FAQ  •  Zaloguj

Historia: Parasite Eve

<<

Płaski Smak

Avatar użytkownika

Posty: 9

Dołączył(a): Pn, 20 grudnia 2010, 12:20

Lokalizacja: Myślenice

Post Pn, 20 grudnia 2010, 12:26

Historia: Parasite Eve

Witam

Artykuł mojego autorstwa opublikowany na łamach jednego z portali tematycznych. Mimo to z chęcią poddam go kolejnej ocenie, być może mógłbym dołączyć do redakcji po "obgadaniu" sprawy. Zachęcam do czytania :)


Ostatnimi czasy wśród producentów i wydawców, znacznie narasta tendencja do wydawania rozmaitych reedycji znanych i cenionych w przeszłości tytułów. Takowe próby odświeżenia marki są z pewnością udanym chwytem marketingowym, idealnie pobudzającym pamięć graczy do działania czy też może raczej- sentymentalnych wspomnień. Cały proces ma raczej mało skomplikowane podłoże. Całość opiera się na przetworzeniu znanego i sprawdzonego mechanizmu na nowe konsole i udostępnieniu owego tworu szerokiemu gronu odbiorców. Etap ten powiązany jest coraz częściej z rychłą premierą nowej pozycji.

Idealnym odzwierciedleniem tych słów są dzieje wiekowej już serii, znanej posiadaczom Play Station. W tym przypadku jest to jednak trochę bardziej zagmatwane, a przynajmniej na pierwszy rzut oka- takie wydaje się być. Mimo wszystko po głębszym dochodzeniu wszystko staje się klarowne, małe trybiki jeden po drugim zaczynają idealnie ze sobą współpracować. Mowa o serii Parasite Eve która mogłoby się wydawać, lata swojej świetności ma już dawno za sobą. Jest to mylne stwierdzenie gdyż może ona w całkiem widowiskowym stylu powrócić do łask. Na platformie Play Station Network pojawiły się reedycje dwóch pierwszych części. Z tym wydarzeniem ściśle powiązana jest premiera nowej odsłony, która ujrzy światło dzienne w grudniu tego roku. The 3rd Birthday póki co wydana zostanie na przenośną zabawkę sony, zaś jej sukces ma zadecydować o pojawieniu się wersji na stacjonarkę. Warto zatem przypomnieć sobie historię serii, a potem przyprawić ją szczyptą informacji o nadchodzącym najmłodszym spadkobiercy.

Parasite Eve swoją sławę zapoczątkowało w roku 1998, wtedy miała miejsce premiera pierwszej części na konsolę Play Station. Produkt sprzedał się w prawie dwu milionowym nakładzie, zajmując wysokie miejsce wśród najczęściej nabywanych gier w owym roku. Pozycja ta przepełniona jest wybuchową mieszanką survival horroru z elementami cRpg, stworzona przez studio Square- w późniejszych czasach przechodzące liczne transformacje. Główną bohaterką jest Aya Brea, skutecznie działająca na umysły facetów blond piękność. Odnosi ona spore sukcesy jako policjantka, którą szorstka rzeczywistość konfrontuje z niebywale trudnym zadaniem. Fabuła pierwszej części przenosi nas do Nowego Jorku w 1997 roku, poznamy tutaj opowiastkę ukazaną na przestrzeni kilku dni. Aya wraz ze swoim lubym spędza czas w operze, jednak miła atmosfera nie trwa zbyt długo. Wszyscy ludzie znajdujący się wewnątrz budynku zaczynają płonąć żywcem, operowe przedstawienie przeradza się w iście dantejską scenę. Za ten czyn odpowiedzialna jest niejaka Melissa Pearce. Przechodzi ona mutację która zmienia ją w potwora, jego nazwa to cząstka tytułowej frazy gry- Eve. Główna bohatera przeprowadza rozmowę z poddaną mutacji kobietą, po czym jej domniemany cel przeobraża się w bestię i znika. To tylko maleńki zalążek fabuły, całość jest znacznie bardziej rozwinięta. Poznamy wiele postaci min. syna Melissy, doktora Klampa, zmierzymy się z rozmaitej maści monstrami, zadecydujemy o losach Manhattanu, czy poskromimy przesiąknięte złem bestie na statku smaganym morskimi falami. Potyczki w Parasite Eye podzielone są na kolejki, zaś głównym współczynnikiem odpowiedzialnym za efektowność ataków jest Active Time Bar. Wyznacza on czas jaki gracz uzyska do podjęcia konkretnych działań, te zaś można zmieniać na początku każdej tury. Aye dysponuje również szerokim asortymentem zdolności specjalnych skupionych pod szyldem Parasite Energy. Pakiet ten zawiera umiejętności lecznicze, pozwala na zmniejszenie czasu niezbędnego do wykonania ruchu, jak również umożliwia bohaterce zmianę min. w anioła. Elementy rpg także są przyzwoicie rozwinięte, dzięki potyczkom postać zyskuje cenne doświadczenie, które podnosi umiejętności- tradycyjne „levelowanie”. Pozwala to na udoskonalenie broni czy zbroi, jak też wzbogacenie wcześniej wymienionego czynnika ATB. Twórcy zaoferowali dodatkowy tryb dostępny po skończeniu gry. Ex- game pozwala na zwiedzenie nowej lokacji Chrysler Building z posiadanym już wyposażeniem. Tryb ten stanowi alternatywne rozwiązanie zakończenia pierwszej części. Produkcja urzeka epickimi przerywnikami filmowymi, a przede wszystkim wspaniałą ścieżką dźwiękową skomponowaną przez Yoko Shimomura.

