frame
zarejestruj
Miodny.PL Logo























Nie masz uprawnień redakcyjnych!

Dlaczego nasze serwisy wykorzystuja pliki cookies?
Uzywamy w celach statystycznych, reklamowych oraz autoryzacyjnych. Zawsze mozesz zastrzec cookies w swojej przegladarce. Jesli nie to pamietaj, ze m.in. nasza strona korzysta z tej technologii...


recenzja
Data: 2011-01-25, autor: Red, dotyczy: PC XBOX 360

Sniper: Ghost Warrior


Snajper nie ma łatwego życia. Trzeba chować się w zaroślach, nosić
||
sniper ghost warrior
||
na plecach ciężki kamuflaż, który zapewnia przeżycie, no i należy wykazać się chirurgiczną wręcz precyzją podczas oddawania strzałów. Ta praca to niebezpieczny kawałek chleba przeznaczony dla najlepszych żołnierzy. Chcesz poczuć się jak członek tej elitarnej grupy? W takim razie Sniper: Ghost Warrior to gra dla Ciebie! A czy reszta graczy, ta bez militarnych upodobań, będzie się dobrze bawiła z dzieckiem City Interactive? Po odpowiedź zapraszam do naszej recenzji tego tytułu.

Snajperem być...


Losy każdego strzelca wyborowego są dość przewidywalne: przełożony zleca mu zadanie, które należy wykonać jak najlepiej i najciszej - przeważnie trzeba przyczaić się w jakimś koncie, namierzyć cel i "zdjąć go" jednym, celnym strzałem. I wiecie co? Podobnie jest w Sniper: Ghost Warrior, w którym wcielamy się w rolę właśnie takiego egzekutora, Tylera Wellsa (to znaczy przeważnie w niego...)!

Akcja gry toczy się w fikcyjnym państwie Isla Tureno umiejscowionym gdzieś w dżungli Ameryki Południowej. Po co zesłano do niego tytułowego snajpera? Bowiem trzeba obalić szerzący się tam reżim militarny - a przecież powszechnie wiadomo, że nic nie łagodzi obyczajów tak skutecznie jak wojna, prawda? Dlatego też Walls wraz z całym oddziałem wojska nawiedza Isla Tureno by przywrócić tam ład i porządek. Niestety nie jest to zadanie łatwe! Kraj do jakiego przybył dzielni wojacy to dobrze chronione miejsce, którego przywódcy chodzą z obstawą. Ale spokojnie, od czego mamy snajperów?

Wystarczy jeden strzał!


Jak się zapewne domyślacie historia przedstawiona w Sniper: Ghost Warrior nie należy do wybitnych. Z całą pewnością opowieść Tylera Wallsa nie jest elementem, który pcha nas do pokonywania kolejnych misji. Dlaczego? Bo została ona opowiedziana ekranami odprawy (zdjęcie celu, mapa i ściana tekstu, którą to czyta nam przemiła pani) a jej sam poziom pozostawia wiele do życzenia. Misje jakie zostały nam przedstawione są schematyczne, brak w nich zwrotów akcji czy innych niezbędnych części składowych czyniących z historii opowieść dobrą. Co więc zachęca gracza do zabawy ze tym tytułem? Oprawa, ciekawa tematyka i (niekiedy) klimat! Ale zacznijmy od początku...

Sniper: Ghost Warrior to FPS w którym wcielamy się w postać wspomnianego już Tylera Wallsa - strzelca wyborowego. Główne zadanie jakie stawia przed nami gra - poza celem ustalonym w jednej z szesnastu misji - to cicha i sprawna eliminacja wyznaczonej osoby, bądź grupy osób. Oczywiście aby nie było zbyt monotonnie (a umówmy realistyczny symulator snajpera za taki można uznać) scenarzyści urozmaicili zadania różnymi komplikacjami z którymi musimy sobie poradzić. Jeśli więc macie nadzieje na realistyczną grę oddające ciężkie życie strzelca to muszę Was zmartwić: Sniper to nie ten rodzaj gier. Dziecku City Interactive jest bliżej do Call of Duty niż którejś produkcji z serii ArmA - choć zwykle zabijamy oponentów jednym, celnym strzałem. Czy to wada? Nie, wręcz przeciwnie! Sniper to przykład dobrze zbalansowanej, dynamicznej rozgrywki, w której styl jej pokonania zależy od naszych upodobań.

