frame
zarejestruj
Miodny.PL Logo























Nie masz uprawnień redakcyjnych!

Dlaczego nasze serwisy wykorzystuja pliki cookies?
Uzywamy w celach statystycznych, reklamowych oraz autoryzacyjnych. Zawsze mozesz zastrzec cookies w swojej przegladarce. Jesli nie to pamietaj, ze m.in. nasza strona korzysta z tej technologii...


recenzja
Data: 2008-04-07, autor: Malutki, dotyczy: WII

No More Heroes


Na konsole ukazuje się coraz więcej gier, które są mniej
||
No More Heroes
||
lub bardziej oryginalne. Wspólną cechą dla nich są bohaterowie, w których gracz ma okazje się wcielić, a także wątek fabularny, który buduje cały nastrój dla danego tytułu. Czy w świecie zdominowanym przez kontynuacje projektów znajdzie się miejsce dla produkcji niszowych, które na swój sposób są jedyne w swoim rodzaju? Na to pytanie postaram się odpowiedzieć w niżej przedstawionej recenzji.

Tytuły opierające się na motywach płatnych zabójców należą do typowych, tradycyjnych, natomiast niewiele powstaje innowacyjnych. Dobrym przykładem takiej gry jest "No more heroes". Już sam tytuł mówi nam wiele, główny bohater nie będzie nudny i perfekcyjny w swoim zawodzie, Travis Touchdown, bo o nim mowa, jest mordercą, który nie tylko zabija, ale również dąży do bycia najlepszym w swoim zawodzie. Pozbywa się w dość nietypowy sposób przeciwników- makabrycznie ich eliminując (co zostało ocenzurowane w europejskiej wersji gry). Jego głównymi zainteresowaniami są: anime oraz wrestling.

Akcja rozgrywa się w mieście Santa Destroy (swoją drogą bardzo wymowna nazwa miasta: "Święte Zniszczenie"). Touchdown mieszka w motelu "No More Heroes" - bardzo stylowym i przytulnym pokoju, wykończonym souvenirami anime oraz maskami wrestlerów.

Za sprawą beam - katany, miecza świetlnego, który zakupił na aukcji internetowej, oraz Sylvii Christel, dziewczyny którą zapoznał w "Death Match" barze został wprowadzony do świata rankingów najlepszych zabójców. Zaproponowała mu pracę, a ponieważ Travis był spłukany- przyjął propozycję, która, jak się okazało nie miała możliwości rezygnacji (w późniejszym czasie okaże się, że było to bardzo istotne).

Droga do bycia najlepszym wśród płatnych morderców nie jest wcale usłana różami:

Travis sam musi zarabiać na siebie - aby móc walczyć z bossami musi wpłacić odpowiednią sumę do bankomatu. Oficjalnie nasz heros pracuje w Job center- praca ta polega między innymi na zbieraniu kokosów, pracy na stacji benzynowej, czy też oczyszczaniu miasta z nieczystości, jak również przeszukiwaniu miasta w celu odnalezienia ukrytych "złóż złota" - ten dział życia bohatera można określić jako minigierki urozmaicające rozgrywkę. Jednak największą frajdę będzie sprawiało nam podejmowanie zleceń, polegających na zabiciu od kilkunastu do kilkudziesięciu osób - to właśnie jest prawdziwe oblicze gry. Pieniądze, które zarobimy możemy wykorzystać na kilka sposobów: zakup nowych ubrań, wizyty u dr Naomi w celu uzyskania nowych technologicznych zabawek czy też usprawnień.

W zachowaniu oraz rozwijaniu kondycji pomagają mu: Thunder Ryu - właściciel siłowni oraz mentor Travisa, kasety video, które zakupuje w pobliskim sklepie, oraz rosyjski pijak- Randal Lovikov - stały bywalec "Gold Town" (japanese bar), uczy go w zamian za odnalezienie i dostarczenie mu kul, które ukryte są w mieście.