Napędzona ogromnym sukcesem poprzednika druga część, wydana została zaledwie rok po premierze pierwowzoru. Kontynuowała główne założenia serii, tym razem jednak stawiając na większą domieszkę horroru i akcji. Tak naprawdę różnica ta nie była specjalnie widoczna, a już z pewnością nie dało się jej jednoznacznie poczuć. Główną i najwidoczniejszą zmianą była decyzja o wyglądzie potyczek, walki stały się łupaniną w czasie rzeczywistym. Następstwem tego było oczywiście całkowite wyeliminowanie znanego współczynnika- Active Time Bar. Zmiana diametralnie przeobraziła znany system walki, tym razem liczył się refleks, spryt i szybkość decyzji. Kolejny raz twórcy podali na talerzu piękną Aye, przyodzianą w bardziej urozmaiconą panierkę. Wydarzenia przedstawione w Parasite Eve 2, przenoszą nas do Akropolis Tower. Bohaterka jako agent FBI ma zweryfikować dziwne wydarzenia które mają miejsce w tejże wieży. Okazuje się że jest ona siedliskiem zmutowanym poczwar, przebrnięcie przez kolejne śledztwo nie ma jednak nic wspólnego z tradycyjnym dochodzeniem. W następstwie wydarzeń dowiadujemy się iż prawdziwe skupisko zła zasiedliło pustynię Mojave. Nieustraszona Aye ma zwyczajnie zażegnać całe niebezpieczeństwo i uchronić świat przed mutantami. Podobnie jak w pierwowzorze jasnowłosa agentka dysponuje rozmaitymi zdolnościami, powiązanymi z Parasite Energy. Po zakończeniu gry dostępne jest aż pięć nowych trybów, różniących się swoją strukturą.

Tak w wielkim skrócie prezentują się dwie pierwsze odsłony serii. Warto również napomknąć o filmie i książkach które ściśle powiązane są z produktami Squaresoftu. Deweloperzy tworząc Parasite Eve inspirowali się opowieścią Hideaki'ego Seny, zaś na jej podstawie powstał film pod tym samym tytułem. Przejdźmy jednak do sedna sprawy i esencji tychże wywodów z mojej strony. The 3rd Brithday to kolejna odsłona serii której premierę zapowiedziano jeszcze w tym roku. Nie jest to pełnoprawny sequel, o czym wspomina główny producent odpowiedzialny za to dzieło- Yoshinori Kitase. Gra wydana zostanie na przenośną konsolę PSP, to sukces tej publikacji zadecyduje o stworzeniu wersji dla PS3. Osobiście jednak uważam że takiej wersji spokojnie należy się spodziewać w niedalekiej przyszłości, a docinki producentów traktować z przymrużeniem oka i błogim uśmiechem na twarzy. Przejdźmy jednak do głównego sprawcy tego zamieszania.

