frame
zarejestruj
Miodny.PL Logo























Nie masz uprawnień redakcyjnych!

Dlaczego nasze serwisy wykorzystuja pliki cookies?
Uzywamy w celach statystycznych, reklamowych oraz autoryzacyjnych. Zawsze mozesz zastrzec cookies w swojej przegladarce. Jesli nie to pamietaj, ze m.in. nasza strona korzysta z tej technologii...


recenzja
Data: 2011-01-07, autor: Red, dotyczy: PC

Dark Fall 3: Zagubione Dusze


Sądzicie, że przygodówki to gatunek gier już praktycznie wymarły? Myślicie, iż
||
dark fall zagubione dusze
||
produkcje typu "point-and-click" to w dzisiejszych czasach przeżytek? W takim razie mylicie się! Owszem, lata świetności tego typu tytułów przeminęły, a dzisiejszy rynek nie dostarcza nam zbyt wielu pozycji na miarę Syberii, Mysta czy The Secret of Monkey Island, lecz mimo to staromodne, dobre przygodówki nadal są wydawane! Przykłady? Runaway, Machinarium czy Dark Fall. Właśnie, Dark Fall! Nie tak dawno temu na rynku pojawiła się trzecia część z tej serii o podtytule Zagubione Dusze - nazwa robi wrażenie, prawda? Miał to być klasyczny przedstawiciel swojego gatunku - no wiecie: przygodówka z trudnymi zagadkami, wymagającymi myślenia przeszkodami oraz z klimatem grozy w powietrzu. Innymi słowy: raj dla każdego fana takich gier! Czy tak się stało? Po odpowiedź zapraszam do poniższej recenzji gry Dark Fall 3: Zagubione Dusze.

Przeszłość czai się mroku.


Historia jaką opowiada trzecie Dark Fall kręci się wokół 11. letniej Amy Haven, która tajemniczo znika w dniu Nocy Świętojańskiej 2005. roku. Oczywiście żadne zaginięcie nie może przejść "bez echa", prawda? Prawda! Dlatego też policja rozpoczęła śledztwo w tej sprawie, a pieczęć nad nim sprawuje pewien tajemniczy Inspektor. Niestety policja - jak zresztą ma w swym zwyczaju - nie może sobie z tym problemem poradzić. Dochodzi do tego, że głównodowodzący akcją, pomimo usilnych prób rozwikłania zagadki, zmuszony jest się poddać. Po prostu brak mu poszlak niezbędnych do kontynuowania sprawy i to mimo faktu aresztowania podejrzanego sprawcy. Zebrano dowody, Inspektor w poszukiwania oddał serce lecz pomimo wielkiego zaangażowania dziewczynki nie znaleziono.
Od tajemniczego zniknięcia panienki Haven mija pięć lat, a sfrustrowany życiem i sprawą Inspektor wraca w miejsce rozpoczęcia swych poszukiwań. Przybywa on do Dowerton, znów w Noc Świętojańską, by pomimo przeciwności losów dokończyć śledztwo. Niestety pogodne niegdyś miasteczko zmieniło się przez ten czas nie do poznania. Stało się ono miejscem kultu satanistów, którzy odbywają w nim swoje obrzędy. Wydawać się może, że dręczące psychikę Inspektora demony nawiedziły i zniszczyły to miejsce - zresztą podobnie jak jego duszę. O dziwo wszystko wskazuje na to, iż największym złem tego miejsca jest... poszukiwana przez niego Amy! Dziwne SMSy, jakie Inspektor dostaje na swą komórkę wróżą mu złą przyszłość czającą się w cieniu... Czyżby to dziewczynka sprowadzała mrok na te miejsce? Pełny skrajnych myśli Inspektor postanawia wznowić śledztwo, tym razem na własną rękę. Opuszczone Dowerton będzie miejscem niezwykłej konfrontacji teraźniejszości z przeszłością - a nie jest to łatwe, w końcu demony czają się na każdym kroku...

Wszystko zaczęło się od... końca.


Jak widzicie opowieść, która rozgrywa się w Dark Fall 3: Zagubione Dusze jest dość oryginalna, a całości towarzyszy bardzo przyjemna nutka surrealizmu. Zresztą równie ciekawy jest początek gry, bowiem wszystko zaczyna się od efektownego... końca rozgrywki! Mowa tu o krótkim przerywniku filmowym, zdradzającym zakończenie opowieści. Czy to wada? Nie, bowiem zachodzimy w głowę co tak naprawdę zdarzyło się podczas przygody Inspektora. Ale nie wybiegajmy w przyszłość - zacznijmy od początku, czyli od odpowiedzenia sobie na pytanie: czym ta gra w ogóle jest?

