FAQ  •  Zaloguj

Mortal Kombat - recenzja

<<

Night_Wolf

Avatar użytkownika

Pirania! (staż)

Posty: 33

Dołączył(a): N, 4 września 2011, 17:32

Lokalizacja: Łódź

Post N, 4 września 2011, 19:39

Mortal Kombat - recenzja

I tekst numer dwa. Pewnie pod wieloma względami niedoskonały, ale recenzji gry nigdy do tej pory nie pisałem (być może to widać), a recenzje jakiekolwiek pisałem dawno temu :D

Osobiście na dobrą grę z serii Mortal Kombat czekałem od bardzo dawna, można powiedzieć, że od czasu części drugiej, w którą miałem okazję zagrać jeszcze na Amidze. W międzyczasie miałem tylko okazję zagrać na targach Games Convention 2008 w demo Mortal Kombat vs DC Universe i poczytać wiele niepochlebnych opinii o innych tytułach cyklu. Czy nowa część serii jest warta uwagi? Przyjrzyjmy się jej dokładniej.

Od pierwszych ujawnianych przez twórców informacji, zapewniali oni, że w swoim najnowszym produkcie jednym z głównych zamierzeń jest powrót do korzeni i wyciągnięcie z serii tego co najlepsze. Czy to się udało? Na pewno tak. Przypomnijmy, Mortal Kombat to seria bijatyk znana głównie z nieukrywanej brutalności, w której siły dobra dowodzone przez Raidena walczą w tytułowym turnieju o przyszłość Earthrealm z Shao Kahnem i jego armią. Z otoczką fabularną pierwszych trzech części MK w bardzo przyjemny sposób zaznajamia nas Story Mode. Jest to seria łatwiejszych i trudniejszych walk przeplatana filmowymi wstawkami. Zostało to skonstruowane w dość oryginalny choć nie do końca udany sposób, gdyż po kilku łatwiejszych starciach mamy do czynienia z jednym trudniejszym, a następnie znowu z łatwiejszymi. Może to być odpychające dla nowych graczy, którzy dopiero poznają świat MK (a przecież właśnie przede wszystkim dla takich osób Story Mode jest przeznaczony). Chociażby dlatego warto swoją przygodę z nową odsłoną gry, zacząć od treningu, który szybko i intuicyjnie wprowadza w podstawowe aspekty rozgrywki takie jak wyprowadzanie ciosów (zarówno podstawowych jak i specjalnych), blokowanie czy unikanie. Nie zabrakło osobnego tuto riala dla Fatalities (krwawe i efektowne, a przy tym po udanej kombinacji przycisków na padzie satysfakcjonujące), gdzie można przećwiczyć dostępne i odblokować nowe ataki kończące.

Nie mogło zabraknąć standardowego trybu Arcade, czyli serii 10 walk, aż po tą ostateczną z samym Shao Kahnem. Poza specjalnym trybem Practice (można tu ustawiać kilka parametrów potyczki jak włączenie HUD czy szybsze ładowanie paska X-ray o którym dalej) to najlepsze miejsce, żeby przetestować swoje umiejętności. Warto powalczyć tutaj każdą z dostępnych postaci, gdyż przygotowano dla nich indywidualne zakończenia.

Na jednym ekranie można też grać z żywymi przeciwnikami na jednej konsoli, łącznie maksymalnie do 4 osób. Najciekawszym rozwiązaniem wydaje się być tryb Team Ladder w którym razem z partnerującym nam graczem pokonujemy drabinkę przeciwników.

Nowo wprowadzoną mechaniką w tej części MK jest pasek X-ray, który zapełnia się podczas walki wyprowadzając celne ciosy (najmniej), kiedy celne ciosy wyprowadza przeciwnik (więcej) lub kiedy używamy ataków specjalnych (najwięcej). Pasek ten podzielony jest na trzy części: zapełniając pierwszą mamy możliwość wzmocnienia jednego ataku specjalnego, zapełniając dwie - wzmocnienia dwóch ataków specjalnych lub przerwania serii ciosów przeciwnika a zapełniając trzy - wzmocnienia trzech ataków specjalnych lub wykonania specjalnej serii ciosów X-ray „prześwietlającej” przeciwników dogłębnie i przy tym zabierającej około 1/3 paska życia. Trzeba przyznać, że dobrodziejstw tego rozwiązania używa się w intuicyjny sposób i z całą pewnością jest to dobre usprawnienie rozgrywki. Trzeba tylko pamiętać, żeby nie grać cały czas jednym bohaterem, gdyż po pewnym czasie ataki X-ray po prostu potrafią się znudzić.

Możemy też zmierzyć się z przygotowaną przez ekipę z NetherRealm Studios, Wieżę Wyzwań. Jest to ciąg 300 mniejszych lub większych, łatwiejszych lub trudniejszych potyczek ze specjalnie narzuconymi ograniczeniami. W jednej z nich np. musimy na zmianę używać ataków dystansowych Johnniego Cage’a i Strykera aby pokonać armię zombie w innej trzeba dość często zmieniać się pomiędzy dwoma dostępnymi wojownikami bo temu, którym aktualnie nie walczymy powoli odnawia się zdrowie itd. Czuć, że twórcom podczas projektowania tych wyzwań towarzyszyło wiele radości i przyjemności i podobnie też czuje się gracz.

