FAQ  •  Zaloguj

Recenzja Fable: The Lost Chapters

<<

Gierkoman

Avatar użytkownika

Posty: 50

Dołączył(a): Wt, 12 kwietnia 2011, 11:17

Lokalizacja: Bydgoszcz

Post Wt, 12 kwietnia 2011, 11:31

Recenzja Fable: The Lost Chapters

Gra zatytułowana jako Fable została wydana już ok. 7 lat temu na konsole XBOX 360. Przed premierą tej wersji, jeden z najsłynniejszych game designerów, Peter Molyneux
obiecywał wszystkim graczom, że grając w Fable przeżyją coś niezwykłego. Peter opowiadał też, że jego dzieło będzie najlepszym cRpg w historii. Lecz jak nietrudno
zgadnąć zamiast najlepszej gry wszechczasów dostaliśmy co najwyżej porządnego przedstawiciela swojego gatunku. Ech, jak to mówią: obiecanki cacanki. Microsoft
około rok po premierze gry na konsole postanowił wydać Fable także na PC. Co z tego wyszło? No cóż, na pewno nie możemy powiedzieć, że była dużo lepsza od poprzedniczki.
Dodano trochę questów i tym podobnych drobnostek- ciekawostek. Z tego powodu niektórzy złośliwie nazywali wersję na komputery osobiste ‘’Fable 1,5’’. Według dużej
ilości osób lepiej by było, jeśli Microsoft posiedział nad PC-tową wersją trochę dużej, ale zrobił produkcję pełnoprawną. No, ale cóż czasu cofnąć się nie da.

Obrazek
Altair - dziesięć lat później…


Kiedy uruchamiamy grę po raz pierwszy, możemy trochę się zdziwić, ponieważ twórcy postanowili, że zabawę zaczynamy kiedy nasz bohater jest jeszcze dzieckiem. Ale za to nie byle jakim dzieckiem. Co prawda twórcy fabuły nie byli aż tacy ‘’oryginalni’’ i nie sprawili, że nasz, stosunkowo jeszcze mały chłopiec jest wybrańcem i tylko on może
uratować ziemię przed inwazją kosmitów/ złym tyranem/ buntem maszyn, czy też Tomem Riddlem. Nasz maluch jest zdolny, ale nie aż do przesady. Czyli właściwie w sam raz.
Kiedy nasz bezimienny bohater daje swej siostrze prezent na urodziny, a ona bardzo się z tego powodu cieszy (chyba, że po prostu dobrze udaje), na wioskę napadają źli i okropni
bandyci. Trzeba przyznać, że był to ‘’niespodziewany’’ zwrot akcji. Chłopiec (czyli my) ukrywa się i jako jedyny przeżywa atak bandytów. Kiedy wydaje mu się, że jest już w miarę
bezpiecznie rusza w stronę swojej chatki. W czasie drogi towarzyszą nam liczne krzyki, a także widzimy stosy martwych ciał i palących się budynków. Później, gdy okazuję się, że
ojciec bohatera nie żyje, ratuje nas koleś w fajnym wdzianku i zabiera do Gildii Bohaterów. Tam będziemy przebywać (oczywiście nie tylko tam) podczas początków naszej gry.
Mniej więcej tak wygląda początek fabuły Fable. Nie jest on jakiś niesamowity, ale trzeba przyznać, że nie jest też źle.

Warto wspomnieć o tym, że już na początku naszej rozgrywki, kiedy jesteśmy jeszcze młodym chłopcem, musimy podjąć ważną decyzje. Czy będziemy dobrzy i uczynni, czy źli i obojętni? W grze nie wszystkie wybory są oczywiste, co znaczy, że wybieranie dobra nie zawsze okazuje się najlepszą opcją. Podczas wykonywania pierwszych spacerów po naszej wiosce znajdziemy faceta, który za pewnym budynkiem zdradza żonę z inną kobietą. Jednak już od nas zależy, czy powiemy jego żonie o zdradzie, czy też przyjmiemy od niego monetę i będziemy cicho. A może wykombinujemy coś jeszcze innego i oby dwoje zrobimy w balona? To już tylko i wyłącznie nasz wybór. Moralność naszego bohatera odgrywa bowiem w grze bardzo dużą rolę.

