frame
zarejestruj
Miodny.PL Logo























Nie masz uprawnień redakcyjnych!

Dlaczego nasze serwisy wykorzystuja pliki cookies?
Uzywamy w celach statystycznych, reklamowych oraz autoryzacyjnych. Zawsze mozesz zastrzec cookies w swojej przegladarce. Jesli nie to pamietaj, ze m.in. nasza strona korzysta z tej technologii...


recenzja
Data: 2010-06-27, autor: Primo, dotyczy: XBOX 360

Medal of Honor: Airborne


Kontynuacja serii Medall of Honor od EA Games nosi dopisek Airborne.
||
Medal of Honor Airborne
||
Jest to FPS opowiadający o drużynie powietrzno-desantowej biorącej udział w II Wojnie Światowej. Historia od Electronic Arts zawiera jednak przekłamania historyczne, co mnie osobiście drażni. Seria konkuruje z Call of Duty i obie poruszają temat już wyświechtany- Omaha Beach. Przynajmniej tutaj wszystko odegramy od zaplecza. Pozycja została wydana na takie platformy jak Xbox, Xbox360, PS2, PS3 czy PC. Skupię się na tej ostatniej.

W grze wcielamy się w Boyda Traversa, członka 82. Dywizji powietrzno-desantowej. Naszym zadaniem jest zwalczenie wroga oblegającego Włochy, Francję, Holandię, Normandię czy wreszcie tereny faszystowskich Niemiec. Gra traktuje o II Wojnie Światowej i o samej fabule dużo mówić nie trzeba. Zaczynamy misję wyborem broni podstawowej, dodatkowej oraz broni krótkiej. Skupmy się na fajnym rozwiązaniu mającym na celu wprowadzenie w serię powiewu świeżości. Skoki na spadochronie. Twórcy dają nam okazję rozpoczęcia każdej misji skokiem z samolotu. Podczas wyskoku możemy zauważyć zielony dym, oznaczający bezpieczną strefę, gdzie powinniśmy lądować jeżeli chcemy zaliczyć pierwszy kontakt z ziemią za życia. Lądować możemy dosłownie wszędzie. Normalnie na lądzie, aż po dachy różnych budynków. Mamy do wyboru również strefy wroga jeżeli chcemy poczuć się niczym Rambo. Jest to pomysł innowacyjny i jak najbardziej udany i tu muszę pochwalić "Elektroników". Kolejnym plusem jest możliwość wykonywania zadań w dowolnej kolejności. Liniowość poszła w odstawkę co daję graczowi większą swobodę. Warto wspomnieć o opcji rozwijania naszego protagonisty. Po udanych strzałach we wroga w miarę czasu zdobywamy nowe doświadczenia strzeleckie, szybsze przeładowania oraz usprawnienia naszej broni takie jak przedni uchwyt poprawiający celność czy podwójny magazynek. A propos celowania. Podczas używania celownika, zostajemy pozbawieni ruchu. Jesteśmy wstanie tylko odchylać się w boki oraz w górę i do dołu. Jest to irytujące gdy w biegu chcemy precyzyjniej ostrzelać pozycje wroga, natomiast sprawdza się podczas wychylania zza osłony. Drugim, jak dla mnie, niepotrzebnym elementem w grze są medale. Jesteśmy nimi nagradzani za przejście misji na odpowiednim do medalu stopniu trudności. Przejdźmy do misji. Husky, Neptun, Market-Garden, Versity oraz Der Faktum- takie nazwy noszą misje, w których przyjdzie nam brać udział. Jak zauważyliście jest ich tylko 6. W owych misjach będziemy musieli odeprzeć atak nieprzyjaciela oraz wypędzić agresora z terenu, na którym się osadził. Moim zdaniem jedną z trudniejszych misji jest ta, w której musimy zająć most, a ten jest nafaszerowany faszystami z panzershrekami, gdzie na pewno nie raz będziemy zmuszeni ponawiać próbę jej przejścia. Trudnym orzechem do zgryzienia była też ostatnia misja, w której musimy zająć bunkropodobny budynek oczyszczając z niego wroga.
Zabawa z tą pozycją jest krótka, bo daje tylko 8-10 godzin gry. Zauważyłem także parę niedociągnięć. Pierwszym jest bieg. Nasz bohater jest w stanie przebiec całą mapę, mało- całą Europę jeżeli by była taka okazja, bez odpoczynku. Drugim talentem protagonisty jest skok z bardzo dużej wysokości i wyjście z tego cało. Jedyne, co tracimy to przy farcie dwa paski życia, gdzie z takiej wysokości powinniśmy się wbić w glebę. Jeżeli chodzi o realizm... Z tym moim zdaniem jest różnie. Zdarzało się, gdy sam zwalczałem batalion wroga, natomiast w niektórych sytuacjach musiałem polegać na wirtualnym koledze i jego niestety inteligencji. Skoro o tym mowa. Sztuczna inteligencja w Airbornie nie zachwyca. Nie raz byłem świadkiem, gdy przeciwnik gonił alianta niczym w zabawie w berka. Wroga można łatwo obejść, a ten nawet nie zmieni pozycji. Następną wadą tytułu są przekłamania historyczne. Kompletnie zmyślone wydarzenia w dwóch ostatnich misjach potrafią zepsuć zabawę. Podczas gry mamy do czynienia z dziesięcioma poziomami wroga. Co powiecie na 3 metrowe stwory niczym z filmu "Terminator". To jest ten dziesiąty. Pod koniec gry spotykamy się z mutantami, którzy są odporni na nie jeden magazynek wystrzelany w ich przerośnięte ciała. Mało to... nawet po wybuchu granatu przeciwpancernego, oponent przeżył. Dopiero po paru magazynkach i dzięki wyżej wymienionym granatom obaliłem przeciwnika. Dla niektórych może to być lekkie przegięcie, a dla drugich rzecz, która daję satysfakcję, gdy już zwalczymy olbrzyma. Krótko mówiąc manipulacja faktami moim zdaniem nie wyszła na dobre. To jeszcze nie koniec. Największą wadą, przynajmniej tą najbardziej mnie drażniącą i bawiącą zarazem jest grawitacja. Podczas potyczki nie raz byłem świadkiem jak i powodem niezwykłego "skoku" wroga. Strzelając w przeciwnika nawet małym coltem, odrzucało go jakby został poczęstowany całym magazynkiem shotguna. Przez te niedociągnięcie grając czułem się jakbym grał w przeciętną pozycję spod znaku fantasy. Przejdźmy teraz do drugiej, pozytywnej strony medalu. Tak jak wcześniej opisałem skoki spadochronowe oraz lokacje - możemy wejść do wielu budynków, zmierzać wieloma alejkami, by zaskoczyć wroga zachodząc go od flanki oraz sporo dachów gdzie możemy wcielić się w rolę snajpera, aby precyzyjnie wyeliminować przeciwnika.