The 3rd Day tworzy studio Square Enix, znane raczej szerokiemu gronu graczy na całym świecie. Produkcja przedstawi historię którą poniekąd można w jakiś sposób powiązać ze znanymi już wydarzeniami. Aye Brea grać będzie ponownie pierwsze skrzypce, tak jak to miało miejsce do tej pory, sekundantami zaś wtórnie zostaną różnego rodzaju ścierwa. Zmieni się jednakże ich nazwa, tym razem stwory zwać się będą Twisted. Akcja przenosi nas do Nowego Jorku opanowanego przez te właśnie pokraki. Zwykli maluczcy ludzie nie mają większego pojęcia o zagrożeniu jakie wokół nich się panoszy. Dlatego powołana została organizacja- Counter Twisted Investigation, mająca za główny cel likwidację owych pasożytów. Ich szeregi wspiera główna bohaterka, więc staje się dosyć jasne co czeka ją w przyszłości.

Tym razem gra posiadać będzie znacznie więcej cech rasowej strzelanki. Przepełniona akcją rozgrywka pozwoli schować się Aye za ścianą, czy jakimkolwiek innym przedmiotem.. Rozwinięciu ulegnie arsenał dostępnych broni, będą strzelby, karabiny czy siejące spustoszenie granaty. Oczywiście nie zapomniano o lekkiej dozie elementów rpg, pojawią się jednak w znacznie uszczuplonym schemacie. Nadal za zmasakrowanych oponentów otrzymywać będziemy doświadczenie, które posłuży do udoskonalenia konkretnych stylów walki. Można ulepszyć aspekt ataku wręcz lub na dystans, rozwijanie tego drugiego pozwoli na strzelanie z dalszej odległości. Sama rozgrywka ma zostać ukazana „znad” ramienia bohaterki, co jest często spotykane w produkcjach przeznaczonych na konsolę PSP.

Sama Aye posiadać ma całkiem nowe zdolności, zrezygnowano w dużej mierze z Parasite Energy na rzecz innych umiejętności. Główną bronią tym razem będzie system Over Dive. Twórcy zachwalają ten pomysł który ponoć w praktyce sprawdza się o niebo lepiej. Daje on ogromne możliwości kierowanej przez nas postaci. Dzięki tej zdolności możliwe stanie się przejmowanie kontroli nad innymi postaciami czy też stworami, zawładnięcie ich ciałem lub całkowite wcielenie na określony czas. Umiejętność ta daje również wiele taktycznych możliwości, które urozmaicą walkę czyniąc ją bardziej skomplikowaną. Przejęcie broni od potężnego oponenta, pojawienie się nagle w innym wcieleniu tuż za jego plecami- zapowiada się co najmniej świetnie.

Premiera dosyć gwałtownie się zbliża, a póki pozycja prezentuje doskonała formę- ten fakt niebywale cieszy. The 3rd Brithday nie jest swoistym sequelem, mimo to spotkamy wiele postaci znanych z poprzednich odsłon, również dostrzeżemy powiązania z tamtymi wydarzeniami. Miejmy nadzieję na rychłą premierę wersji na PS 3 i całkowity powrót tej znakomitej serii na piedestał rynku konsolowego. Użytkownicy PSP już powinni zacierać ręce, ładować akumulatorki i szukać wygodnej pozycji na kanapie- upojne zimowe wieczory z seksowną blondyną do tego zobowiązują, ot co.
<<

Gigsav

Avatar użytkownika

Freelancer

Posty: 110

Dołączył(a): Pn, 3 maja 2010, 12:18

Post Pn, 20 grudnia 2010, 14:36

Re: Historia: Parasite Eve

Podejrzewam, że Pan Płaski Smak to gracz starszej daty (a z pewnością starszej ode mnie :P).
Na wstępie powiem, że sprawdziłem, gdzie tekst został zamieszczony. Oczywiście w ramach bezpieczeństwa - czy czasem jakiś "szpieg" z innego serwisu nie przyszedł, żeby wkraść się na pozycję Redaktora i wykraść wszystkie tajemnice Gejma *śmiech psychopaty*; ale nie. Widzę, że pisałeś teksty jako tzw. "freelancer".
Witam na forum :]