Obrazek
Ups… trochę się rozczochrałem…


Nasz, ciągle młody hero podczas pobytu w Gildii uczy się. Razem z nim uczymy się i my, a uczymy się jak sobie poradzić w czasie dalszej gry. To taki jakby wydłużony samouczek.
Poznajemy tam też Szept, uczennice w zbliżonym do nas wieku, która dzieli z nami pokój. Co prawda zbyt miła to ona nie jest, ponieważ ciągle przezywa nas od wieśniaków.
Teraz zajmiemy się umiejętnościami naszego bezimiennego ucznia. On (właściwie to my) uczy się pod czujnym okiem naszego Mistrza umiejętności w trzech zakresach. Najpierw
uczymy się walki wręcz. Na koniec tej części szkolenia walczymy z Szept, a obserwują nas Mistrz Gildii i Grom, czyli wielki wojownik areny Albionu i zarazem brat walczącej z nami uczennicy. Mamy wtedy pierwszą okazję (z wielu) do pokazania kto tu jest wieśniak. Gdy poznamy już tajniki walki w ręcz przechodzimy do nauki strzelania z łuku. Na początku może to wydawać się trudne, lecz po kilku minutach treningu umiemy już bez problemy trafiać w ruchomy cel. Później mamy okazję poznać tajniki woli. Co to jest? Wola to moc magiczna naszego bohatera. Po prostu w Fable zamiast many mamy wole. Uczymy się zaklęcia błyskawicy i tego jak go potem używać. Jeśli nauczyliśmy się już wszystkiego możemy przejść ostateczny test. Kiedy już nam się uda rozpoczyna się właściwa część zabawy. Jednak nie oznacza to tego, że nie będziemy musieli potem wracać do Gildii. Znajduję się tam bowiem m.in. mapa, za pomocą której przyjmujemy nowe zadania. Oprócz mapy jest tam pewno magiczne miejsce, gdzie uczymy się nowych rzeczy, a także doskonalimy się w tych już poznanych. Ale oczywiście nic za darmo. Każde udoskonalenie kosztuje nas dość dużo punktów doświadczenia. Są trzy główne rzeczy, w których się doskonalimy: siła, umiejętności i wola. Każda z nich jest oczywiście podzielona na dziesiątki coraz to innych rzeczy i w każdej z nich warto być jak najlepszym.

Obrazek
No mówię ci Zenek! Taką rybę wczoraj złowiłem…


Trochę później mamy okazję przyjąć naszą pierwszą poważną misje. Musimy zabić stado os, które pojawiło się w czasie pikniku. Dodatkowo podczas przyjmowania większości misji
możemy przechwalać się. Chodzi o to, aby wykonać daną misję na przykład bez ochrony, walcząc tylko na pięści itp. Możemy za to zarobić trochę więcej mamony. Misje są bardzo
mocno zróżnicowane, każda jest fajnie, ciekawie wykonana. Jest co prawda dość mało misji, które ciągną dalej główny wątek fabularny, ale dużo jest zadań pobocznych.
Niektóre z nich są nawet ciekawsze od tych, które trzeba wykonywać. Jedną z najlepszych cech Fable jest całkowita dowolność. Możemy dowolnie zwiedzać krainy Albionu, nie przejmując się upływającym czasem. Mamy tu wielki, otwarty świat podzielony na setki mniejszych lokacji. Każda z nich jest urokliwa, piękna.
A to za sprawą niesamowitej, bajkowej grafiki. Dzięki niej grafika chyba nigdy się nie zestarzeje. Wydaje mi się, że jeśli gra zostałaby wydana w tym roku, także za
grafikę dostałaby notę większą niż sześć. Może nie jest to już rewelacja, modele i animacje postaci trochę się zestarzały, ale grafika bardzo dużo zyskuje za sprawą klimatu.
Co prawda Fable jest oznaczone znaczkiem 16+, ale dzięki grafice mamy wrażenie, że oglądamy interaktywną baśń dla dzieci.