następna strona


Grafika w Medal of Honor Airborne opiera się na silniku graficznym Unreal Engine 3 i muszę przyznać, że jak na 2007 rok wygląda to całkiem nieźle. Zwłaszcza miło obserwuje się zrujnowane miasto z lotu ptaka gdy spadamy z samolotu. Są i negatywne szczegóły takie jak niezniszczalne lampy, drewniane krzesełka czy inne meble nie ulegające destrukcji. Z broni palnej robiłem większe uszkodzenia niż po wybuchu granatu. Uszkodzenia, czyli nieudolnie odwzorowane ślady po nabojach na elementach mieszkania. Nie zabraknie też niewidzialnych ścian, ale tej wady praktycznie nie zauważymy podczas gry. Jednak są to tylko szczegóły, których lubię się czepiać, a patrząc z dystansu grafika ogólnie dała rade.

Co do strony dźwiękowej nie mam żadnych zastrzeżeń. Dźwięk bitwy roznosi się po mapie, a wystrzał naboi z borni nie jest niedopracowanym bzyknięciem, ale faktycznie brzmi realistycznie. Krzyk wroga czy naszego kompana np. po postrzale jest przekonywujący. Podczas zabawy spotkamy się także z wcięciami muzycznymi, które wręcz mobilizują do ataku wroga czy te towarzyszące podczas wygranej. Wszystko to zlane ze sobą tworzy niezwykłą atmosferę i dzięki temu możemy poczuć się jak na prawdziwym polu walki.

Multiplayer jest średnio udanym przedłużeniem gry. EA Games zaoferowało nam 3 tryby rozgrywki. Standardowo Deathmatch, Deathmatch spadochroniarzy oraz zadanie. Deathmatch, każdy wie o co chodzi. W drugim z wcześniej wymienionych trybów zmienia się nie wiele, a właściwie to tylko jedna rzecz. Jeżeli wybierzemy drużynę aliantów, będziemy rozpoczynać grę skokiem z samolotu po każdym kontakcie z ziemią za sprawą wroga, czyli śmiercią. Ostatni tryb, czyli "Zadanie" jest bardzo prosty. Naszym zadaniem jest wybór zespołu i walka o zdobycie jak i utrzymanie flag. Zwycięstwo przypada drużynie, która zdobędzie wszystkie flagi. Mało tu powiewu świeżości i mało tu... czegokolwiek. Multi jest wielce ograniczony oraz bardzo szybko mi się znudził.

Ogólne rzecz biorąc Medal of Honor Airborne przykuwa uwagę. Co prawda gra posiada wady takie jak przekłamania historyczne, słaby multiplayer, krótki singleplayer czy terminator. Z drugiej strony jest ładna grafika, bardzo fajne udźwiękowienie, swoboda w postaci nie linijności czy chociażby nowy pomysł ze skokami z samolotu. Drugim argumentem jest cena. Aktualnie jest ona bardzo niska. Jeżeli lubicie FPS'y o II Wojnie Światowej to polecam wam zapoznanie się z tą pozycją. Mimo wszystkich wad gra jest warta poświęcenia naszego jakże cennego czasu.

poprzednia strona


BRAK OCENY!



Dotyczy wersji:

Autor:

Primo


 




Pora na Wasze komentarze:


||

Witaj niezarejestrowany, możesz dodać swój komentarz, jednak ten będzie widoczny po akceptacji przez moderatora. Zaloguj się aby dodać komentarz bez czekania:



Nick:

||


Tylko zarejestrowani użytkownicy mają odblokowane wszystkie funkcje serwisu (w zależności od poziomu).

Zachęcamy do rejestracji, zalogowania lub przypominacza hasła. Osoby zalogowane są premiowane m.in. brakiem wyświetlania reklam w serwisie i gwarantujemy brak spamu na poczcie. Zarejestrowani maja dostep do serwisu w wyzszej jakosci.




Nintendo GamersGate IQ Publishing Cenega City-Interactive Techland
Nasz serwis wciąż ewoluuje, cały czas szukamy miejsca w internecie, które nie wypełniają inne serwisy. Na początek próbujemy otworzyć się i zjednoczyć z naszym serwisem inne strony tematyczne. Jeżeli jesteś w redakcji dobrego ale niezbyt popularnego serwisu - skorzystaj z naszego darmowego programu promocji takich serwisów! Szczegóły dostaniesz po rejestracji i wysłaniu wniosku o Współpracę za pomocą tego formularza