frame
zarejestruj
Miodny.PL Logo























Nie masz uprawnień redakcyjnych!

Dlaczego nasze serwisy wykorzystuja pliki cookies?
Uzywamy w celach statystycznych, reklamowych oraz autoryzacyjnych. Zawsze mozesz zastrzec cookies w swojej przegladarce. Jesli nie to pamietaj, ze m.in. nasza strona korzysta z tej technologii...


recenzja
Data: 2011-02-25, autor: Red, dotyczy: PC

Zombie Driver


Polacy nie gęsi, swoje gry tworzą. Wiedźmin i jego kontynuacja, Bulletstorm,
||
Zombie Driver
||
produkcje Techlandu, City Interactive ze Sniperem na czele - oj, dzieje się w kraju nad Wisłą! Tytuły "Made in Poland" zaczynają co raz śmielej wypływać na światowy rynek i, co ważniejsze, zdobywają tam należne im zaszczyty (ponad 100 nagród dla pierwszego Wieśka na przykład). Ale rodzima produkcja to nie tylko dzieła AAA, czyli te z pokaźnymi budżetami, ale także mniejsze, równie przyjemne propozycje. Przykładem tych ostatnich jest wytwór EXOR Studios, czyli Zombie Driver - gra, która zyskała uznanie wśród pokaźnego grona graczy. Skąd ten sukces? Dzięki prostocie!

Taksówka jako nowy sposób walki z zombie?


Wiecie jak to mówią: jest zombie, jest zabawa - czy jakoś tak... I właśnie z tego założenia wyszli panie i panowie ze EXOR Studios! A biorąc pod uwagę fakt, że dobrego nigdy za wiele, to tych przemiłych, zawsze głodnych i pośmiertnie obudzonych stworów tu cała masa. Są one głównym, najważniejszym bohaterem Zombie Drivera - wszak nazwa zobowiązuje. A co ci milusińscy robią? To co zwykle, czyli szerzą zgubę i wieszczą apokalipsę! W tym konkretnym przypadku chodzi o eksperymenty w wyniku których dochodzi do wypadku - czy naukowcy nigdy nie zrozumieją, że większość testów na ludziach tak się właśnie kończy? Finałem pracy "mózgowców" są wspomniane wcześniej stwory, zalewający okoliczne miasta niczym tsunami, na dodatek zarażając swą przypadłością żyjących - czyli de facto uśmiercając ich. No ale nie wszystkich rozumnych spotkał taki los! Jak w każdej tego typu opowieści, tak i w tej występują ocaleni. Niedobitki chcą ujść z życiem, zabunkrować i przeczekać zarazę! Niestety w większości przebywają oni z dala od bezpiecznej miejscówki, a sami bynajmniej blisko siebie nie są. Innymi słowy: trzeba ludziom pomóc i ich do bunkrów przewieźć! Oto nasze zadanie! Gracz wciela się w dość oryginalnego taksówkarza, którego zadaniem jest szeroko pojęta pomoc bliźnim. Oczywiście kierowca nie działa sam. Należy on do pewnej organizacji zwanej wojskiem (kojarzycie?) i podlega pod surowego, wysoko postawionego oficera. Wiecie co zwykle robi armia? Tak, zgadza się, walczy! I właśnie dlatego poza rozwożeniem cywilów, przewoźnik ma wybić jak najwięcej plugastw - ku chwale ojczyzny!

Nie ważne czy rozjedziesz, rozstrzelasz, podpalisz... ważne żeby je wszystkie dobić!


Jak widzicie fabuła zaprezentowana w Zombie Driverze jest równie skomplikowana, co tok myślenia typowego zombie. Historia gry to tak naprawdę mało znaczące tło uzupełniające całość. Prawdę powiedziawszy ja miałem problem aby przypomnieć sobie o co w niej chodziło... Czy to wada? Nie, bowiem w tytule EXOR Studios chodzi o coś zupełnie innego: o zabijanie na punkty, zdobywanie lepszych fur, kupowanie broni i szerzenie jeszcze większej demolki niż wcześniej. No ale od początku!

Opisywana przeze mnie produkcja to zręcznościowe wyścigi, które zostały urozmaicone bardzo ciekawym elementem - chodzącymi trupami. Zadanie gracza jest w teorii proste: przejechanie z punku "A" do "C" zwiedzając przy okazji "B" a więc zadania poboczne (bo one również występują, choć swą konstrukcją nie odbiegają od całości...). Ten schemat powtarza się w każdej z 17 misji wątku fabularnego oraz w starciach, czyli w zwykłej, "szybkiej" rozgrywce. Brzmi łatwo? W takim razie tylko brzmi! Droga do każdego z celów jest okraszona zastępami zombie i to najróżniejszych odmian. Mamy na przykład wielkie i grube zawalidrogi, mniejsze rzucające w nas przedmiotami plugastwa... Zresztą rodzaje potworów nie są ważne! Dlaczego? Bo wszystkie zostaną rozjechane, spalone, rozstrzelane, słowem: wrócą do grobu.