Skradasz się czy walczysz?


Jak już wspomniałem kampania właściwa składa się z szesnastu dość ciekawie prezentujących się misji. Podczas pokonywania różnorodnych zadań twórcy postawili na naszej drodze przeszkody w postaci wrogich nam jednostek. I w tym miejscu pojawia się przytoczona wcześniej dowolność. Gracz w zależności od chęci i swych umiejętności może rozpocząć z nimi otwartą walkę lub też - jak na prawdziwego snajpera przystało - spróbować ich ominąć "załatwiając" sprawę po cichu. Zresztą do tego drugiego sposobu rozgrywki zachęca arsenał jaki nosi ze sobą nasz protagonista. W ekwipunku gracza znajdują się: karabin snajperski (jego model różni się w zależności od misji jaką wykonujemy), pistolet z tłumikiem, noże do rzucania i hak z liną (w niektórych miejscach musimy się gdzieś wspiąć lub też zejść na dół). Twórcy ewidentnie podpowiadają nam jak bawić się w ich tytuł - no dobra są granaty, ale to wyjątek potwierdzający regułę. I super, problem w tym, że skradanie się w Sniper: Ghost Warrior zostało wykonane przeciętnie! Dlaczego? Bowiem przeciwnicy mają "szósty zmysł" przez co po jednorazowym wykryciu jesteśmy bezustannie ścigani. Po prostu w momencie dostrzeżenia naszej pozycji przez jednego strażnika automatycznie "widzą" nas pozostali otwierając ogień (i to pomimo faktu natychmiastowego zabicia pierwszego gapia). Oczywiście da się zejść im z oczu i próbować przeczekać burzę, lecz cóż z tego, skoro ponowne wykrycie jest tylko kwestią czasu? Szkoda, bo chowanie się zostało dość ciekawie rozwiązane - ukrywany się w gęstej trawie, bądź innej kępie krzewów.


następna strona


Zresztą niezależnie od tego czy gramy po cichu i przemykamy niczym Sam Fisher czy też bawimy w Rambo to i tak w końcu trzeba wystrzelić swój pierwszy nabój. A jak strzela się w Sniper: Ghost Warrior? Bardzo dobrze! Szczególnie przyjemne są strzały oddawane karabinem snajperskim z dużej odległości - po celnie posłanym pocisku odczuwamy niemałą satysfakcję. Ponadto, pozytywne emocje potęguje efekt spowolnienia czasu, który włącza się przy wyjątkowo spektakularnych strzałach. Ten jakże efektowny patent pozwala nam obserwować lot kuli trafiającej w cel - wygląda to wprost genialnie. Dodatkowo spowolnienie czasu można włączyć samemu podczas celowania do celu. Kiedy mierząc w przeciwnika nakażemy bohaterowi wstrzymać oddech, wtedy otaczający nas świat na chwilkę zwolni byśmy mogli oddać piękny strzał. Jest to szczególnie przydatne na wyższych poziomach trudności gdzie celność pocisków wystrzeliwanych przez strzelca uzależniony jest od kierunku i siły podmuchu wiatru. Warto nadmienić, iż w tej grze morderczy jest każdy pocisk i to niezależnie od tego czy trafimy przeciwnika kulką pochodzącą z karabinu snajperskiego czy pistoletu - ba, tu nawet noże są wyjątkowo śmiercionośne! Tak, etapy strzelca wyborowego są bardzo ciekawie zaprojektowane i często wywołują na naszych twarzach uśmiech... Dlatego też nie mam pojęcia po co City Interactive wprowadziło do gry elementy zwykłego shootera!

Snajper nie zawsze działa sam!