Dark Fall 3: Zagubione Dusze to klasyczna, by nie powiedzieć oldschoolowa, gra przygodowa w której na świat spoglądamy oczami protagonisty, a wszystkie polecenia wydajemy klikając na otoczenie myszką - tak, to tzn. " point-and-click". Zgodnie z kanonem gatunku mamy tu lokację, po której możemy się poruszać wedle własnego uznania - oczywiście w miejscach do tego przeznaczonych - a wielofunkcyjnym kursorem myszki wykonujemy wszelakie akcje. Przy pomocy "gryzonia" obracamy obraz (pełne 360 stopni), podnosimy przedmioty, wchodzimy w interakcję z otoczeniem itd. Oczywiście gra podpowiada nam co możemy w danym momencie zdziałać - zmieniając wygląd kursora kontekstowo. Przykład? Kiedy chcemy iść w dane miejsce mysz przeistacza się w dłoń z wyciągniętym palcem wskazującym (spokojnie, Dark Fall nas nie obraża!), z kolei gdy można jakąś rzecz użyć - ot chociażby ją unieść - wtedy widzimy przed oczyma otwartą dłoń, bądź lupę - jeśli warto się któremuś przedmiotowi przyjrzeć bliżej. Innymi słowy: twórcy nie dają się graczowi zgubić, i podpowiadają nam co i kiedy należałoby zdziałać - standard. Nie oznacza to oczywiście, że Dark Fall 3 to tytuł prosty, o nie, wręcz przeciwnie! Gra jest piekielnie trudna, lecz jej skomplikowanie nie polega na utrudnieniach interfejsu, a na zagadkach logicznych, które naprawdę wymagają kilku dłuższych chwil namysłu - ale do tego jeszcze wrócimy...


następna strona


Czy to Ty, Amy?


Największa zaleta Dark Fall 3: Zgubione Dusze to towarzyszący nam klimat grozy. Jasne, po pewnym czasie widać w produkcji pewną powtarzalność melodii i zdarzeń, lecz i tak jest strasznie! Co więcej, groza występująca w tym tytule nie powiela oklepanego schematu potwora "wyskakującego" z szafy - choć to również w paru momentach się zdarza. Prawdziwe ciarki przechodzące po plecach wytwarza klimat osaczenia i niepewności, w jakim cały czas się poruszamy. Wszystkie lokacje wykonano tak, by chodzenie po nich dostarczało naprawdę wielu emocji. Każdy pokój pełny jest dziwnych znaków, śladów krwi, kości czy... manekinów, które ktoś poustawiał w przerażająco przemyślany sposób. Przechadzając się po wyzutych z życia korytarzach odczuwamy niezwykłe wrażenie pustki, przez co niepokój wzrasta. Uwierzcie mi: atmosfera w Zagubionych Duszach jest bardzo unikalna i naprawdę ciężko jest ją opisać. Zresztą twórcy skrzętnie ją budowali programując lokacje w taki sposób, aby dużą rolę odgrywało w nich światło - a umówmy się, to właśnie oświetlenie czyni z horroru horror.

Zło kryje się w mroku...


Właśnie, światło! Podczas rozgrywki twórcy wielokrotnie wysyłają gracza do ciemnych miejsc, które należy rozświetlić sobie latarką. Takie lokacje poprzedza upiorna komenda "TUTAJ" - serio, aż nie chce się wyciągać z kieszeni komórki Inspektora, która dostarcza światło. To co pokaże nam telefon zależy od pomieszania w jakim się aktualnie znajdujemy. Jeśli mamy szczęście to zauważymy jedynie klucz do sejfu, lub książkę zawierającą niezwykle cenną instrukcję. A jeśli mamy pecha? Cóż, to już musicie zobaczyć sami... Zresztą telefon komórkowy jaki nosi przy sobie Inspektor to bardzo wszechstronne urządzenie. Przy pomocy tego współczesnego gadżetu nie tylko oświetlimy sobie drogę, ale także odczytamy zaszyfrowane (?) SMSy od tajemniczej osoby, które często podpowiadają nam co robić - jednocześnie wróżąc rychły koniec odnosząc się do zaszłości protagonisty. Poza tym używając komórki możemy zapisać grę, wczytać ją lub też zmienić poziom trudności - twórcy oddali nam trudny i łatwy stopień skomplikowania. Czym się one różnią względem siebie? Ułatwionym, bądź utrudnionym wykonywaniem sekwencji zręcznościowych, które także w grze się pojawiają. Zmartwię jednak wszystkich przekonanych o tym, że łatwy poziom trudności ułatwi Wam zagadki. Oj nie, te zawsze są tak samo skomplikowane, czyli bardzo!

