frame
zarejestruj
Miodny.PL Logo























Nie masz uprawnień redakcyjnych!

Dlaczego nasze serwisy wykorzystuja pliki cookies?
Uzywamy w celach statystycznych, reklamowych oraz autoryzacyjnych. Zawsze mozesz zastrzec cookies w swojej przegladarce. Jesli nie to pamietaj, ze m.in. nasza strona korzysta z tej technologii...


recenzja
Data: 2010-05-11, autor: Gigsav, dotyczy: PC XBOX 360 PS3

Batman: Arkham Asylum


Batman. Odkąd DC wprowadziło tę nazwę na
||
batman arkham asylum
||
rynek, chyba wszystkim kojarzy się jednoznacznie. Widzimy faceta napakowanego do granic możliwości, przyodzianego w zbroję i pelerynę lekko powiewającą na wietrze. Na twarzy ma maskę, niby nietoperz. Tak, to Batman. Po prostu Batman.

Był Batman jako komiks, był Batman jako kreskówka, a także doczekał się odsłony w historii elektronicznej rozrywki. Nie powiem, było kilka tych Batmanów. Batman Returns, Batman: The Caped Crusader czy dość świeży LEGO Batman. Wszystkie te gry nie przeszły jednak przez świat z wielkim echem. I tutaj do akcji wkracza studio RockSteady, tworząc coś naprawdę nowego. Świetna grafika, genialna, pomysłowa, mroczna, dynamiczna… nie wiem jak jeszcze można określić fabułę. Do tego mnóstwo niesamowitych pomysłów, wykonanych z niesamowitym rozmachem i pieczołowitością. Taka historia wchodząc na rynek jest wręcz skazana na sukces. Jeszcze nie wiecie o czym mówię? Domyślacie się? Teraz rozwieję wszystkie Wasze wątpliwości – chodzi o…

Jesteście gotowi? Jeśli tak – zacznijcie czytać. Przełom w trzecioosobowych grach akcji musiał kiedyś nastąpić…

Fabuła
Wierzcie lub nie, ale fabuła w Batmanie jest prosta, a jednocześnie bardzo zawiła i ciekawa. Wszystko zależy od tego w jakim stopniu zagłębiliśmy się w historii o Arkham i tym, co się w nim dzieje. Tak więc od początku.

Batmanowi nareszcie udaje się schwytać Jokera. Choć bohater dokonuje tego podejrzanie łatwo, to jednak chyba nikt nie będzie spekulować, iż szaleńcowi trzeba natychmiast znaleźć miejsce „zakwaterowania”. W tym Batman wybiera ogromny szpital dla chorych psychicznie: Arkham, położony na wyspie. Siedzą tutaj tacy życiowi przeciwnicy naszego Człowieka-Nietoperza jak Killer Croc, Bane, Trujący Bluszcz czy Strach na Wróble. Teraz pojawia się tam też Joker. Niestety – sielanka kończy się w momencie, gdzie chwilę po przekroczeniu przez Jokera „właściwej” części Arkham, złoczyńca ucieka. No cóż, ale przecież to wielki szpital psychiatryczny o mocno zaostrzonym rygorze, zaraz na pewno ktoś go złapie. Niestety tak się nie dzieje.


Jedynym znanym nam teraz faktem jest to, że Joker przygotowywał plan przejęcia Arkham bardzo długi czas, a teraz wprawia go w ruch. Zapowiada się noc w szpitalu psychiatrycznym, której nigdy nie zapomnicie, a którą będziecie zachwyceni aż do końca przygody z grą…

Gameplay
Już podczas intra gramy, a wokół nas pojawiają się po prostu nazwiska twórców. Co prawda jesteśmy postacią drugoplanową – w centrum uwagi bowiem znajduje się Joker. Od razu natrafiamy na jednego z przeciwników Batmana, a chwilę potem moment, gdy Joker śmieje się głównemu bohaterowi prosto w twarz. Po obejrzeniu następnego przerywnika – już jesteśmy na polu walki.
Naturalnie poruszanie zostało przypisane czterem klawiszom, które przejdą do historii – W, S, A oraz D. Jednak już tutaj nowość jeśli chodzi o myszkę. Klikając lewy przycisk – wyprowadzamy atak, natomiast prawy pozwala kontrować, kiedy wróg zamachnie się, by nas uderzyć. Każdy dźwięk *bam*, *bum*, *szczęk* „nabija” nasz licznik combo i pojawia się w liczbie razów, np. x32. Naliczanie uderzeń zostaje przerwane w momencie, gdy jakikolwiek przeciwnik uderzy Batmana, lub przez kilka sekund MY nie wymierzymy żadnego celnego ciosu. Im więcej punktów combo zdobędziemy – tym ataki Batmana będą szybsze i bardziej zabójcze. Nie wiem jaki jest rekord uderzeń wyprowadzonych w jednym combo, ale patrząc na możliwości, które gra nam oferuje – musi być duży.