Obrazek
Piękna, baśniowa grafika jest znakiem rozpoznawczym całej serii. Brakuję tylko chatki z piernika…


Producenci gry wprowadzili urozmaicenia także do opcji związanych z wyglądem bohatera. Mamy tu bowiem ogromny wpływ na to jak będzie się publicznie prezentował nasz hero.
W większości miast mamy fryzjera, czasem nawet tatuażystę. Ich wybór jest naprawdę duży. Oprócz tego jeśli jesteśmy bardzo dobrzy pojawią się nam skrzydełka itp., a jeśli będziemy bardzo źli, to m.in. będziemy przyciągali liczne okoliczne robactwo. Także nasza moralność ma wpływ na to, jak zachowują się otaczający nas ludzie. Czy będą klaskać, czy uciekać na nasz widok, to zależy już tylko od nas.

Ciekawy w grze jest też hazard i liczne konkursy, a także różne ‘’czasoumilacze’’. Gdy odwiedzimy chatkę rybaka, pomożemy rybakowi, on w zamian da nam wędkę, a także nauczy nas łowić. Złowić można np. zwykłą rybę lub nawet srebrne klucze. Jest tu także możliwość uprawiania hazardu w licznych karczmach itp. Jeśli chodzi o konkursy (większość z nagrodami) dostępne są m.in. konkurs wędkarski, lub trochę bardziej zwariowane, jak np. konkurs kopania kurczaków do celu. Jest to bardzo ciekawe urozmaicenie od klasycznego dla RPG-ów zabijania wszystkiego jak leci. Choć co by to aby nie mówić samo zabijanie jest w Fable bardzo przyjemne. Nie mówiliśmy nic jeszcze o sprawach związanych z oprawą audio produktu. No ale co tu można dużo mówić, muzyka w prawie każdej lokacji jest inna, odpowiednio dobrana do aktualnej sytuacji na ekranie. Razem ze świetną oprawą graficzną tworzy niesamowity, baśniowy klimat zabawy.

Podsumowując Fable: The Lost Chapters to gra bardzo dobra, lecz nie jest to najlepszy RPG wszechczasów. Niesamowity, baśniowy klimat rozgrywki sprawia, że nie dostrzegamy nie
najlepszej już oprawy graficznej. Rozbudowane i ciekawe zadania także zasługują na moją pochwałę.

Plusy:
- baśniowy klimat
- dużo, dobrze wykonanych zadań
- dość długa (z zadaniami pobocznymi)
- wpływ na wygląd i moralność bohatera

Minusy:
- dość krótka (bez zadań pobocznych)
- już nie najświeższa oprawa graficzna
- bardzo przewidywalna fabuła

Ocena: 8+/10

Grywalność: 9
Grafika: 8
Audio: 9

Mam dopiero 12 lat (rocznik 1999) ale postanowiłem spróbować. Nie oceniajcie mnie zbyt surowo ;)
Obrazek
<<

Bandi

Avatar użytkownika

Administrator

Posty: 1026

Dołączył(a): N, 28 stycznia 2007, 09:16

Lokalizacja: Wrocław

Post Wt, 12 kwietnia 2011, 11:58

Re: Recenzja Fable: The Lost Chapters

Witam,
Jest kilka błędów w tekście (merytorycznych i ortograficznych) ale mimo tego tekst mi się czytało bardzo dobrze. Jestem na tak. Po korekcie chętnie ten tekst jak i następne bym widział w naszym serwisie
Obrazek
<<

Gierkoman

Avatar użytkownika

Posty: 50

Dołączył(a): Wt, 12 kwietnia 2011, 11:17

Lokalizacja: Bydgoszcz

Post Wt, 12 kwietnia 2011, 11:59

Re: Recenzja Fable: The Lost Chapters

Jejku, nie spodziewałem się tego, szczególnie biorąc pod uwagę to, że mam 12 lat :shock:

EDIT: Ale jeśli chodzi o okres próbny to ja bardzo chętnie :D
Obrazek
<<

Bandi

Avatar użytkownika

Administrator

Posty: 1026

Dołączył(a): N, 28 stycznia 2007, 09:16

Lokalizacja: Wrocław

Post Wt, 12 kwietnia 2011, 13:41

Re: Recenzja Fable: The Lost Chapters

Ok kolego, spróbuj więc wprowadzić zmiany w tekście - korektę. Ponadto napisz kilka próbnych newsów na forum własnymi słowami. Zobaczymy jak sobie z tym radzisz i wtedy damy Ci na próbę rangę pirania
Obrazek
<<

Red

Avatar użytkownika

Redaktor

Posty: 170

Dołączył(a): N, 15 sierpnia 2010, 13:10

Post Wt, 12 kwietnia 2011, 13:48

Re: Recenzja Fable: The Lost Chapters

Po pierwsze: witaj! ;)

Tu Bandi widzę "szasta" piraniami troszkę. Ja bym z tym nie przesadzał. Popisz troszkę, zapoznaj się z serwisem, komentuj, udzielaj się na forum i pisz teksty. Jeśli te będą niezłe, to możesz być pewny, ze trafią na stronę główną jako tekst czytelnika - już zresztą tak robiliśmy onegdaj. A jeśli się sprawdzisz, wtedy pomyślimy o czymś więcej.
Obrazek
<<

Gierkoman

Avatar użytkownika

Posty: 50

Dołączył(a): Wt, 12 kwietnia 2011, 11:17

Lokalizacja: Bydgoszcz

Post Wt, 12 kwietnia 2011, 13:51

Re: Recenzja Fable: The Lost Chapters

Dobra, a ile mam na to czasu?

EDIT: Ok Red postaram się :)
Obrazek
<<

Red

Avatar użytkownika

Redaktor

Posty: 170

Dołączył(a): N, 15 sierpnia 2010, 13:10

Post Wt, 12 kwietnia 2011, 14:13

Re: Recenzja Fable: The Lost Chapters

Na poznanie forum i napisanie tekstów? Ile chcesz!

Swoją drogą, tym się różni rola członka społeczności od redaktora - nikt nie wyznacza Ci terminów, w których musisz napisać tekst, w odróżnieniu od nas, ma się rozumieć ;)
Obrazek
<<

Gierkoman

Avatar użytkownika

Posty: 50

Dołączył(a): Wt, 12 kwietnia 2011, 11:17

Lokalizacja: Bydgoszcz

Post Wt, 12 kwietnia 2011, 14:30

Re: Recenzja Fable: The Lost Chapters

Dobra dziś biorę się za recenzje Fahrenheit. Powinna się ukazać w weekend, wtedy też zamieszczę ją na stronie.

Jeszcze jedno: następne recki dodawać do Akcja Rekrutacja, czy do własnych recenzji?
Obrazek
<<

ManiaQ

był(a) z nami w redakcji

Posty: 118

Dołączył(a): Pt, 16 stycznia 2009, 14:12

Lokalizacja: Tomaszów Bolesławiecki

Post Wt, 12 kwietnia 2011, 15:07

Re: Recenzja Fable: The Lost Chapters

Do własnych recenzji.
<<

Gigsav

Avatar użytkownika

Freelancer

Posty: 110

Dołączył(a): Pn, 3 maja 2010, 12:18

Post Wt, 12 kwietnia 2011, 15:43

Re: Recenzja Fable: The Lost Chapters

Jak na 12 lat - dobrze napisane. Mało interpunkcyjnych, tylko gramatyczne, językowe i stylistyczne. I nie miałbym nic przeciwko okresowi próbnemu, gdyby nie pewien problem...
To opis gry (konkretnie początku), a opis recenzja.
Obrazek
<<

Gierkoman

Avatar użytkownika

Posty: 50

Dołączył(a): Wt, 12 kwietnia 2011, 11:17

Lokalizacja: Bydgoszcz

Post Wt, 12 kwietnia 2011, 15:47

Re: Recenzja Fable: The Lost Chapters

Hmmm... Więc co? Nie napisałem recenzji, tylko opis gry? Szczerze mówiąc to się z tym nie zgadzam...
No, ale ''raczej'' to Ty tu się znasz, nie ja.