Dość nietypowym miejscem zapisu gry jest toaleta. Możliwa jest przed ostatecznym pojedynkiem z bossem, jak również w motelu.

Tytuł ten jest grą free-roamingową, czyli mamy całkowitą swobodę poruszania się oraz podejmowania decyzji dotyczących pracy. Poruszanie po Santa Destroy jest możliwe w dwojaki sposób, a mianowicie możemy zwiedzać miasto w stylu turysty, czyli pieszo, bądź też futurystycznym motorem, którego nie da się nie zauważyć. Sam wygląd przykuwa spojrzenia. Przednie koło mniejsze od tylniego, co sprawia, że motocykl ma niewyobrażalnie dużą zwrotność oraz prędkość maksymalną (posiada dodatkowe przyspieszenie), możliwe są również skoki przydatne w późniejszych misjach. Mamy do dyspozycji widok z kamery wewnętrznej, co sprawia, że czujemy się jak prawdziwi motocykliści . Ten sposób przemieszczania się nadaje "No More Heroes" charakteru i kryminalnego klimatu.

Walka stanowi najmocniejszy atut tego dzieła. Nie spodziewajmy się skomplikowanych kombosów- system jest dosyć uproszczony, a polega on na wciskaniu przynajmniej jednego guzika, a podczas sesji finałowej wykonaniu odpowiedniego ruchu Wii-lotem zgodnym z wskazanym na ekranie telewizora kierunkiem cięcia. Możliwe są również przerzuty, których uczymy się z upływem czasu. Wykonujemy je poprzez ruch gruszką oraz Wii-lotem. Travis może wykonywać cięcia mieczem świetlnym w dwóch odmianach: górne i dolne (w zależności jak trzymamy kontroler ). Być może wydaje się, że jest to trochę za mało, ale takie stwierdzenie jest mylne, ponieważ dochodzą do tego nowe umiejętności, których nabywamy podczas przechodzenia gry oraz efekty, które towarzyszą podczas walki .


następna strona


Jedną z najważniejszych cech, które charakteryzują ten tytuł jest grafika . "No More Heroes" w tym wypadku prezentuje się średnio w porównaniu z innymi flagowymi tytułami dostępnymi na konsole Wii, ale jest na tyle stylowa, że nadaje jej uroku, którego nie sposób nie dostrzec. Wszystko jest utrzymane w komiksowym klimacie, a cienie nałożone na świat gry potęgują doznania płynące z dalszej eksploracji projektu Sudy [developer gry -kor.]. Animacja głównego bohatera jest iście nextgenowa- sposób w jaki Travis porusza się i atakuje jest jak najbardziej imponujący. Niestety , nie wszystko jest takie jak byśmy chcieli- gra potrafi zwolnić przy jeździe motorem, a otoczenie w oddali dorysowuje się, nie wspominając o brzydkich samochodach, które wyglądają jakby były zaprojektowane na PSX. Oszczędzono także szczegółów na postaciach, wszystko wydaje się takie kanciaste, ale co jest najdziwniejsze w tym wszystkim, to, że wszystko do siebie pasuje i tworzy niesamowitą otoczkę.

Na osobny akapit zasługuje oprawa audio. Tutaj nie ma żadnych zastrzeżeń, co chwila możemy usłyszeć oldschoolowe melodyjki z czasów NESa, które w połączeniu ze specyficznymi ikonami w menu jak i statystykach bohatera, wywołają uśmiech na twarzach graczy starszego pokolenia i wysyp wspomnień z dzieciństwa. Pozytywnie zostałem zaskoczony w momencie obejrzenia klipu Heavenly Star - do dzisiejszego dnia ta rytmiczna i pełna pozytywnych wibracji muzyka, płynie przez moje uszy, niczym strumyk napełniając mnie energią do dalszego funkcjonowania [to posłuchaj Maleo Reggae Rockers... -kor.].