Po skończonej walce stracone życie Batmana odnawia się (jednak to ile jego zostaje napełnione zależy od liczby punktów combo), a wszystkie łącznie zdobyte razy i punkty combo – przemieniają się w punkty doświadczenia, które możemy wydać na ulepszenia ekwipunku Batmana.
No właśnie, jeśli chodzi o ekwipunek. Czymże byłby Człowiek-Nietoperz bez Batarangu czy Pazura? Twórcy gry przygotowali dla nas całkiem wymyślny zestaw zabawek, którymi możemy posługiwać się podczas gry.
Podstawową i chyba najbardziej oczywistą bronią Batmana jest naturalnie Batarang, czyli mały, szlifowany kawałek metalu w kształcie nietoperza. W grze służy on do tymczasowego ogłuszania wrogów, a gdy połączymy go np. z polem elektrycznym – do ich neutralizowania.
Nie obyło się też bez Deszyfratora Sekwencyjnego, służącego do łamania elektrycznych zabezpieczeń przejść, tym samym je otwierając.


następna strona


Mamy też Pazur do zaczepiania się i modyfikacje wszystkich gadżetów.
Ach te modyfikacje modyfikacje. Jak już wspomniałem – wszystkie punkty za combo przeliczają się na punkty doświadczenia. Po osiągnięciu określonej ich liczby (takiej, aby kółko w środku wskaźnika życia zostało zapełnione), dostajemy jednorazową możliwość ulepszenia naszego sprzętu. To, co ulepszymy w żaden sposób nie wpływa na przebieg fabuły czy zadań, a zwyczajnie ułatwia rozgrywkę.
Dzięki modyfikacjom możemy dla przykładu sprawić, iż zamiast jednym Batarengiem będziemy rzucać trzema; nasz Deszyfrator Sekwencyjny będzie hakował urządzenia znajdujące się poza naszym zasięgiem; dodamy sobie kilka pasków życia poprzez modyfikacje pancerza; usprawnimy nasze ciosy za pomocą ulepszenia, które jeden cios „nabija” nam jako dwa.

Jak więc widać – możliwości jest sporo.
Teraz chciałbym zwrócić Waszą uwagę na przeciwników.
W grze wyróżniamy ich trzy typy: uzbrojony, nieuzbrojony i zmutowany Jadem. Uzbrojonych zachodzimy od flanki, kryjąc się w cieniu, ponieważ te zbiry lubią obstawiać teren w grupach. Eliminujemy wszystkich po kolei, uważając na wykrycie, ponieważ często jest ono równoznaczne ze śmiercią (OK, Batman to Batman, ale broń palna to broń palna...). Należy być więc ostrożnym i czym prędzej zdobyć ulepszenie pozwalające na zawieszenie wroga pod gargulcem :)

Nieuzbrojonych pokonujemy „na jawie”. Zawsze ci przeciwnicy atakują nas w sporych grupach, okrążając, a następnie uderzając. Te typy walki szczególnie przypadły mi do gustu, ponieważ kiedy osiągniemy wprawę w posługiwaniu się w grze myszką – ogłuszanie wrogów jest dla nas przyjemnością. Słuchać jak jęczą i padają niczym kłody to niezapomniane wrażenia. Możemy też wyprowadzać łamanie kości lub nokautowanie wrogów, kiedy ci leżą chwilowo ogłuszeni na ziemi.
Co jednak najważniejsze w tej mieszaninie - nigdy nie naszło mnie uczucie powtarzalności. Batmanowi przypisano konkretny i bardzo rozległy zestaw animacji uderzeń, więcej - niektóre z nich ukazywane są przez specjalne ujęcia w zwolnionym tempie. Po prostu doskonałość.

Ostatni typ to w zasadzie bossowie. Olbrzymie, zmutowane potwory, które pokonujemy poprzez odpowiednie uniki i bicie, kiedy taki Jadowy Chłop osłabnie.
Choć czasem trzeba się mocno namęczyć, szczerze powiedziawszy. Bo by ten Jadowy Chłop osłabł, należy najpierw, kiedy ten szarżuje na bohatera, ogłuszyć go Batarangiem, uniknąć uderzenia i rozpocząć zmasowany ciosowy atak.
Tak, to także jest urozmaicenie, jeśli chodzi o rozgyrwkę!