EDIT: I jeszcze jedno. To dopiero pierwszy mój tekst, który tu przeczytaliście, więc nie powinniście mnie oceniać (zarówno pozytywnie, jak i negatywnie)
po pierwszej recenzji. Postaram się aby recenzja Fahrenheita nie była ''opisem'' (wybaczcie, ciągle się z tym nie specjalnie zgadzam) tylko pożądną recenzją.
Obrazek
<<

Gigsav

Avatar użytkownika

Freelancer

Posty: 110

Dołączył(a): Pn, 3 maja 2010, 12:18

Post Wt, 12 kwietnia 2011, 16:03

Re: Recenzja Fable: The Lost Chapters

To żeby nie wyjść na samolubnego i gołosłownego bydlaka - argumenty.
Kiedy uruchamiamy grę po raz pierwszy, możemy trochę się zdziwić, ponieważ twórcy postanowili, że zabawę zaczynamy kiedy nasz bohater jest jeszcze dzieckiem. Ale za to nie byle jakim dzieckiem. Co prawda twórcy fabuły nie byli aż tacy ‘’oryginalni’’ i nie sprawili, że nasz, stosunkowo jeszcze mały chłopiec jest wybrańcem i tylko on może
uratować ziemię przed inwazją kosmitów/ złym tyranem/ buntem maszyn, czy też Tomem Riddlem. Nasz maluch jest zdolny, ale nie aż do przesady. Czyli właściwie w sam raz.
Kiedy nasz bezimienny bohater daje swej siostrze prezent na urodziny, a ona bardzo się z tego powodu cieszy (chyba, że po prostu dobrze udaje), na wioskę napadają źli i okropni
bandyci. Trzeba przyznać, że był to ‘’niespodziewany’’ zwrot akcji. Chłopiec (czyli my) ukrywa się i jako jedyny przeżywa atak bandytów. Kiedy wydaje mu się, że jest już w miarę
bezpiecznie rusza w stronę swojej chatki. W czasie drogi towarzyszą nam liczne krzyki, a także widzimy stosy martwych ciał i palących się budynków. Później, gdy okazuję się, że
ojciec bohatera nie żyje, ratuje nas koleś w fajnym wdzianku i zabiera do Gildii Bohaterów. Tam będziemy przebywać (oczywiście nie tylko tam) podczas początków naszej gry.
Mniej więcej tak wygląda początek fabuły Fable. Nie jest on jakiś niesamowity, ale trzeba przyznać, że nie jest też źle.

To bardzo ogólnikowy opis pierwszej misji, początku gry. Użyłeś za dużo tego tolkienowskiego sposobu "prowadzenia" tekstu. Czytając tę recenzją jako ktoś, kto nigdy nie widział Fable na oczy, pomyślałbym, iż to gra o szczęśliwie ocalonym chłopcu, którego z płonącej wioski ratuje "koleś w fajnym wdzianku". I że całość jest zwyczajnie nudna.

Warto wspomnieć o tym, że już na początku naszej rozgrywki, kiedy jesteśmy jeszcze młodym chłopcem, musimy podjąć ważną decyzje. Czy będziemy dobrzy i uczynni, czy źli i obojętni? W grze nie wszystkie wybory są oczywiste, co znaczy, że wybieranie dobra nie zawsze okazuje się najlepszą opcją. Podczas wykonywania pierwszych spacerów po naszej wiosce znajdziemy faceta, który za pewnym budynkiem zdradza żonę z inną kobietą. Jednak już od nas zależy, czy powiemy jego żonie o zdradzie, czy też przyjmiemy od niego monetę i będziemy cicho. A może wykombinujemy coś jeszcze innego i oby dwoje zrobimy w balona? To już tylko i wyłącznie nasz wybór. Moralność naszego bohatera odgrywa bowiem w grze bardzo dużą rolę.

Po wyciągnięciu stąd samej "recenzjowej" treści dochodzę do wniosku, iż wybory moralne odgrywają w grze ważną rolę. Ale dlaczego przy okazji musiałeś mi zdradzać szczegóły początku gry?

