jest za 5, za 10, za 30 minut. Odpalę później ten pierwszy etap i na nowo się nim zachwycam. Trudno w tej grze wybrać najładniejszy poziom bo każdy jest kapitalny. Animacja trzyma się idealnie i nie raczy zwolnić nawet przy walącym się bloku i innych cudach dziejących się na ekranie. Kolejna gra na PLAYSTATION3 postawiła poprzeczkę wyżej w dziedzinie generowania grafiki i aż się zastanawiam na ile jeszcze stać sprzęt Sony? Według słów Naughty Dog do kresu mocy jest daleko. Ale jak daleko, tego już nie określili.


poprzednia stronanastępna strona


Na przestrzeni całej recenzji nie poruszyłem jeszcze tematu fabuły, jak i trybu multiplayer. O tym ostatnim nie za wiele mogę powiedzieć bo nawet sekundy mu nie poświęciłem, ponieważ już taki ze mnie głupi drań, że konsoli nie mam podpiętej on-line (nawet się zrymowało). A co do całej fabuły to szczerze nie chce zdradzać nawet małego szczególiku, nawet takiego tyci-tyci. Proszę Was abyście sami zagłębili się w tą wielką przygodę i doświadczyli tej super produkcji na własnej skórze, a z mojej strony padło już chyba wystarczająco dużo słów zachęty. Uncharted 2: Among Thieves nie wypada olać, tą grę trzeba kupić i dumnie trzymać w swojej kolekcji. Ten tytuł stawiam na równi z Metal Gear Solid 4 i Resident Evil 4, a wiedzieć musicie, że to wielkie wyróżnienie. Przyznaję pełną rekomendację!

poprzednia strona


10 na 10 0.8



Grafika:    Arcydzieło wypalające gały swym pięknem! 100%
Dźwięk:    Muzyka i całość ścieżki na najwyższym światowym poziomie! 100%
Miodność:    Jest to tytuł który będziesz chciał pokazać synowi, a nawet wtedy świetnie się przy tym zabawisz! 100%
Ogólnie:    Obok MGS4 obecnie najlepsza gra tej generacji! 98%
Dotyczy wersji:
PS3

Autor:

Mantis


 

||
Video 1222
||

E3 09: Official Trailer

||
Video 1221
||

GC 09: Fortune Favors Trailer

||
Video 947
||

Uncharted 2 Announcement Teaser




Pora na Wasze komentarze:


||
boon2010-01-26 o godzinie 18:18:42, boon napisał(a):
szczerze to ja recenzją tego nie nazwałbym ;P raczej reklamą:P Ale czego innego spodziewać się po fanatyku ps3 i serii uncharted (jakim jest Mantis ;P)
||

||
ManiaQ2010-01-26 o godzinie 16:46:45, ManiaQ napisał(a):
Piękna gra. Piękna recenzja.
||

||
Bandi2010-01-24 o godzinie 19:06:26, Bandi napisał(a):
Ten kto kupi i się nie zgodzi z recenzją, autor zwraca pieniądze ;P

A na poważnie, to jestem w szoku, że ta gra aż tak dobrze wypadła. No cóż, trzeba odkurzyć PS3 i wkręcić się w klimat drugiego Uncharted, wszak jedynka nie była zła, więc nikt nie powinien być zawiedziony
||

||

Witaj niezarejestrowany, możesz dodać swój komentarz, jednak ten będzie widoczny po akceptacji przez moderatora. Zaloguj się aby dodać komentarz bez czekania:



Nick:

||


Tylko zarejestrowani użytkownicy mają odblokowane wszystkie funkcje serwisu (w zależności od poziomu).

Zachęcamy do rejestracji, zalogowania lub przypominacza hasła. Osoby zalogowane są premiowane m.in. brakiem wyświetlania reklam w serwisie i gwarantujemy brak spamu na poczcie. Zarejestrowani maja dostep do serwisu w wyzszej jakosci.




Nintendo GamersGate IQ Publishing Cenega City-Interactive Techland
Nasz serwis wciąż ewoluuje, cały czas szukamy miejsca w internecie, które nie wypełniają inne serwisy. Na początek próbujemy otworzyć się i zjednoczyć z naszym serwisem inne strony tematyczne. Jeżeli jesteś w redakcji dobrego ale niezbyt popularnego serwisu - skorzystaj z naszego darmowego programu promocji takich serwisów! Szczegóły dostaniesz po rejestracji i wysłaniu wniosku o Współpracę za pomocą tego formularza