No ale dość już o biciu i zabijaniu, przejdźmy do esencji! Eksploracji Arkham! Skakania z najwyższych punktów i swobodnego unoszenia się!
Właśnie tak – w grze mamy nieograniczoną swobodę ruchu (choć na ograniczonym polu). Tutaj od razu nawiązuję do zagadek.
Otóż w Arkham, poza wrogami, którzy stają przed nami i są zbudowani z krwi i kości, do systemu łączności Batmana wkrada się niejaki Edward Nigma zwany „Człowiekiem Zagadką” . Od czasu, kiedy rozwiążemy jego pierwszą łamigłówkę – reszta staje się odblokowana na terenie całego ośrodka. Naturalnie nie musimy zagadek rozwiązywać ani zbierać, ale to nas napędza. Nie musimy, więc robimy, bo co nam szkodzi? Wszystkie zagadki, ich rozmieszczenie i stopień wykonania można nazwać majstersztykiem. Przy czym słowo „zagadka” definiuję tutaj tak jak gra, czyli bardzo ogólnie.

Zagadką jest znalezienie taśmy z nagraniami badań przeprowadzanych z więźniami Arkham czy Trofeów Człowieka Zagadki, ale nie tylko. Istnieją bowiem inne, te bardziej „zagadkowe” i to one dają nam główną radochę. O czym mowa? W każdym sektorze, do którego zawędrujemy naszym bohaterem, jest ukryta jedna z łamigłówek. Wyświetla się ona na ekranie, a my musimy ją po prostu rozwiązać, tzn. wykonać skan otoczenia, gdy jesteśmy w pobliżu rozwiązania. Przykładowo: „Co jest potrzebne ptaszkowi podczas deszczu?”. I zaczyna się poszukiwanie czegoś, co naprawdę może się przydać. Jednak po wcześniejszych zagadkach może nam się wydawać, że odpowiedź jest wieloznaczna, ma ukryte znaczenie, drugie dno etc. i w końcu nie wpadamy na pomysł, że chodzi o najprostszą odpowiedź – parasol, która leży w gablocie. Skanujemy otoczenie i otrzymujemy życiorys postaci, która w jakiś sposób jest z łamigłówką związana. To połowa zagadek bardziej zagadkowych.


poprzednia stronanastępna strona


Drugą są znaki zapytania, które musimy ze sobą połączyć za pomocą kamery w Trybie Detektywa, a następnie znów zeskanować otoczenie. Chyba nie trzeba tłumaczyć, że takie rozwiązania są piorunujące.
Ale ja tak ględzę o tym skanowaniu i Trybie Detektywa, a każdy, kto w grę nie grał ma nad głową znak zapytania. Więc tłumaczę.
Poprzez przyciśnięcie odpowiedniego klawisza na klawiaturze przechodzimy w tak zwany Tryb Detektywa. W trybie tym cały obraz nabiera granatowego odcienia, a gra podkreśla wszystkie istotne elementy otoczenia. Stanowi to też swoisty noktowizor Batmana, ponieważ możemy zauważać, na przykład, uzbrojonych wrogów kryjących się za rogiem. Pewnie doszliście już też do wniosku, iż ujawnia namalowane znaki zapytania, które należy połączyć. Przytrzymanie klawisza odpowiedzialnego za Tryb Detektywa powoduje, że zostaje wykonany wspominany skan otoczenia, stosowany raczej tylko do rozwiązywania zagadek.

Tak więc teraz powinniście rozumieć dlaczego przechadzanie się po Arkham sprawia tyle „radochy”. Zagadki. Zagadki są tego głównym powodem.
Ale nie tylko! Równie mocno na pokłony zasługuje otoczenie wykreowane przez twórców. Zwiedzimy Oddział Intensywnej Terapii, mocno chroniony przez zbirów Jokera; będziemy przechadzali się zrujnowanymi kanałami czy podziwiali Ogród Botaniczny. Zawitamy nawet do osławionej Jaskini Batmana!

No powiedzcie szczerze - bijemy pokłony, prawda?