Nasz, ciągle młody hero podczas pobytu w Gildii uczy się. Razem z nim uczymy się i my, a uczymy się jak sobie poradzić w czasie dalszej gry. To taki jakby wydłużony samouczek.
Poznajemy tam też Szept, uczennice w zbliżonym do nas wieku, która dzieli z nami pokój. Co prawda zbyt miła to ona nie jest, ponieważ ciągle przezywa nas od wieśniaków.
Teraz zajmiemy się umiejętnościami naszego bezimiennego ucznia. On (właściwie to my) uczy się pod czujnym okiem naszego Mistrza umiejętności w trzech zakresach. Najpierw
uczymy się walki wręcz. Na koniec tej części szkolenia walczymy z Szept, a obserwują nas Mistrz Gildii i Grom, czyli wielki wojownik areny Albionu i zarazem brat walczącej z nami uczennicy. Mamy wtedy pierwszą okazję (z wielu) do pokazania kto tu jest wieśniak. Gdy poznamy już tajniki walki w ręcz przechodzimy do nauki strzelania z łuku. Na początku może to wydawać się trudne, lecz po kilku minutach treningu umiemy już bez problemy trafiać w ruchomy cel. Później mamy okazję poznać tajniki woli. Co to jest? Wola to moc magiczna naszego bohatera. Po prostu w Fable zamiast many mamy wole. Uczymy się zaklęcia błyskawicy i tego jak go potem używać. Jeśli nauczyliśmy się już wszystkiego możemy przejść ostateczny test. Kiedy już nam się uda rozpoczyna się właściwa część zabawy. Jednak nie oznacza to tego, że nie będziemy musieli potem wracać do Gildii. Znajduję się tam bowiem m.in. mapa, za pomocą której przyjmujemy nowe zadania. Oprócz mapy jest tam pewno magiczne miejsce, gdzie uczymy się nowych rzeczy, a także doskonalimy się w tych już poznanych. Ale oczywiście nic za darmo. Każde udoskonalenie kosztuje nas dość dużo punktów doświadczenia. Są trzy główne rzeczy, w których się doskonalimy: siła, umiejętności i wola. Każda z nich jest oczywiście podzielona na dziesiątki coraz to innych rzeczy i w każdej z nich warto być jak najlepszym.

I ciągle długi opis tego, co dzieje się na początku, czego się uczymy, co będziemy znali etc.

Trochę później mamy okazję przyjąć naszą pierwszą poważną misje. Musimy zabić stado os, które pojawiło się w czasie pikniku. Dodatkowo podczas przyjmowania większości misji
możemy przechwalać się. Chodzi o to, aby wykonać daną misję na przykład bez ochrony, walcząc tylko na pięści itp. Możemy za to zarobić trochę więcej mamony. Misje są bardzo
mocno zróżnicowane, każda jest fajnie, ciekawie wykonana. Jest co prawda dość mało misji, które ciągną dalej główny wątek fabularny, ale dużo jest zadań pobocznych.
Niektóre z nich są nawet ciekawsze od tych, które trzeba wykonywać. Jedną z najlepszych cech Fable jest całkowita dowolność. Możemy dowolnie zwiedzać krainy Albionu, nie przejmując się upływającym czasem. Mamy tu wielki, otwarty świat podzielony na setki mniejszych lokacji. Każda z nich jest urokliwa, piękna.
A to za sprawą niesamowitej, bajkowej grafiki. Dzięki niej grafika chyba nigdy się nie zestarzeje. Wydaje mi się, że jeśli gra zostałaby wydana w tym roku, także za
grafikę dostałaby notę większą niż sześć. Może nie jest to już rewelacja, modele i animacje postaci trochę się zestarzały, ale grafika bardzo dużo zyskuje za sprawą klimatu.
Co prawda Fable jest oznaczone znaczkiem 16+, ale dzięki grafice mamy wrażenie, że oglądamy interaktywną baśń dla dzieci.

Zdanie o świecie i zadaniach, a faktycznie - opis pierwszej "prawdziwej" misji.

