frame
zarejestruj
Miodny.PL Logo























Nie masz uprawnień redakcyjnych!

Dlaczego nasze serwisy wykorzystuja pliki cookies?
Uzywamy w celach statystycznych, reklamowych oraz autoryzacyjnych. Zawsze mozesz zastrzec cookies w swojej przegladarce. Jesli nie to pamietaj, ze m.in. nasza strona korzysta z tej technologii...


artykul
Data: 2010-04-02, autor: Mantis, dotyczy: PS3

[sprzet] Awaryjność PLAYSTSTATION3

||
sprzet awaryjnosc playststation3
||
Problemy Microsoftu i ich najnowszej konsoli xbox360 chyba każdy zna. Nie ma co zagłębiać się w ten temat, tym bardziej, że sprawa zdążyła przycichnąć. Jest to wynik prostego równania. Mniej padających konsol równa się mniejszy szum wokół awaryjności. Dodatkowo wydłużenie gwarancji na 3 lata (tylko RROD) załagodziło powstały konflikt. Konflikt na linii gracz-producent. Podobne problemy może mieć też Sony, których PS3 w ostatnim czasie pada w hurtowych ilościach. Tym oto sposobem Japońska firma strzeliła „hat-tricka” do własnej bramki, innymi słowy po raz trzeci dała plamę produkując mało trwały produkt. Co zawiniło? Jak można temu zapobiec? Co zrobić gdy ukochana konsola wyzionie ducha? Zanim temat zostanie rozwinięty, czas na małą lekcję historii.

W pierwszym i drugim PlayStation częste awarie dotyczą napędu. Ich śmiertelność upatrywać można w śmiesznej ilości pamięci RAM, bo tej było zdecydowanie za mało już w dniu premiery. PSX posiada 2 MB pamięci RAM, a PS2 32 MB RAM. Jakie to ma przełożenie na żywotność konsoli? Takie, że system w trakcie działania swoje braki w pamięci musi nadrabiać częstym doczytywaniem danych z nośnika, a ten z czasem za sprawą zbyt intensywnej pracy zużywa się. Na szczęście Sony tworząc PLAYSTATION3 poszło po rozum do głowy i tym razem nie szczędziło pamięci dla swojego najnowszego dziecka, choć rozrzutne przy tym też specjalnie nie było. Niemniej napęd BD w PS3 sprawdza się należycie i jeżeli zdarza się jego awaria, to na ogół jest to defekt fabryczny i szybko daje o sobie znać. Dźwięk otwieranych szampanów rozbrzmiał w siedzibie Kena, a na twarzy pojawił się uśmiech. Trzecia stacjonarna konsola Sony wreszcie przestała borykać się z ciągłym serwisowaniem. Ludzie kupując PS3 dostają sprzęt cicho działający i długowieczny. Nastrój ten udzielił się również dziennikarzom branżowym, których relacja z testowania PS3 przybrała obraz wyśmienitej reklamy. Chyba nie trzeba pisać, że są to bardzo pochlebne opinie? A jednak coś w tej cudownej układance nie zagrała.

Po upłynięciu okresu dwóch lat od premiery, PS3 zaczęło się psuć na nieszczęście posiadaczy tego systemu. Największy ból w tym, że w większości przypadków o gwarancji można mówić w czasie przeszłym. Płacąc grubą gotówkę oczekujemy sprzętu na wiele lat zabawy. Jęki zawodu pojawiają się na wszystkich konsolowych forach, a ich ilość nie można określić marginesem. Usterkę która zbiera największe żniwa nazwano YLOD(YELLOW LIGHT OF DEATH). Objawia się ona następująco – przy próbie uruchomienia systemu włącza się zielona dioda, ta po chwili zmienia się na żółtą, słychać w tym czasie trzy szybkie piknięcia, dioda następnie przechodzi w kolor czerwony i mruga. Jest to usterka GPU, bądź CPU, przy których pęka spaw z powodu przegrzania. Jakie są objawy i przyczyny takiego stanu? Na ogół zanim wystąpi YLOD towarzyszy temu zmorzona praca wiatraków, które coraz częściej wrzucają bardzo wysoki bieg chłodzenia. Oznacza to, że w pobliżu GPU i CPU zaczyna panować nieodpowiednia temperatura. Przyczyny mogą być dwie. Pierwszą i tą łatwiejszą do usunięcia jest zbierający się kurz na płycie głównej i w pobliżu procesorów. Drugą przyczyną jest zastosowanie kulek pod układem GPU i CPU. Kulki te wykonane są w technologii w której połączenia są kruche i nie odporne na temperaturę. Dodajmy do tego stosowaną przez producenta słabej jakości pasty termoprzewodzącej pod układami chłodzenia i już wiadomo czemu PS3 w tak wielu domach mruga czerwoną diodą.