Powoli chylimy się ku końcowi rozdziału „Gameplay”, jednak nie wypada nie omówić mosji.
Batman: Arkham Asylum składa się tylko z misji głównych. Ich uzupełnieniem są oczywiście zagadki, omówione wcześniej, a stanowiące swoiste sub-questy.
Wracając do zadań: każde jest na swój sposób inne, oryginalne i wciągające. Nie mamy tutaj nudnych podpunktów, które za rączkę prowadzą nas do celu. Jedno zadanie, mapa i jedziemy. Inaczej nic nie wyczarujemy. Po drodze napotykamy naturalnie mnóstwo wrogów i niespodzianek.

A taką największą niespodzianką moim zdaniem były spotkania ze Strachem na Wróble. Nagle Batman zaczyna wdychać specjalny gaz, dzięki któremu Crane (wspomniany Strach na Wróble) wkrada się do umysłu bohatera i przywołuje w nim najgorsze wspomnienia. Zazwyczaj na początku mamy do czynienia właśnie ze wspomnieniami, a następnie przechodzimy do elementów platformowych (tego jeszcze nie było!), mających big finale. Tutaj zaczyna się niesamowitość. Wszystko jest wykonane tak pomysłowo i z takim rozmachem, że zapiera dech w piersiach.
Takich „walk” w grze rozegramy kilka, a każda z nich zaskoczy nas czymś nowym. Szczególnie ta ostatnia, ale ciii…
Tak właśnie zakończę Gameplay. Lekki niedosyt. Mam nadzieję, że dostarczyłem Wam dość sporo informacji z nim związanych.

Grafika
Batman: Arkham Asylum jest na swój sposób grą rewolucyjną, jeśli chodzi o grafikę. W wersji na komputery osobiste dodano funkcję PhysX, dzięki której wszystko wygląda jeszcze ładniej i bardziej realistycznie (mamy nawet dynamiczny papier toaletowy!). Same modele i tekstury nie pozostawiają wiele do życzenia – są po prostu świetne. Świetnie wykonane, świetnie dopracowane, świetnie wyglądające. A co najważniejsze - optymalizacja również jest znakomita! Bez większych problemów komfortowo dla oka i komputera zagramy na bardziej sędziwych blaszakach
Tak, nie będę ryzykował, jeśli nazwę tę grę przełomem w dziedzinie grafiki. Jak twórcom udało się połączyć genialną optymalizację z tak genialną grafiką? Cóż, wypadałoby zapytać ich samych.


poprzednia stronanastępna strona


Dźwięk i muzyka
Na początek udźwiękowienie, gdzie najbardziej skupię się na grze aktorów. Powiem krótko: każdemu z nich należy się Oscar. Znakomite, po prostu znakomite. Joker zagrany w „Mrocznym Rycerzu” był wręcz doskonały, a to, co zaprezentowano w grze – czasem zdaje się być równie perfekcyjne. Każda postać ma swoją historię, jej głos, jej nastawienie w stu procentach oddaje klimat gry. Mroczny, niezbadany klimat. Pokusiłbym się nawet o stwierdzenie, że sam Batman przy głupiutkiej i zbyt pewnej siebie Harley Quinn, jakże "ostrym" Trującym Bluszczu czy w końcu samym Jokerze wypada najzwyczajniej słabo.

Jeśli zaś chodzi o ścieżkę dźwiękową, to jest ona na tyle dobra, że nadaje się do wszystkiego. Walki, przemierzania Arkham, spotkań ze Strachem na Wróble, choć powiem szczerze, że przy tak wciągającym gameplayu ciężko jakąkolwiek muzykę zauważyć. Jednak kiedy się wsłuchamy...
Albo inaczej - to właśnie ona dopełnia klimat gry. To dzięki niej czułem, że walczę, że w tym i w tym momencie nie ma żartów, natomiast, że w tym i w tym są.
Owacje na stojąco!

Podsumowanie
Nie bójmy się użyć słowa „rewolucyjna”, bo takie najlepiej określa grę Batman: Arkham Asylum. Gra wprowadza mnóstwo nowych rozwiązań, koncepcji, otwiera drogę na inne, bardziej innowacyjne pomysły. Wiemy już, że powstanie druga część i miejmy nadzieję, że dorówna ona pierwowzorowi, a nawet w głębi serca liczę na to, że go pobije.

poprzednia strona


+ + Niesamowity świat gry. Arkham aż pawa mrocznym klimatem, który tylko czeka, aż się w nim zanurzy i utonie;

+ + Absolutnie perfekcyjna fabuła. Takiej historii jeszcze nie było;

+ + Cały gameplay. Zagadki, system walki, pomysł, rozmach i dynamika;

+ + Grafika, do której nie można się przyczepić i trudno powiedzieć: „Mogło być lepiej”;

+ + Innowacyjne pomysły, wprowadzenie elementów platformowych, sprytne zaskakiwanie gracza;

+ + Oprawa dźwiękowa, zasługująca na medal.