Co do artykułu - podoba mi się. Przemyślany, składny, ciekawy, napisany fajnym, publicystycznym stylem :)
Oczywiście jakieś tam błędy wyłapałem, mogę Ci je "wypunktować", jeśli chcesz, ale nie widzę takiej potrzemy, gdyż sądzę, że wynikają one z pośpiechu, tzn. są dziełem przypadku :)
I cóż więcej powiedzieć? Myślę, że tyle wystarczy. Po co rozpisywać się na strony o czymś, co jest po prostu bardzo dobre? :P

Członek redakcji? Moim zdaniem - jak najbardziej :)
Obrazek
<<

Red

Avatar użytkownika

Redaktor

Posty: 170

Dołączył(a): N, 15 sierpnia 2010, 13:10

Post Pn, 20 grudnia 2010, 14:52

Re: Historia: Parasite Eve

Tak, ja również sprawdziłem skąd tekst pochodzi i podobnie jak Gig kilka błędów znalazłem, ale umówmy się, nikt nie jest doskonały (a ja już na pewno nie!). Poziom pracy dobry, styl pisania także poprawny - na tyle, że sam widziałbym ten artykuł na naszej Głównej.

A jeśli chodzi o sprawę dołączenia do grona redakcyjnego, to proponuję okres próbny, oczywiście jeśli autor wyrazi taką chęć.
Obrazek
<<

ManiaQ

był(a) z nami w redakcji

Posty: 118

Dołączył(a): Pt, 16 stycznia 2009, 14:12

Lokalizacja: Tomaszów Bolesławiecki

Post Pn, 20 grudnia 2010, 17:11

Re: Historia: Parasite Eve

Ładnie. Tekst mi się podoba.

Skoro poprzednicy uważają, że się nadajesz to się nadajesz.

Jeśli zechcesz spróbować w okresie testowym skontaktuj się ze mną poprzez prywatną wiadomość. Ustalimy szczegóły.
<<

Płaski Smak

Avatar użytkownika

Posty: 9

Dołączył(a): Pn, 20 grudnia 2010, 12:20

Lokalizacja: Myślenice

Post Pn, 20 grudnia 2010, 20:10

Re: Historia: Parasite Eve

Dzięki za pochlebne opinie, cieszę się że moje wypociny spodobały się szanownemu gronu przodującemu. :) Oczywiście tekst bez korekty, samemu zaś wszystkiego wyłapać się nie da, nawet po kilkukrotnym przeanalizowaniu. Teksty w takiej formie i o podobnej tematyce bardzo lubię tworzyć, to taka miła odskocznia od ciągłego wałkowania schematycznych zapowiedzi czy recenzji.
<<

quarantinum

Avatar użytkownika

Posty: 68

Dołączył(a): Wt, 14 września 2010, 17:19

Post Pn, 20 grudnia 2010, 22:20

Re: Historia: Parasite Eve

Ja co prawda redaktorem nie jestem, a nawet do tego miana nie aspiruje, ale powiem, że ta praca jest niezła. Nie ma w niej niczego nadzwyczajnego, to po prostu fajna rzemieźlnicza praca. Nie ma się do czego przyczepić w sumie - choć trochę dziwnie się to czytało i nie wiem dlaczego.
<<

Red

Avatar użytkownika

Redaktor

Posty: 170

Dołączył(a): N, 15 sierpnia 2010, 13:10

Post Wt, 21 grudnia 2010, 18:07

Re: Historia: Parasite Eve

Nie no bez przesady Quarantinum, dobry tekst, nie ma się do czego przyczepić.
Obrazek
<<

Marcus

Avatar użytkownika

Posty: 94

Dołączył(a): Wt, 27 lipca 2010, 19:49

Lokalizacja: Gubin

Post N, 2 stycznia 2011, 18:54

Re: Historia: Parasite Eve

To co, witamy w redakcji ? ;p
Obrazek
<<

Płaski Smak

Avatar użytkownika

Posty: 9

Dołączył(a): Pn, 20 grudnia 2010, 12:20

Lokalizacja: Myślenice

Post N, 2 stycznia 2011, 18:56

Re: Historia: Parasite Eve

Rozmawiałem z włodarzem tych włości i jeszcze się na jakiś czas że tak powiem wstrzymam. Konwersacja przebiegła bardzo miło, sporo się dowiedziałem więc w niedalekiej przyszłości mam nadzieję że zasilę zacną ekipę.

Powrót do Akcja REKRUTACJA !

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

cron