Łamigłówki występujące w Dark Fall: Zagubione Dusze należą do jednych z najtrudniejszych spośród gier przygodowych - to pewne. Poziom skomplikowania zagadek jest naprawdę wyśrubowany. Aby je rozwiązać trzeba sporo myśleć, łącząc ze sobą nie zawsze oczywiste fakty. Poza tym niekiedy należy wykazać się świetnym wzrokiem, bowiem wiele niezbędnych przedmiotów jest ukrytych! Trzeba uważnie przeglądać księgi jakie występują w grze, zapisywać sobie szyfry i klucze, odczytywać wszelakie schematy oraz zapamiętywać cyfry - bez tego ani róż. Powiecie: Red, ale od czego jest solucja!? Zgadza się, lecz problem w tym, iż wiele z zagadek jest generowanych losowo! Przykładem na to niechaj będzie jeden z kodów do drzwi stacji - jego trzy pierwsze cyfry są inne przy każdorazowym przejściu gry. A na czym w ogóle polegają te zagadki? Cóż, pomysł na nie jest dość typowy: a to musimy znaleźć coś w koszu na śmieci, innym razem poukładać porwaną fotografię, czy też dopasować jakiś klucz lub inny artefakt w odpowiednie miejsce. Każdy podniesiony przez nas przedmiot ( a warto wspomnieć, że niekiedy musimy naprawdę "złapać" i przyciągnąć go do nas aby ten drgnął ) trafia do nieskończenie wielkiego ekwipunku postaci w którym to spokojnie czeka na użycie - uwierzcie mi, każdy przedmiot wcześniej czy później się do czegoś przyda.


poprzednia stronanastępna strona


I tak brniemy naprzód, uważnie stawiając każdy krok, rozwiązując zagadki i nasłuchując mrocznego świata od czasu do czasu podskakując na krześle ze strachu. Inspektor ma na prawdę ciężki żywot - bo przecież któż chciałby spędzać swój wolny czas w tych okropnie wyglądających lokacjach? A właśnie, wygląd gry! Czas poświęcić chwil kilka i temu zagadnieniu.

Czy coś widać w ciemności, a może to tylko szept sumienia?


Trzeba stwierdzić, iż Dark Fall 3: Zagubione Dusze to przygodówka całkiem urodziwa. Nie mamy tu oczywiście wodotrysków graficznych na miarę Crysisa czy Uncharted, ale umówmy się, tak właśnie miało być. Twórcy poszli w zupełnie inną stronę starając się, aby wykreowany przez nich świat zawierał w sobie masę mroku i niewypowiedzianego zła. Tu każdy przedmiot powinien wręcz ociekać niepokojem, a swym wyglądem winien dawać do zrozumienia, iż niegdyś użyto go do niecnych celów. I wiecie co? Tak właśnie jest! Gra została pięknie wystylizowana graficznie, a uroku lokacjom dodaje bardzo dobra gra świateł, która tworzy prawdziwy klimat grozy. Niestety gorzej jest z postaciami. Modele ludzi, a w zasadzie duchów, są oddane wyjątkowo pokracznie. Jasne można to tłumaczyć tym, że nie mamy do czynienia z prawdziwymi postaciami - co i tak w przypadku gier wydaje się argumentem śmiesznym - lecz nie zmienia to faktu, iż na tle świetnych wnętrz wszelakie istoty wyglądają po prostu słabo. Niemniej i tak grafikę poczytuję jako niewątpliwy plus tej produkcji.

Równie dobry jest dźwięk. Melodia świetnie podkreśla niepewność, która unosi się w powietrzu, a odgłosy świata doskonale oddają charakter opowieści w jakiej bierzemy udział. Niestety gorzej wygląda sprawa polskiego udźwiękowienia. Nasze rodzime głosy brzmią strasznie sztucznie, a mówione przez nich kwestie wydają się wypowiadane bez emocji - ot, takie typowe czytanie z kartki. Oryginalne, angielskie udźwiękowienie prezentuje się w tym wypadu o niebo lepiej - a szkoda.