10 na 10 0
- - Nawet nie miałem na nic pomysłu. Powiedzmy sobie szczerze: Gra jest bezbłędna.

-




Ogólnie:     100%

Zalety Wady
+ Niesamowity świat gry. Arkham aż pawa mrocznym klimatem, który tylko czeka, aż się w nim zanurzy i utonie;
+ Absolutnie perfekcyjna fabuła. Takiej historii jeszcze nie było;
+ Cały gameplay. Zagadki, system walki, pomysł, rozmach i dynamika;
+ Grafika, do której nie można się przyczepić i trudno powiedzieć: „Mogło być lepiej”;
+ Innowacyjne pomysły, wprowadzenie elementów platformowych, sprytne zaskakiwanie gracza;
+ Oprawa dźwiękowa, zasługująca na medal.
- Nawet nie miałem na nic pomysłu. Powiedzmy sobie szczerze: Gra jest bezbłędna.
Dotyczy wersji:
PC

Autor:

Gigsav


 

||
Video 1319
||

Gameplay 8 - ScareCrow Boss Battle

||
Video 1145
||

Spike Batman Special

||
Video 1144
||

Launch Trailer

||
Video 1143
||

Exclusive Gadgets Trailer

||
Video 1142
||

Playing the Game Featurette

||
Video 1141
||

Villains Trailer

||
Video 1031
||

E3 09: Exclusive Joker Trailer


Ale to Sony ma Jokera w rękach!...



Pora na Wasze komentarze:


||
Gość anonimowy2011-01-03 o godzinie 20:12:53, Gość anonimowy napisał(a):
Batman nie pochodzi ze stajni Marvela ;)
||

||
Bandi2010-06-13 o godzinie 22:47:08, Bandi napisał(a):
Ale Batman to nie ścigałka... Czasami trzeba odpocząć od ulubionych gatunków, tak bym grał na okrągło w Forzę :P
||

||
ManiaQ2010-06-12 o godzinie 10:07:53, ManiaQ napisał(a):
Dla mnie 8. Tak gra nie przekonała mnie do siebie. Powiem nawet, że pieniądze wyrzucone w błoto, przy świecącym Split/Second lub chociażby Blur.
||

||
Bandi2010-05-15 o godzinie 12:48:55, Bandi napisał(a):
Ja bym jej dał też 9, ewentualnie max 9,5. Grałem już dawno, ale pamiętam, że momentami trzeba było wykonać coś nielogicznego - nawet z punktu widzenia Batmana, ale nie powiem - to gra, do której wrócę za jakiś czas i przejdę jeszcze raz - nawet za rok - nie zestarzeje się szybko, chyba, że druga część będzie tak rozbudowana, że nie będzie sensu sięgać po pierwszą
||

||
Mantis2010-05-15 o godzinie 12:09:12, Mantis napisał(a):
Ocena trochę nie za wysoka. Nowy Batman jest świetną grą, ale na ocenę 9:)
||

||

Witaj niezarejestrowany, możesz dodać swój komentarz, jednak ten będzie widoczny po akceptacji przez moderatora. Zaloguj się aby dodać komentarz bez czekania:



Nick:

||


Tylko zarejestrowani użytkownicy mają odblokowane wszystkie funkcje serwisu (w zależności od poziomu).

Zachęcamy do rejestracji, zalogowania lub przypominacza hasła. Osoby zalogowane są premiowane m.in. brakiem wyświetlania reklam w serwisie i gwarantujemy brak spamu na poczcie. Zarejestrowani maja dostep do serwisu w wyzszej jakosci.




Nintendo GamersGate IQ Publishing Cenega City-Interactive Techland
Nasz serwis wciąż ewoluuje, cały czas szukamy miejsca w internecie, które nie wypełniają inne serwisy. Na początek próbujemy otworzyć się i zjednoczyć z naszym serwisem inne strony tematyczne. Jeżeli jesteś w redakcji dobrego ale niezbyt popularnego serwisu - skorzystaj z naszego darmowego programu promocji takich serwisów! Szczegóły dostaniesz po rejestracji i wysłaniu wniosku o Współpracę za pomocą tego formularza