frame
zarejestruj
Miodny.PL Logo























Nie masz uprawnień redakcyjnych!

Dlaczego nasze serwisy wykorzystuja pliki cookies?
Uzywamy w celach statystycznych, reklamowych oraz autoryzacyjnych. Zawsze mozesz zastrzec cookies w swojej przegladarce. Jesli nie to pamietaj, ze m.in. nasza strona korzysta z tej technologii...


recenzja
Data: 2010-04-15, autor: Mantis, dotyczy: PS3

God of War 3


Niektóre serie gier nigdy nie zostaną przez nas zapomniane. Potrafimy zapałać
||
God of War
||
sympatią do postaci tam występujących, przejmujemy się ich losem i zawsze pragniemy jeszcze choć ten jeden raz zobaczyć co u nich słychać. Nie będę się szczególnie rozpisywał i utnę w tym momencie swoje wywody by przejść do meritum sprawy. Opis we wstępie idealnie pasuje do serii God of War, której korzenie sięgają nie tak znowu odległych czasów PlayStation 2. Tak krótki okres czasu wystarcza by perypetie żądnego krwi Bogów Olimpu Kratosa wpisały się złotymi literami na karty przemysłu „growo-pod-telewizorowego”. Pisząc jaśniej – konsolowego.

God of War III wylądował w napędzie trzeciej stacjonarnej konsoli Sony z wielkim hukiem miażdżąc przy tym całą konkurencję. Nikomu nawet przez myśl nie przeszło, że gra mogła zawieść. Dostajemy bowiem tytuł dopracowany, bardzo grywany, przepięknie wykonany, wystarczająco długi a przy tym emocjonujący. Co prawda rewolucji nie ma, ale zdecydowanie jednak jest to gra rewelacyjna – kolejny wielki hit na PLAYSTATION 3!

Podobał Wam się graficzny przepych w Uncharted 2: Among Thieves? Na pewno tak, bo wykonanie tej pozycji potrafi wprowadzić w osłupienie – przy God of War III będziecie w równie wielkim szoku. Obie te gry w chwili obecnej są najładniejszymi grami na konsolach, o ile nie najładniejszymi w ogóle. Trudno przy tym jednoznacznie stwierdzić która z tych gier wygląda lepiej. Przeszkadza w tym stylistyka i całkiem inny klimat oraz gatunek jaki sobą reprezentują. Niemniej jest to problem, który nieszczególnie powinien nas interesować – lepiej zająć się dokładniejszym opisem tego, co dzieje się na ekranie naszych telewizorów przy obcowaniu z God of War III. Nasz zmysł wzroku co rusz zostaje oczarowany ogromem lokacji, szczegółowością tekstur, genialnym oświetleniem i pierwszoligowym wykonaniem postaci, nie zapominając przy tym o świetnej ich animacji. Całość stara się trzymać 60 klatek na sekundę, ale zdarzają się spadki nawet do 30 klatek, co wcale niczym złym nie jest, ponieważ dla wielu developerów trudno osiągnąć nawet ten dolny pułap, który i tak w GoW III to rzadkość. W podziwianiu ogromu lokacji pomaga nam świetna praca kamery, na którą gracz nie ma żadnego wpływu. Może to w pewnym sensie frustrować, może nawet złościć, niemniej jednak developer postarał się aby tak nie było. Wyśmienicie sprawdza się nowa technika wygładzania krawędzi, która ponoć możliwa jest tylko na PS3. Mowa tu o MLAA. God of War III posiada 4xMLAA, za co odpowiedzialny jest procesor CELL. Wracając do wykonania odwiedzanych w grze miejscówek, są to nieraz ruchome, żywe istoty. Zapewne domyślacie się o jakie stworzenia Greckiej mitologii chodzi, ale ja w swojej recenzji nie chcę podać nawet jednego spojlera, nawet takiego, o którym każdy już wie. Reszta lokacji również powoduje opad szczęki i prowadzi do następującej konkluzji – świat helleński jeszcze nigdy nie wyglądał tak dobrze. Wrażenie to potęguje ścieżka dźwiękowa w której zakochałem się od pierwszego usłyszenia. Symfoniczne utwory i chóralne śpiewy wywołały na moim ciele niejednokrotnie ciarki!