Trzeba też wspomnieć o mini gierkach typu Test Your Luck (AI losuje warunki potyczki takie jak przykładowo odnawiające się zdrowie czy zmiana obłożenia klawiszy) czy Test Your Sight (w której musimy wskazać gdzie znajduje się ujawniony na początku przedmiot, gra na spostrzegawczość), wyciągniętych z Wieży Wyzwań, które są miłą odskocznią od standardowych walk.

Do tego dochodzi oczywiście możliwość gry online. Można się tu zmierzyć z przeciwnikami „z drugiej strony Internetu” zarówno rankingowo jak i nie rankingowo w zwykłej potyczce 1 vs. 1, 2 vs. 2 i King of the Hill, w którym to wygrany danej walki zostaje na placu boju, a miejsce przegranego zajmuje pierwsza osoba w kolejce. Osoby oczekujące w kolejce mają podgląd na aktualnie walczących. Jest to tryb ekskluzywny dla XBOXA 360 dlatego jego posiadacze przynajmniej z niego powinni się cieszyć. Nie ukrywam, że w multiplayerze zabrakło mi jakiegoś większego urozmaicenia rozgrywki, czegoś jak Wieża Wyzwań w singlu, czegoś świeżego. Oprócz tego sporym problemem, przynajmniej w moim przypadku był lag. Na tyle silny, że przypadkowość w rozgrywanych przeze mnie starciach była nagminna i o komforcie można było zapomnieć. Trudno powiedzieć czy to wina mojego łącza (raczej nie, gdyż w innych tytułach sprawuje się bez zarzutu), samej konstrukcji gry, czy może tego, że matchmaking łączy często z graczami znajdującymi się daleko od nas pod względem geograficznym. Mimo tych niedogodności, jeśli już znajdziemy mecz z przeciwnikiem o podobnych umiejętnościach do naszych, w którym zbyt duży lag nie będzie przeszkadzał, gra się zadowalająco.

Gra w bardzo przyjemny sposób nagradza gracza. Za każdą stoczoną walkę czy to w trybie Arcade, Story Mode, Online czy też za każde wyzwanie z Wieży Wyzwań otrzymujemy specjalne punkty MK, które wykorzystać można w Krypcie do odkrycia nowych strojów dla postaci, nowych Fatalities, czy też po prostu szkiców koncepcyjnych, które następnie można przeglądać w Nekropolis .

Graficznie produkcja odstaje od innych najnowszych bijatyk (połączenie walki 2d z tłem 3d), ale w żaden sposób nie przeszkadza to we wczuwaniu się w rozgrywkę, postacie wyglądają tak jak powinny, a areny w większości zapadają w pamięć. Posiadacze konsoli Microsoftu mogą się czuć odrobinę pokrzywdzeni faktem, że nie dostali oni żadnej ekskluzywnej dodatkowej postaci (posiadacze Playstation dostali kultowego Kratosa), a jedynie wspomniany wyżej tryb King of the Hill i Season Pass czyli możliwość zakupu 4 dodanych w DLC postaci o 400 punktów Microsoftu taniej niż gdyby pozyskiwać je osobno.

Wyszło mi tu dużo narzekania, a w ogólnym rozrachunku jest to naprawdę dobra produkcja. Przede wszystkim dlatego, że jest tu bardzo wiele możliwości rozgrywki (czy to Story Mode i Wieża Wyzwań na singlu, czy to potyczki online – na nudę na pewno narzekać nie można). Ponadto fani podobni do mnie, oddani drugiej części Mortal Kombat powinni odnaleźć się tutaj bez problemu. Ja w przypadku niektórych postaci pamiętałem nawet niektóre charakterystyczne ciosy specjalne i w tym nowym MK wyprowadza się je bardzo podobnie. Generalnie z całego serca polecam. Dla lubiących bijatyki jest to jedna z lepszych pozycji ostatnimi czasy.

Plusy:
Story mode
Wieża Wyzwań
Easy to learn hard to master
Fatalities!
Dużo do roboty
Powrót do korzeni

Minusy:
Graficznie mogłoby być lepiej
Brak dodatkowej postaci na X360
Uciążliwy lag w przypadku gry na Multi

Ocena 8,5/10
Fate rarely calls upon us at a moment of our choosing...
<<

Bandi

Avatar użytkownika

Administrator

Posty: 1026

Dołączył(a): N, 28 stycznia 2007, 09:16

Lokalizacja: Wrocław

Post N, 4 września 2011, 23:18

Re: Mortal Kombat - recenzja

Recenzja jest nie do końca kompletna, wydaje się być za bardzo w stylu skaczemy z tematu na temat ale ogólnie i tak mi się podoba, bo ja lubię przekazywanie faktów a nie lanie wody.

Generalnie przydałoby się to lekko upłynnić, ale z drugiej strony mojej opinii nie bierz sobie do serca, bo ja jestem adminem ;P
Obrazek
<<

Night_Wolf

Avatar użytkownika

Pirania! (staż)

Posty: 33

Dołączył(a): N, 4 września 2011, 17:32

Lokalizacja: Łódź

Post Pn, 5 września 2011, 21:48

Re: Mortal Kombat - recenzja

Ja też właśnie w recenzjach zawsze szukam konkretów i sam takową pisząc chciałem przekazać ich jak najwięcej.
Fate rarely calls upon us at a moment of our choosing...

Powrót do Akcja REKRUTACJA !

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

cron