W niektórych momentach twórcy rezygnują ze sympatycznego schematu opisanego powyżej. Jak? Dodając do swojej gry etapy czysto strzelaninowe. W niektórych fragmentach rozgrywki gracz zostaje zmuszony do zmiany postaci głównej. Po prostu pewne misje wykonujemy z dwóch różnych perspektyw - snajpera oraz wojaka. Brzmi świetnie? No niestety takie nie jest! Te etapy to klasyczne chwile strzelania i to niestety nie najlepsze. Podczas nich w łeb bierze cały przygotowany wcześniej klimat, a próba oderwania się od schematyczności okazała się błędem. Nie ma tu chowania się za przeszkodami, zabijanie przeciwników nie przynosi frajdy a całość sprawia wrażenie zrobionego na szybko i bez serca. Kto wie, być może etapy czysto FPSowe byłby lepsze gdyby nie słabe SI przeciwników, które swą głupotą lubi niekiedy porazić?

W tym momencie warto nadmienić, że nie są to jedyne momenty w których porzucamy karabin snajperski. Twórcy przygotowali także misje obserwatora gdzie "wystawiamy" cel innym strzelcom przy pomocy lornetki. A czy te fragmenty są lepsze? Owszem! Odgrywanie tej roli prezentuje się o wiele lepiej niż misje wojaka z pierwszej linii ognia. To bez wątpienia dobrze wykonane urozmaicenie od ciągłego strzelania.

Strzelec wyborowy w sieci.


Jak każda nowożytna strzelanina tak i ta posiada możliwość gry wieloosobowej. I wiecie co? Jest on dość ciekawy a jego wyjątkowość tego elementu rozgrywki bierze się z oryginalności jaką ze sobą niesie. Nie zrozumcie mnie źle, tryby jakie przygotowali dla nas twórcy są dość tradycyjne (ot choćby deathmatch), lecz tempo w jakich toczy się rozgrywka przez sieć jest zgoła inne od tego znanego chociażby z Call od Duty czy innego Bad Company 2. Po prostu wszystkie mapy zostały stworzone specjalnie pod "kamperów", a gra nagradza taktykę, spryt i wprawne oko snajpera. Oczywiście nie sposób porównywać mutli ze Snipera z grami droższej konkurencji - to nadal nie jest klasa wspomnianego Bad Company 2 - lecz mimo wszystko sieciowe zmagania w polskiej produkcji należą do ciekawych przeżyć.


poprzednia stronanastępna strona


Piękna dżungla równie dobrze brzmi...


Dzieło City Interactive to bardzo urodziwa produkcja i co do tego nikt nie powinien mieć wątpliwości. Gra powstała na silniku Techlandu, czyli Chrome Engine 4, który pokazuje, że pod względem graficznym stoi na najwyższym, światowym poziomie. Niekiedy tytuł wręcz urzeka swą urodą. Lokacje po których się poruszamy zostały pieczołowicie przygotowane, pełno w nich urzekającej roślinności (w końcu gra toczy się w dżungli) strumyków, wodospadów - to na prawdę może się podobać! Szczególnie urzekająco prezentuje się gra świateł i cieni. To głównie dzięki niej tworzy się ten fajny klimat jaki odczuwamy podczas rozgrywki. Właściwie istnieją jedynie dwa aspekty graficzne do których można się przyczepić. Są to zbliżenia - niektóre obiekty z bliska wyglądają słabo - oraz modele i animacje postaci. Owszem podczas zabawy zauważymy drobne wpadki (jak przenikanie się obiektów), ale nie psują one pozytywnego wrażenia jakie zostawia po sobie oprawa graficzna gry. Dodajmy także, że Sniper został świetnie zoptymalizowany przez co wizualną klasę tytułu docenią nawet ludzie ze starszym sprzętem.

Poprawnie prezentują się także wszelakie dźwięki. Odgłosy słyszane podczas rozgrywki zostały nieźle oddane no i świstające kule brzmią jak powinny. Tu warto wspomnieć, że City Interactive postanowiło udźwiękowić grę angielskimi aktorami a naszą rodzimą wersję spolszczyć kinowo. Czy to dobry zabieg? W mojej opinii jak najbardziej!