Osobny akapit zostawiłem by ocenić starania naszych rodzimych aktorów przy okazji lokalizacji God of War III. Angielska wersja oczywiście jest mistrzostwem świata i nie ma co się przy niej rozpisywać, więc zajmę się opisem Polskiej wersji. Pod postać Kratosa głos podkłada Bogusław Linda, czyli czołowy twardziel mieszkający nad Wisłą. Herkulesem jest Michał Żebrowski. Obaj panowie starali się jak tylko mogli. W sumie cała ekipa wycisnęła z siebie wszystko, uzyskując lokalizację niemal idealną. Jednak w mojej opinii Uncharted 2 wypada trochę lepiej w kwestii doboru głosów (Jarosław Boberek w roli Nate jest lepszy od oryginału), ale przez dwie małe wpadki stawiam God of War III i Uncharted 2 na równi, jeśli chodzi o jakość Polskiej wersji językowej.

Czytając obecnie greckie mity, wielokrotnie zestawiałem je z tym, co możemy spotkać na swojej drodze w God of War III. Bardzo miło się przekonać z jaką dbałością o szczegóły podszedł developer przy okazji tworzenia fabuły. Całość idealnie wtapia się w mitologię, dokładając nowe informacje od siebie, czasami też przekręcając ją co nieco. Można odczuć wrażenie, że losy Kratosa są trzecim dziełem Homera, zaraz obok Iliady i Odysei. Dziełem, które nie mogło ujrzeć światła dziennego ze względu na swoją brutalność oraz fakt, że Kratos przeciwstawia się całemu Boskiemu klanowi, szukając swojej zemsty w śmierci Zeusa. Scenariusz bogaty jest w masę ciekawych smaczków. Dialogi między postaciami nie nudzą, wręcz zachęcają do poznawania dalszej historii. Zakończenie w moim mniemaniu wypada rewelacyjnie. Przechodząc GoW III czułem się w pełni usatysfakcjonowany tym czego doświadczyłem na przestrzeni całej gry. Bardzo cieszy również fakt, że końcówka jest punktem kulminacyjnym a nie zwykłym, nic nie wnoszącym do fabuły zakończeniem, takim bez wyrazu i żadnego elementu zaskoczenia. Autorzy scenariusza już sporo wcześniej wyciągnęli swoje asy z rękawa dlatego zakończenie GoW III zaliczam jako ogromny plus. Gra zaczyna się ze sporą pompą i z jeszcze większą ilością fajerwerk kończy historię Kratosa.


następna strona


God of War III jest bardzo grywalną pozycją, tytułem wciągającym do tego stopnia, że nie mogłem się oderwać od konsoli póki nie ujrzałem napisów końcowych. Wpadłem jak w bagno i nie potrafiłem z tego wyjść, nawet nie chciałem tego czynić. Szlachtowałem kolejnych rywali i cieszyłem sadystycznymi akcjami, które wykonywałem klepiąc w przyciski na padzie. Krew bryzgająca na prawo i lewo cały czas utrzymywała na mej twarzy uśmieszek rzeźnika. Ta gra budzi w człowieku chorą rządzę mordowania. Odcinanie kończyn, urywanie głów, wyrywanie/wyłupywanie oczu są tutaj akcjami na porządku dziennym, wręcz rutynowymi scenami przewijającymi się na przestrzeni całej gry masę razy. Kratos to kawał wkurzonego skurczybyka a przeciwników stających mu na drodze czeka tylko jeden los – śmierć. Walki z bossami wspinają się na wyżyny swej efektowności i fundują nam iście epickie doznania, w czym nie ma ni krzty przesady. Walka z każdym z nich jest oryginalna i znacząco różni się od innych. Oczywiście wszystko sprowadza się do nawalania ile tylko wlezie w rywala, ale trzeba to robić z pomyślunkiem. Na każdego jest jakiś sposób i do nas należy odkrycie tej przysłowiowej „pięty Achillesa”.