Aby wypełnić tę jakże szczytną ideę żółta, nowojorska taksówka nie wystarczy, prawda? Prawda! W zasadzie ten kultowy pojazd bywa przydatny wyłącznie przy początkowych etapach gry, później wypadałoby go zmienić lub ulepszyć - a jest w czym wybierać. Autorzy oddali w nasze ręce 8 różnych pojazdów oraz 9 śmiercionośnych ulepszeń tychże. Mamy do dyspozycji chociażby karabiny maszynowe, miotacze ognia, ba! nawet wyrzutnię rakiet! Jeśli dodamy do owego arsenału możliwość dodania tzn. "nitro" oraz opcję ulepszania wszystkich zainstalowanych usprawnień, to szybko dojdziemy do wniosku, iż nasz środek lokomocji jest istnym taranem, który z niebywałą łatwością radzi sobie z powierzonymi przez zwierzchnika misjami. By jednak nie było zbyt łatwo każdy "dopalacz" fury należy odblokować a później zakupić - zresztą inne samochody również. A skąd pieniądze? Z misji! Rozwożąc cywilów nie tylko niesiemy im pomoc, ale również inkasujemy za swą usługę należność. No co? Przecież nie można pracować za darmo! Powiem więcej: większość, a w zasadzie wszyscy pasażerowie obdarują nas hojnie jeśli poza zwykłą podwózką efektownie rozwalimy biegające wszędzie truposze... Wszystko sprowadza się do rzeźni? Jak najbardziej!


następna strona


Byle do przodu


Wiecie już jak mniej więcej wygląda rozgrywka w Zombie Driverze - to jazda przed siebie, do z góry wyznaczonego miejsca z widowiskową eksterminacją maszkar przy pomocy kół, siły rozpędu oraz broni, a także zliczanie pieniędzy jakie zarobimy - co by bardziej śmiercionośnie pukawki nabyć. Nie pisałem jednak o tym co najważniejsze, czyli wrażeniach z przechodzenia omawianego tytułu. Całość można opisać jednym zdaniem: jest fajnie choć monotonnie. Już wyjaśniam...

Na pierwszy rzut oka gierka wygląda na GTA II z umarlakami. To znaczy jasne, jakością grafiki przebija leciwą produkcję Rockstara, lecz stylistyka, perspektywa, oraz otwarte miasto (bo ono występuje) skłania do takich porównań. Na tym jednak podobieństwa między tymi dwoma produkcjami się kończą - na szczęście? Jeżdżąc po pokaźnych rozmiarów metropolii, dziurawiąc hordy bezmózgich przeciwników, podziwiając piękne efekty graficzne (o których później) dopadła mnie największa wada tej pozycji - monotonność. Strzelanie do wszystkiego co się rusza jest zabawne przez trzydzieści minut, godzinę, dwie, lecz na dłuższą metę nudzi. Oczywiście twórcy zrobili wszystko, aby z tej staromodnej gry wydobyć coś więcej - choć ostatecznie cel nie został do końca zrealizowany... O czym myślę? O zróżnicowanych oponentach (zwykłe zombie, ich gruba odmiana wybuchająca pod wpływem uderzenia, zwaliste zawalidrogi oraz psy) a także otoczenu podatnym na destrukcję. Niestety, mimo wszystko uczucia zmęczenie nie można było do końca uniknąć. Dlatego też jeśli ktoś cały wolny wieczór chce poświęcić z polskim tytułem, to odradzam takie poczynanie. Zombie Driver idealnie sprawdza się w roli przystanku między jedną a drugą większą propozycją. Zresztą i tak cała kampania wystarcza na góra trzy godziny... Jeśli podejdziecie do dzieła EXOR Studios właśnie w ten sposób, wówczas całkiem udanie umili Wam czas. Gra spełnia najważniejsze zadanie, jakie winna spełniać produkcja o takiej tematyce - udanie niweluje stres i pozwala na odprężenie po pracy.

Ależ ci zombie są łamliwi...


Powiecie, że taką samą funkcję spełnia MS Saper? Być może, ale na pewno wygląda gorzej niż polska produkcja! Pewnie, najpiękniejszą grą na świecie może nie jest, ale jako całość może się podobać. Grafika w Zombie Driver to przedstawiciel bardzo fajnej, oldschoolowej stylistyki, którą "dopakowano" rozwiązaniami z XXI wieku. Mowa oczywiście o PhysX, czyli systemie od nVidii - choć nie tylko.
Każdy przeciwnik usiłuje nas w jakiś sposób zatrzymać: jeden wybucha, drugi wpada pod koła, inny ciska cegły. Skutki tego typu działań są przeważnie wiadome - ot rozjeżdżamy delikwenta - lecz nie zawsze jest przyjemnie. Czasem bywa tak, iż nasza mordercza taksówka staje w płomieniach, wówczas musimy szukać rozsianych na mapie punktów naprawczych w przeciwnym razie fura wybuchnie. Zresztą każda napotkana machina potraktowana ołowiem podzieli jej los. I właśnie tego typu patenty wpływają na pozytywny odbiór oprawy Zombie Drivera. Stwory rozpadają się na miliony kawałków, ogrodzenia zostają staranowane, inne pojazdy zaliczają piękne eksplozje - nie można zarzucić produkcji brzydoty.