Producenci gry wprowadzili urozmaicenia także do opcji związanych z wyglądem bohatera. Mamy tu bowiem ogromny wpływ na to jak będzie się publicznie prezentował nasz hero.
W większości miast mamy fryzjera, czasem nawet tatuażystę. Ich wybór jest naprawdę duży. Oprócz tego jeśli jesteśmy bardzo dobrzy pojawią się nam skrzydełka itp., a jeśli będziemy bardzo źli, to m.in. będziemy przyciągali liczne okoliczne robactwo. Także nasza moralność ma wpływ na to, jak zachowują się otaczający nas ludzie. Czy będą klaskać, czy uciekać na nasz widok, to zależy już tylko od nas.

Byłbym bardzo szczęśliwy, gdybyś cały ten akapit poświęcił właśnie wpływowi moralności na wygląd bohatera oraz reakcji otoczenia. Ale tak nie zrobiłeś.

Ciekawy w grze jest też hazard i liczne konkursy, a także różne ‘’czasoumilacze’’. Gdy odwiedzimy chatkę rybaka, pomożemy rybakowi, on w zamian da nam wędkę, a także nauczy nas łowić. Złowić można np. zwykłą rybę lub nawet srebrne klucze. Jest tu także możliwość uprawiania hazardu w licznych karczmach itp. Jeśli chodzi o konkursy (większość z nagrodami) dostępne są m.in. konkurs wędkarski, lub trochę bardziej zwariowane, jak np. konkurs kopania kurczaków do celu. Jest to bardzo ciekawe urozmaicenie od klasycznego dla RPG-ów zabijania wszystkiego jak leci. Choć co by to aby nie mówić samo zabijanie jest w Fable bardzo przyjemne. Nie mówiliśmy nic jeszcze o sprawach związanych z oprawą audio produktu. No ale co tu można dużo mówić, muzyka w prawie każdej lokacji jest inna, odpowiednio dobrana do aktualnej sytuacji na ekranie. Razem ze świetną oprawą graficzną tworzy niesamowity, baśniowy klimat zabawy.


Tu mówisz o urozmaiceniach, ale przy okazji znów każde opisujesz.


Nie chcę, żebyś za taką dość "sucho" wyglądającą krytykę (de facto - poprawkę) postrzegał mnie jako najbardziej aspołecznego i znienawidzonego w redakcji :D
Po prostu pokazałem, co moim zdaniem jest tu nie tak. Jak mówisz - masz "dopiero" 12 lat, więc sporo czasu przed tobą i pewnie (jednak oby nie!) znajdziesz inny serwis, w którym będziesz się rozwijał :)
Czekam na Fahrenehita, ale tu mocno się przyłóż, bo to jeden z tytułów, które najdłużej zapadły mi w pamięć :P
Obrazek
<<

Gierkoman

Avatar użytkownika

Posty: 50

Dołączył(a): Wt, 12 kwietnia 2011, 11:17

Lokalizacja: Bydgoszcz

Post Wt, 12 kwietnia 2011, 16:07

Re: Recenzja Fable: The Lost Chapters

Następnym razem napiszę, że mam ''aż'' 12 lat :D

EDIT: Z tego co widziałem na niektórych forach itp. to większość recenzji 11-13 latków zajmuje tyle ile pierwszy akapit (wszystko przed pierwszym screenem) mojej
recenzji ;)
Obrazek
<<

ManiaQ

był(a) z nami w redakcji

Posty: 118

Dołączył(a): Pt, 16 stycznia 2009, 14:12

Lokalizacja: Tomaszów Bolesławiecki

Post Wt, 12 kwietnia 2011, 16:39

Re: Recenzja Fable: The Lost Chapters

Ja w Twoim wieku pisałem dużo gorzej niż Ty. Jak jest teraz? Oceń samemu, czytając teksty - tia, piętnastolatka.
<<

Gierkoman

Avatar użytkownika

Posty: 50

Dołączył(a): Wt, 12 kwietnia 2011, 11:17

Lokalizacja: Bydgoszcz

Post Wt, 12 kwietnia 2011, 17:18

Re: Recenzja Fable: The Lost Chapters

A jak recenzja Fahrenheit będzie trochę lepsza, to jest jakaś szansa na umieszczenie jej na stronie?
Obrazek
<<