Oręż użyty w GoW III zaskoczył mnie swoją atrakcyjnością i użytecznością. W poprzednich częściach człowiek cały czas wykorzystywał tylko ostrza chaosu, zapominając kompletnie o innych broniach. Tym razem wszystkie narzędzia mordu zostały zrealizowane po mistrzowsku i każde z nich wykorzystywałem w równym stopniu. Przed ukończeniem gry, wszystko wbiłem na najwyższy level, a warto było to zrobić, gdyż po takim tuningu wzbogaca się wachlarz możliwych do wykonywania kombinacji. Tych jest całe mnóstwo i aż grzechem byłoby spłycanie tak bogatego systemu walki, przechodząc grę z wykorzystaniem tylko jednego combo. Oczywiście jest to możliwe, ale gdzie w tym jakakolwiek przyjemność?

Po przejściu gry odblokowane zostają dodatki. W skrócie: nowe stroje dla Kratosa, najwyższy tryb trudności, masa wartych obejrzenia materiałów z produkcji gry oraz dodatkowy tryb wyzwań. Może wydawać się, że to mało, ale wcale tak nie jest.

God of War III było tytułem oczekiwanym przez wielu z nas. Wątpię by ktoś czuł się zawiedziony. Wątpię by w ogóle ktoś czuł niedosyt. Gra dostarcza nam o wiele więcej, niż mogliśmy się spodziewać. Jest to również ostatni tytuł jaki ukończyłem na swojej świętej pamięci „PStrójce”. Godne pożegnanie dla mojej strapionej przez wielogodzinne granie konsoli. Nawet nie jest mi smutno, bo cieszę się, że zdążyłem, jeszcze przed ostatecznym jej odejściem, zagrać w God of War III. Jest to śmierć godna każdej konsoli. Kratos przeprowadził ją w zaświaty, do otchłani Hadesu fundując jej kilka niezapomnianych godzin spędzonych w świecie mitologicznej Grecji. Wasze konsole też powinny doświadczyć tej przygody. Dajcie im płytkę z God of War III, a szybko nie zostanie ona wypluta z napędu. Kończąc recenzję chcę Wam polecić jeden z najlepszych tytułów, jakie ujrzały światło dzienne w tej generacji konsol, a jest to oczywiście God of War III.[Mantis]

poprzednia strona


10 na 10 0.5



Grafika:    Przepiękna, niczym w Uncharted 2! 100%
Dźwięk:    Już mam na swoim odtwarzaczu MP3 100%
Miodność:    Przygody Kratosa chciałbym jeszcze wiele razy odświeżyć 90%
Ogólnie:    Pozycja warta każdej wydanej złotówki! 95%
Dotyczy wersji:
PS3

Autor:

Mantis


 




Pora na Wasze komentarze:


||

Witaj niezarejestrowany, możesz dodać swój komentarz, jednak ten będzie widoczny po akceptacji przez moderatora. Zaloguj się aby dodać komentarz bez czekania:



Nick:

||


Tylko zarejestrowani użytkownicy mają odblokowane wszystkie funkcje serwisu (w zależności od poziomu).

Zachęcamy do rejestracji, zalogowania lub przypominacza hasła. Osoby zalogowane są premiowane m.in. brakiem wyświetlania reklam w serwisie i gwarantujemy brak spamu na poczcie. Zarejestrowani maja dostep do serwisu w wyzszej jakosci.




Nintendo GamersGate IQ Publishing Cenega City-Interactive Techland
Nasz serwis wciąż ewoluuje, cały czas szukamy miejsca w internecie, które nie wypełniają inne serwisy. Na początek próbujemy otworzyć się i zjednoczyć z naszym serwisem inne strony tematyczne. Jeżeli jesteś w redakcji dobrego ale niezbyt popularnego serwisu - skorzystaj z naszego darmowego programu promocji takich serwisów! Szczegóły dostaniesz po rejestracji i wysłaniu wniosku o Współpracę za pomocą tego formularza