Produkt finalny jaki otrzymaliśmy od Grasshopper Manufacture jest zdecydowanie godny polecenia. Mimo, iż cezura dosięgła Europę, grywalność pozostaje ta sama. Czuje się jednak pewien niedosyt i lekki zawód związany z tym faktem. No More Heroes jest klasą samą w sobie. Klimat świata płatnych morderców powiązany z czarnym humorem i lekką nutą oldschoolu, spowoduje, że tytuł zapadnie nam długo w pamięci, a motyw muzyczny gwizdany przez Travisa rozpali nasze zmysły. Jestem pewien, że wśród takich bohaterów jak: Nariko, Ryu Hayabusa [zyskałeś mój szacunek :) -kor.] czy też Dante, znajdzie się miejsce dla oryginalnego, jedynego w swoim rodzaju płatnego zabójcy "Travisa Touchdowna" [więc Agent 47 jest sztampowy...? -kor.]. Kto wie- może kiedyś doczekamy się kontynuacji No More Heroes...

poprzednia strona


10 na 10 0



Grafika:    Nie spowoduje opadu szczęki, ale jej styl jest bardzo charakterystyczny, nietypowy. 70%
Dźwięk:    Oldschool rządzi, a klip Heavenly Star nakręca pozytywnie na rozpoczęcie dnia z tytułem i nie tylko ;-) 90%
Miodność:    Możliwość kontynuacji gry na wyższym poziomie trudności z posiadanym już ekwipunkiem 85%
Ogólnie:    Jedyna w swoim rodzaju gra, warta wydania każdej złotówki. 90%
Dotyczy wersji:
WII

Autor:

Malutki


 

||
Video 587
||

Beam Katana Beatdown Gameplay

||
Video 586
||

Bloody Massacre Gameplay

||
Video 585
||

Killer Carnage Gameplay

||
Video 584
||

TGS 07 Boss Battle Cam Gameplay

||
Video 583
||

TGS 07 Combo Slasher Cam Gameplay

||
Video 582
||

30 Second Trailer

||
Video 581
||

Game Intro

||
Video 580
||

Special Action

||
Video 579
||

Japanese Trailer

||
Video 578
||

TGS 07 Cam Trailer

||
Video 577
||

GDC 07 Trailer

||
Video 576
||

TGS 06 Trailer




Pora na Wasze komentarze:


||
Bandi2008-05-07 o godzinie 00:37:52, Bandi napisał(a):
Ja dam 80% ale generalnie akceptuję w 100% to co napisał Malutki w recenzji, więc jak ktoś pomija słabo wykonane miasto to sobie może podciągnąć moją ocenę w górę :D
||

||
Krill2008-04-20 o godzinie 20:31:09, Krill napisał(a):
Kupcie No More Heroes. Tak klimatyczne i urzekające unikalną atmosferą tytuły to rzadkość. Ja jestem zachwycony i również daję 90% czy jak kto woli 9/10.
||

||

Witaj niezarejestrowany, możesz dodać swój komentarz, jednak ten będzie widoczny po akceptacji przez moderatora. Zaloguj się aby dodać komentarz bez czekania:



Nick:

||


Tylko zarejestrowani użytkownicy mają odblokowane wszystkie funkcje serwisu (w zależności od poziomu).

Zachęcamy do rejestracji, zalogowania lub przypominacza hasła. Osoby zalogowane są premiowane m.in. brakiem wyświetlania reklam w serwisie i gwarantujemy brak spamu na poczcie. Zarejestrowani maja dostep do serwisu w wyzszej jakosci.




Nintendo GamersGate IQ Publishing Cenega City-Interactive Techland
Nasz serwis wciąż ewoluuje, cały czas szukamy miejsca w internecie, które nie wypełniają inne serwisy. Na początek próbujemy otworzyć się i zjednoczyć z naszym serwisem inne strony tematyczne. Jeżeli jesteś w redakcji dobrego ale niezbyt popularnego serwisu - skorzystaj z naszego darmowego programu promocji takich serwisów! Szczegóły dostaniesz po rejestracji i wysłaniu wniosku o Współpracę za pomocą tego formularza