Red

Avatar użytkownika

Redaktor

Posty: 170

Dołączył(a): N, 15 sierpnia 2010, 13:10

Post Wt, 12 kwietnia 2011, 17:22

Re: Recenzja Fable: The Lost Chapters

Gierkoman napisał(a):Następnym razem napiszę, że mam ''aż'' 12 lat :D

EDIT: Z tego co widziałem na niektórych forach itp. to większość recenzji 11-13 latków zajmuje tyle ile pierwszy akapit (wszystko przed pierwszym screenem) mojej recenzji ;)


A co to ma do rzeczy bo nie rozumiem? My nie tworzymy serwisu w określonej średniej wiekowej, więc prawdę powieszawszy mam gdzieś ile masz lat. Oceniam Twój tekst i to, czy nadaje się on na stronę główną. Jasne, jak na 12 lat piszesz bardzo dobrze, ale uwierz mi osobę, która czyta teksty nie obchodzi kim jest autor i co robi wieczorami... Ważny jest styl, łatwość konstruowana zdań i forma artykułu :) .

Gierkoman napisał(a):A jak recenzja Fahrenheit będzie trochę lepsza, to jest jakaś szansa na umieszczenie jej na stronie?


Zawsze jest taka szansa. Tak jak napisałem kilka postów wyżej: jeśli tekst przesłany, czy opublikowany na forum prezentuje wysoki poziom, to trafi on na stronę Gejm.net. Jeśli nie - zostanie tu, więc zawsze ktoś go przeczyta ;) .
Obrazek
<<

Gierkoman

Avatar użytkownika

Posty: 50

Dołączył(a): Wt, 12 kwietnia 2011, 11:17

Lokalizacja: Bydgoszcz

Post Wt, 12 kwietnia 2011, 17:33

Re: Recenzja Fable: The Lost Chapters

Racja, mnie też jak czytam recenzje nie zbyt obchodzi ile lat ma autor, ale trochę wkurzające są taki przypadki:

Ktośtam - ta recenzja jest do du**!!!
Ktośtam - (po zajrzeniu na profil) Chociaż jak na Twój wiek to nawet niezła.

Taki coś naprawdę potrafi zdenerwować :!:
Obrazek
<<

Marcus

Avatar użytkownika

Posty: 94

Dołączył(a): Wt, 27 lipca 2010, 19:49

Lokalizacja: Gubin

Post Wt, 12 kwietnia 2011, 17:38

Re: Recenzja Fable: The Lost Chapters

Zgadzam się po trochu ze wszystkimi, którzy się tu wpisali.

Tak jak napisał Red, nie obchodzi mnie, czy masz 10 czy 80 lat. Kto z czytelników będzie patrzył na to w jakim wieku jesteś ? (oczywiście, jak na 12 lat piszesz bardzo dobrze). Gigsav wypisał Ci błędy, które popełniłeś i z tym również się zgadzam. Od siebie napiszę tyle, iż czekam na recenzję Fahrenheita i ona może zadecydować o Twoim "być albo nie być". Poza tym - newsy, newsy i więcej newsów :)
Obrazek
<<

Gierkoman

Avatar użytkownika

Posty: 50

Dołączył(a): Wt, 12 kwietnia 2011, 11:17

Lokalizacja: Bydgoszcz

Post Wt, 12 kwietnia 2011, 17:46

Re: Recenzja Fable: The Lost Chapters

Mam nadzieję, że jednak po następnej recenzji wybierzecie tą pierwszą opcję ;)
Obrazek
<<

Gierkoman

Avatar użytkownika

Posty: 50

Dołączył(a): Wt, 12 kwietnia 2011, 11:17

Lokalizacja: Bydgoszcz

Post Pt, 15 kwietnia 2011, 18:34

Re: Recenzja Fable: The Lost Chapters

Jeśli ktoś jest ciekaw jak mi idzie z recenzją Fahrenheita to na razie napisałem 3,5 tys. znaków.
Może ukaże się już w niedzielę, lecz przewidywna data to poniedziałek wieczór. Recenzja powinna być troszkę dłuższa niż Fable (ta miała 8,5 tys.)
Mam też nadzieję, że będzie lepsza :D
Obrazek

Powrót do Akcja REKRUTACJA !

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

cron