Osobny akapit zostanie poświęcony dokładnemu objaśnieniu jak działa chłodzenie w PS3. Nagrzewające się GPU i CPU odprowadza temperaturę do radiatora, który wystawiony jest na działanie wiatraka. Jest to bardzo wydajne rozwiązanie i oszczędne w zużyciu energii. Sam wiatrak za nic w świecie nie poradziłby sobie z ochłodzeniem procesora. Trzebaby poprowadzić bardzo cienki strumień powietrza o ogromnej intensywności. Konsekwencją tego byłby hałas nie do wytrzymania. Nie zapominajmy też, że radiatory zostały wprowadzone wcześniej do chłodzenia procesorów niż wiatraki. Jednak radiatory przestały sobie radzić z chłodzeniem procesorów, po jakimś czasie nagrzewają się do temperatury równej z nimi. Wiatraki schładzają radiatory, które cały czas mogą przejmować ciepło od procesora. Duża powierzchnia radiatora pozwala przejąć więcej ciepła, a i w łatwiejszy sposób daje się ochłodzić. Wiatrak może chodzić z mniejszą częstotliwością, to przekłada się na większy komfort z grania, bo nie jesteśmy nękani dźwiękami wydobywającymi się ze sprzętu. Ważna jest też zastosowana pasta termoprzewodząca, ta bowiem odgrywa kluczową rolę w przekazywaniu ciepła z procesora do radiatora. Wiedzieć musicie, że górna powierzchnia procesora jak i powierzchnia radiatora w miejscu styku ze sobą, muszą być jak najdokładniej wyszlifowane, tak aby stanowiły doskonale równą płaszczyznę. Niestety jest to niemożliwe do osiągnięcia i nigdy radiator nie przylgnie idealnie do procesora, co oznacza, że ciepło nie może być w pełni odprowadzane. Rozwiązaniem jest wprowadzenie past termoprzewodzących, pokrywając nią powierzchnię procesora uzyskujemy zwielokrotniony poziom oddawanego ciepła do radiatora. W PS3 jest radiator, jest też sporej wielkości wiatrak, oraz pasta termoprzewodząca. Czyli wszystko co być powinno.

Teraz już wiecie czemu pasta termoprzewodząca jest tak ważna. Liczy się też jej jakość, więc nie można nakładać jakiś darmowych próbek ze sklepu komputerowego, jeśli byście chcieli wymienić pastę na nową. Oznaką tego, że pasta nie wykonuje swego zadania jest właśnie wcześniej wspomniana głośna praca wentylatora. Pasty dawane przez Sony lubią się zlewać, często zachlapując radiatory i wszystko w pobliżu, na szczęście nie ma możliwości by pasta trafiła na płytę główną. Skoro pasta się rozlewa, wiadomo więc gdzie jej zaczyna brakować. Mianowicie brak jej na samym GPU i CPU, a tak być nie powinno. PS3 trzeba trzymać w miejscu dobrze wentylowanym, dbajcie o stały dostęp świeżego powietrza. Przy wymianie pasty polecam Wam Zalman ZM –STG1. Jest to pasta z zadawalającymi wynikami i banalnie prosta do nałożenia, rozprowadza się ją po powierzchni procesora(warstwa 0.3 mm) za pomocą pędzelka wyglądającego jak ten w lakierach do paznokci. Nie trzeba się męczyć ze strzykawkami i innymi tubkami. Łatwa w nałożeniu jest też taśma termoprzewodząca 3M, ale jej zdjęcie bywa problematyczne. Najlepiej aby za rozkręcanie konsoli brały się osoby znające się na rzeczy, jeśli nie masz o tym zielonego pojęcia, odpuść sobie lepiej i oddaj konsole do zaufanego serwisu.