Niby ciemno, a błędy widać!


Dark Fall 3: Zaginione Dusze nie jest niestety produkcją idealną. Gra cierpi na klasyczne błędy gatunku. Pierwszy z nich to ślamazarne poruszanie się postaci. Inspektor chodzi jakby był starcem, który kroczy przez życie ostatkiem sił... To szczególnie frustruje w momentach, w których należy wrócić do wcześniej odwiedzonej lokacji - a to bardzo częste. Kolejne niedopracowanie to, moim zdaniem, wszystkie elementy zręcznościowe, o których już wspominałem. Są one ewidentnie wepchnięte w grę na siłę, a ich zadanie to sprawienie aby gracz przy ich wykonywaniu się spocił. Brzmi super? Owszem, szkoda tylko, że podczas nich w łeb bierze cały przygotowany wcześniej klimat! Zresztą on też z czasem się "wypala". Po prostu w pewnym momencie czujemy się zmęczeni powtarzalnością czynności jakie wykonujemy. Zabrakło tu elementów rozgrywki urozmaicających grę, przez co produkcja staje się na swój sposób przewidywalna.

Warto brnąć w mrok?


Dark Fall 3: Zagubione Dusze to bardzo dobry przedstawiciel zapomnianego dziś gatunku gier. Opowieść jaką przekazują nam twórcy jest ciekawa, długa i dostarcza ona wielu emocji. To bardzo klimatyczna historia, która - szczególnie na początku - straszy klimatem i ogólnym poczuciem niepokoju. Dostarcza ona także wielu różnorodnych i trudnych zagadek, które na pewno będą sporym wyzwaniem nawet dla największych fanów przygodówek. Gra w Dark Fall 3 to kilkanaście godzin porządnej walki ze strachem, a czas ten na pewno nie można uznać jako stracony. Zagorzali fani gatunku mogą z czystym sumieniem doliczyć jedno "oczko" do wystawionej przeze mnie oceny.

Za udostępnienie gry dziękujemy firmie IQ Publishing, polskiemu wydawcy tytułu.

poprzednia strona


+ Klimat grozy

+ Dobra, mroczna historia

+ Ciekawe lokacje

+ Dla fanów przygodówek: trudne zagadki

10 na 10 0.5
- Dla pozostałych: trudne zagadki!

- Archaiczne poruszanie się postaci

- Klimat, który na końcu po prostu słabnie




Grafika:    Nierówna, lecz ogólnie trzyma poziom! 70%
Dźwięk:    Dobry dźwięk, słaby dubbing 65%
Emocje:    Emocje gwarantowane 80%
Ogólnie:    Dobra, klasyczna przygodówka 75%

Zalety Wady
Klimat grozy
Dobra, mroczna historia
Ciekawe lokacje
Dla fanów przygodówek: trudne zagadki
Dla pozostałych: trudne zagadki!
Archaiczne poruszanie się postaci
Klimat, który na końcu po prostu słabnie
Dotyczy wersji:
PC

Autor:

Red


 




Pora na Wasze komentarze:


||

Witaj niezarejestrowany, możesz dodać swój komentarz, jednak ten będzie widoczny po akceptacji przez moderatora. Zaloguj się aby dodać komentarz bez czekania:



Nick:

||


Tylko zarejestrowani użytkownicy mają odblokowane wszystkie funkcje serwisu (w zależności od poziomu).

Zachęcamy do rejestracji, zalogowania lub przypominacza hasła. Osoby zalogowane są premiowane m.in. brakiem wyświetlania reklam w serwisie i gwarantujemy brak spamu na poczcie. Zarejestrowani maja dostep do serwisu w wyzszej jakosci.




Nintendo GamersGate IQ Publishing Cenega City-Interactive Techland
Nasz serwis wciąż ewoluuje, cały czas szukamy miejsca w internecie, które nie wypełniają inne serwisy. Na początek próbujemy otworzyć się i zjednoczyć z naszym serwisem inne strony tematyczne. Jeżeli jesteś w redakcji dobrego ale niezbyt popularnego serwisu - skorzystaj z naszego darmowego programu promocji takich serwisów! Szczegóły dostaniesz po rejestracji i wysłaniu wniosku o Współpracę za pomocą tego formularza