A co z dźwiękiem? Nijako... Zombie, bronie i dźwięk rozpadającego się cielska plugastwa brzmią bez emocji, czyli dokładnie tak samo jak muzyka przygrywająca gdzieś w tle - słyszymy ją głównie w menu. Szkoda, bo w tego typu produkcjach dźwięk mógłby wiele zdziałać. Po prostu brak soczystych wystrzałów oraz dźwiękowego uzupełnienia rzeźni, jaką czynimy...


poprzednia stronanastępna strona


Wszyscy bezpieczni? To czas kończyć...


Jeśli zagrywaliście się niegdyś w Carmageddon, to rodzime Zombie Driver powinno przypaść Wam do gustu. Propozycja polskiego studia dostarcza niezbyt długiej, lecz nieskrępowanej i satysfakcjonującej rozwałki otoczenia z truposzami na czele. Owszem ma ona swoje mankamenty, lecz biorąc pod uwagę fakt, iż był on robiony przez niezależnych programistów, a sam tytuł przez dłuższy czas sprzedawano wyłącznie poprzez Steama, to zrozumiemy skąd te wady. Nie tak dawno temu polską dystrybucję omawianej pozycji rozpoczęło City Interactive, które wydało ją w pudełku. Czy warto po nie sięgnąć? Nie jest to propozycja dla wszystkich, lecz osoby chcące umilić sobie czas bezstresową rzeźnią powinny być usatysfakcjonowane.

Za udostępnienie gry dziękujemy City Interactive, polskiemu wydawcy tytułu.



poprzednia strona


+ Przyjemna rozwałka;

+ Ciekawy pomysł;

+ Klimat znany z Carmageddona;

10 na 10 0
- Na dłuższą metę monotonna;

- Nijaki dźwięk;

- Długość zabawy;




Grafika:    Całkiem przyjemna oprawa 70%
Dźwięk:    Nijaki, bez wyrazu 50%
Ogólnie:    Bawi, choć trochę nudzi... 70%

Zalety Wady
Przyjemna rozwałka;
Ciekawy pomysł;
Klimat znany z Carmageddona;
Na dłuższą metę monotonna;
Nijaki dźwięk;
Długość zabawy;
Dotyczy wersji:
PC

Autor:

Red


 

||
Video 1667
||

Announcement Trailer

||
Video 1489
||

Blood Race Teaser HD

||
Video 1488
||

Complete Trailer HD




Pora na Wasze komentarze:


||
ManiaQ2011-03-04 o godzinie 17:54:18, ManiaQ napisał(a):
Carmaggedon WYMIATA!
||

||
Bandi2011-03-03 o godzinie 22:31:21, Bandi napisał(a):
Lubię takie gierki - no i przypomniała mi moje "szalone przejażdżki" w carmageddonie :P
||

||
Marcus Fenix2011-03-01 o godzinie 16:44:00, Marcus Fenix napisał(a):
To jest taki "odstresowywacz". Chcesz się wyżyć - włączasz Zombie Drivera i jedziesz !
||

||
Gość anonimowy2011-03-01 o godzinie 14:00:05, Gość anonimowy napisał(a):
fajna giera mozna sie wyzyc no i polska
||

||

Witaj niezarejestrowany, możesz dodać swój komentarz, jednak ten będzie widoczny po akceptacji przez moderatora. Zaloguj się aby dodać komentarz bez czekania:



Nick:

||


Tylko zarejestrowani użytkownicy mają odblokowane wszystkie funkcje serwisu (w zależności od poziomu).

Zachęcamy do rejestracji, zalogowania lub przypominacza hasła. Osoby zalogowane są premiowane m.in. brakiem wyświetlania reklam w serwisie i gwarantujemy brak spamu na poczcie. Zarejestrowani maja dostep do serwisu w wyzszej jakosci.




Nintendo GamersGate IQ Publishing Cenega City-Interactive Techland
Nasz serwis wciąż ewoluuje, cały czas szukamy miejsca w internecie, które nie wypełniają inne serwisy. Na początek próbujemy otworzyć się i zjednoczyć z naszym serwisem inne strony tematyczne. Jeżeli jesteś w redakcji dobrego ale niezbyt popularnego serwisu - skorzystaj z naszego darmowego programu promocji takich serwisów! Szczegóły dostaniesz po rejestracji i wysłaniu wniosku o Współpracę za pomocą tego formularza