Co zrobić gdy dosięgnie nas YLOD, a gwarancji dawno przeminęła? Pozostaje tylko serwis, ale przy ich wyborze trzeba być rozważnym i wymagać konkretnych informacji. Najlepiej jest zadzwonić, zapytać się dokładnie na czym polega naprawa? Czy jest na to jakaś gwarancja? Oczywiście człowiek po drugiej stronie telefonu nie musi z nami być do końca szczery, dlatego też trzeba wyszukać komentarzy o serwisie, podowiadywać się od innych jakie mają o nim zdanie. Jeśli nie znacie żadnego serwisu, pozostają Wam aukcje internetowe, najlepiej Allegro. Cena naprawy YLOD wacha się od 140 do 300 zł. Za cenę 140 złoty może chować się pewien haczyk. Całkiem realne, że osoba naprawiająca nie posiada żadnego wykwalifikowania, nie jest zatrudniona w jakimkolwiek serwisie. Z kolei naprawa polega na podgrzewaniu GPU i CPU do niebezpiecznych temperatur za pomocą opalarki do drewna. Ten sposób za nic w świecie nie jest zalecany. Gorące powietrze kierowane na podzespoły elektroniczne każdorazowa powoduje mniejsze lub większe szkody. Tym bardziej gdy temperatura nie jest równomiernie rozprowadzana. Oczywiście konsolę da się naprawić taką metodą, ale często kończy się to uszkodzeniem płyty głównej konsoli, a wtedy już nie ma dla PS3 ratunku. Nikt Wam w tej sytuacji nie przyjmie konsoli do swojego serwisu. W rachubę wchodzi wyłącznie wymiana płyty głównej, której cena nie jest ani trochę opłacalna, dokładając parę groszy kupisz nowe PS3. Tacy „fachowcy” z opalarką do drewna nie udzielają gwarancji, wiec łatwo ich wyłapać i najlepiej omijać szerokim łukiem. Profesjonalny serwis udzieli Wam trzymiesięcznej gwarancji, naprawi konsolę za pomocą stacji lutowniczych wymieniając kulki znajdujące się pod układem GPU, bądź CPU, w zależności od tego gdzie wystąpił problem.

Sony wraz z wprowadzeniem na rynek PLAYSTATION3 po raz kolejny nie dopieściło swojego produktu. Nie wiadomo czy był to zabieg celowy, czy wypadek przy praca. Zastanawiający jest fakt, że YLOD dotyka głównie konsole po upłynięciu gwarancji. Tak jakby ktoś nastawiał zegar na dany okres czasu. Dla Sony problemu nie ma, według ich statystyk padające PS3 to zaledwie kilka procent. Prawda jednak nie jest tak różowa, statystyki dotyczą tylko konsol serwisowanych przez Sony z tytułu gwarancji. Japońska firma umywa od YLOD ręce, a biedni posiadacze PS3 muszę niestety żyć ze strachem, że każdy następny dzień może być tym ostatnim dla ich maszynki. Pozostaje mieć nadzieję, że wprowadzony nowy, zmniejszony model PS3 nie będzie się borykać z jakimkolwiek fatum awarii. Marka PlayStation już chyba nigdy nie będzie wolna od wad technicznych, jej siłę stanowią gry do których ciągnie niemal każdego z nas, a to chyba jest najważniejsze co nie?
Autor:

Mantis


 




Pora na Wasze komentarze:


||

Witaj niezarejestrowany, możesz dodać swój komentarz, jednak ten będzie widoczny po akceptacji przez moderatora. Zaloguj się aby dodać komentarz bez czekania:



Nick:

||


Tylko zarejestrowani użytkownicy mają odblokowane wszystkie funkcje serwisu (w zależności od poziomu).

Zachęcamy do rejestracji, zalogowania lub przypominacza hasła. Osoby zalogowane są premiowane m.in. brakiem wyświetlania reklam w serwisie i gwarantujemy brak spamu na poczcie. Zarejestrowani maja dostep do serwisu w wyzszej jakosci.




Nintendo GamersGate IQ Publishing Cenega City-Interactive Techland
Nasz serwis wciąż ewoluuje, cały czas szukamy miejsca w internecie, które nie wypełniają inne serwisy. Na początek próbujemy otworzyć się i zjednoczyć z naszym serwisem inne strony tematyczne. Jeżeli jesteś w redakcji dobrego ale niezbyt popularnego serwisu - skorzystaj z naszego darmowego programu promocji takich serwisów! Szczegóły dostaniesz po rejestracji i wysłaniu wniosku o Współpracę za pomocą tego formularza