Daleka droga do ideału...

Niestety błędów w polskim Sniper: Ghost Warrior jest całkiem sporo i co gorsza są one dość frustrujące. Pierwszy i największy z nich to etapy strzelaninowe podczas których żegnamy się ze snajperem. Te misje są ewidentnie źle wykonane. Dobitnie pokazują one, że gra nigdy w ten sposób nie miała wyglądać. Prawdę powiedziawszy ja pokusiłbym się o ich całkowite usunięcie i to nawet kosztem długości - a zaznaczmy, iż nie jest to produkcja specjalnie czasochłonna. Do błędów rozgrywki można także zaliczyć niezbyt udane elementy skradania się, których nie dopracowano w pełni.

Kolejna wada - tym razem ta czysto techniczna - to niewidzialne ściany. Twórcy przewidzieli jedną konkretną drogę do celu i nie ma możliwości aby dojść do niego inną drogą. A co jeśli spróbujemy? To zatrzymamy się na niewidocznej barierze przez którą nie sposób przebrnąć. Szkoda bowiem tak pięknie przygotowana dżungla aż prosi się o to by dać graczowi więcej swobody - bezowocnie, oczywiście.

Warto wybrać się do Isla Tureno?


Sniper: Ghost Warrior to bardzo porządna strzelanina, która porusza dość oryginalną tematykę. City Interactive ewidentnie chciało zerwać z etykietką firmy wydającej słabe produkcje. I wiecie co? To dobry krok by ten cel został zrealizowany! Gra jest ładna, efektowna i daje sporo zabawy w etapach snajperskich. Oczywiście wiele jej elementów należałoby poprawić, ale patrząc na ten tytuł jako całość myślę, iż warto go sprawdzić - tym bardziej, że cena do tego zachęca. Zastanawiam się także czy przygotowywana edycja na konsolę Sony będzie jeszcze lepsza niż ta pecetowa. Miejmy nadzieję, że tak bowiem wtedy byłaby to świetna wprawka przed drugą częścią gry - nad którą już teraz trwają prace.

poprzednia strona


+ Piękna oprawa graficzna;

+ Efektowne spowolnienia czasu;

+ Nietypowa tematyka;

+ Optymalizacja;

10 na 10 0.5
- Etapy "wojaka";

- Niewidzialne ściany;

- Niedopracowane skradanie się;




Grafika:    Wizualnie gra prezentuje się bardzo okazale 80%
Dźwięk:    Bardzo poprawny 75%
Ogólnie:    Naprawdę udany FPS 75%

Zalety Wady
Piękna oprawa graficzna;
Efektowne spowolnienia czasu;
Nietypowa tematyka;
Optymalizacja;
Etapy "wojaka";
Niewidzialne ściany;
Niedopracowane skradanie się;
Dotyczy wersji:
PC

Autor:

Red


 




Pora na Wasze komentarze:


||

Witaj niezarejestrowany, możesz dodać swój komentarz, jednak ten będzie widoczny po akceptacji przez moderatora. Zaloguj się aby dodać komentarz bez czekania:



Nick:

||


Tylko zarejestrowani użytkownicy mają odblokowane wszystkie funkcje serwisu (w zależności od poziomu).

Zachęcamy do rejestracji, zalogowania lub przypominacza hasła. Osoby zalogowane są premiowane m.in. brakiem wyświetlania reklam w serwisie i gwarantujemy brak spamu na poczcie. Zarejestrowani maja dostep do serwisu w wyzszej jakosci.




Nintendo GamersGate IQ Publishing Cenega City-Interactive Techland
Nasz serwis wciąż ewoluuje, cały czas szukamy miejsca w internecie, które nie wypełniają inne serwisy. Na początek próbujemy otworzyć się i zjednoczyć z naszym serwisem inne strony tematyczne. Jeżeli jesteś w redakcji dobrego ale niezbyt popularnego serwisu - skorzystaj z naszego darmowego programu promocji takich serwisów! Szczegóły dostaniesz po rejestracji i wysłaniu wniosku o Współpracę za pomocą tego formularza