frame
zarejestruj
Miodny.PL Logo























Nie masz uprawnień redakcyjnych!

Dlaczego nasze serwisy wykorzystuja pliki cookies?
Uzywamy w celach statystycznych, reklamowych oraz autoryzacyjnych. Zawsze mozesz zastrzec cookies w swojej przegladarce. Jesli nie to pamietaj, ze m.in. nasza strona korzysta z tej technologii...


artykul
Data: 2009-04-03, autor: Mantis, dotyczy: Wszystkie

Kobiety, a gracze.

||
kobiety a gracze
||
Wraz z nadejściem upragnionego ciepła po mroźnej zimie człowiek aż się cieszy na widok pięknych kobiet, które skutecznie kuszą nas swymi wdziękami, a i odsłaniają troszkę więcej ciałka niż zwykle, na co pozwala im przyjazna pogoda. Żyć nie umierać, ale niektórzy wolą zaszyć się w ciasnym pokoiku i poświęcić się pasji, mianowicie grom wideo i bynajmniej nie jest to nic złego. Uwielbiam swoją konsolę, tak samo jak i granie na niej . Jednak moja egzystencja na tym świecie nie opiera się tylko do ściskania kontrolera przed telewizorem. Bardzo dużo czasu spędzam ze znajomymi imprezując, z koleżankami randkując i z profesorami dokształcając się na studiach. To ostatnie akurat wcale miłe nie jest, ale konieczne. Po całym dniu, gdy nie raz wracam jeszcze na ostrej bani, zasiadam przed konsolą i na ogół odpalam jakiś film, a dopiero potem jakąś grę. Dobra, ale tekst nie o tym traktuje. Po części będzie o życiu, po części o nas graczach, ale głównie zajmę się dziewczynami. Tak kobietkami... kokietkami... erotycznymi marzeniami... Sorki to jakoś samo mi wyleciało wbrew mojej woli, nie chciałem. Dowiecie się co te piękne istoty myślą o osobach, które na stałe związały się z elektroniczną rozrywką. W tym celu wyruszyłem na miasto gdzie zaczepiałem wybrane dziewczyny. Wybrane, bo tylko te najładniejsze. Chciałem się dowiedzieć jakie szanse mamy u tych urodziwych niewiast. W kieszeń spakowałem swoją legitymacje prasową, a w drugą włożyłem Memory Card od konsoli Nintendo GameCube. Przy rozpoczynaniu wszystkich rozmów okazywałem owy obiekt zadając jednocześnie pytania, co to jest i do czego może służyć? Dziwnym trafem każdorazowo wywoływało to salwy śmiechu. I w sumie sam nie wiem, czy to ja jestem taki zabawny, czy może to moja "memorka" nadaje się do kabaretu? Jako, że udzielone odpowiedzi miały mi tylko pomóc w napisaniu tego artykułu, nie były one nagrywane a ja piszę wszystko z pamięci.

Dwie Agnieszki.
Pierwsze koty za płoty - pomyślałem sobie gdy podszedłem do tych dwóch ślicznotek. Jak się okazało, obie na imię mają Agnieszka. Rozpocząłem konwersację przedstawiając się jako redaktor i prosząc o pomoc, która opierać się będzie na udzieleniu mi kilku odpowiedzi, które znowu będą jakże kluczowe przy powstawaniu mojego nowego teksu. Wręczyłem jednej z nich do ręki kartę pamięci i z wymownym uśmiechem zapytałem się co to takiego jest? Sprytne dziewczyny po wyczytaniu napisu "Memory Card" skutecznie go przełożyły na nasz rodzimy język, odpowiadając, że jest to karta pamięci. Lecz przy pytaniu do czego może to służyć nastała głucha cisza i dziewczynom nawet nie chciało się wymyślać jakiegokolwiek zastosowania do produktu, który trzymały. Dalsza partia pytań była już banalnie prosta, a dziewoje ochoczo udzielały na nie odpowiedzi. Dowiedziałem się z tego, że otaczający je gracze nie przesiadują całymi dniami przed swoimi maszynkami, a ich zdaniem są nawet ciekawi, fajni, przystojni i nadają się na chłopaków. Dobrze, że nie zbierałem od nich danych personalnych, bo coś czuję, że gdybym je tutaj zamieścił, to następnego dnia gracze zgotowali by im hurtowy najazd na domostwa. Więc jak widać, my dla nich jesteśmy interesującymi personami, a ja z ręką na sercu zarzekam się, że i wam wszystkim one by się spodobały.

Sama samotna Ola.
Olę spotkałem wracając do domu busem, a jako, że drogę powrotną miała nawet dłuższą niż ja, to mogłem śmiało przeprowadzić z nią wywiad. Nazwę "memorki" i ona mi świetnie przełożyła na Polski, niczym dwie poprzednie koleżanki. Przy zastanowieniu jednak wykazała się większym zaparciem. Mrużąc swe piękne oczęta oznajmiła, że jest to chyba czytnik kart do aparatu fotograficznego. Oczywiście jest to blef, ale gdy już wiedziałem, że o konsolach wie niezbyt wiele, to i mogłem być pewien jednego - ta dziewczyna będzie w pełni subiektywna oceniając nas graczy. I w jej opinii jesteśmy, że się tak za przeproszeniem slangowo wyrażę - spoko. Choć niektóre jednostki jej zdaniem przesadzają z ilością czasu jaki poświęcają graniu. Przy tym jednak sama się przyznała, że gdy dostała PSP od brata to namiętnie konsolkę Sony mordowała niemal non stop przez trzy miesiące. Ich idealny romans jednak zakończyła niefortunna kąpiel, w której PSP spoczęło w głębinach wanny Oli łazienki. Dramat ten na stałe wpisał się w jej pamięć. Aż nawet mi się łezka w oku zakręciła, a na przyjaciółki twarzy widocznym stał się smutek, żeby nie napisać rozpacz. Lecz ku pokrzepieniu serc kontynuowałem dalszą rozmowę. Wynikiem tego stały się następujące fakty, które dokładnie sobie zapamiętałem - gry można spotkać teraz na każdym rogu i w każdym niemal sklepie z elektroniką. Jeszcze trochę czasu, a otwierając lodówkę zobaczymy w niej konsole. Ola jest przyszłościową dziewczyną i w naszym hobby nie widzi niczego złego, a nawet traktuje je jako naturalny i całkiem przyjemny sposób spędzenia wolnego czasu. Jedyne co ją denerwuje to rozwój Internetu, który jej zdaniem poszedł w niewłaściwym kierunku. Przyczyną jej rozumowania była seria nieprzyjemnych incydentów, w których dowiedziała się, że jakaś niedowartościowana małolata rozsyła jej zdjęcia podając się właśnie za naszą uroczą koleżankę. A ja od siebie dodam, że jeśli mnie teraz czytasz, ty, która swymi nikczemnymi dłońmi ranisz tak bliską nam osobę, tak do ciebie się zwracam! Zaprzestań swego działania, a swe wysiłki poświęć, by odłożyć kasę na operacje plastyczną, skoro Twoja facjata ci nie odpowiada i musisz podawać się za inne dziewczyny. Apel zakończony, Oli już podziękujemy za miłą rozmowę i za to, że jest taka ładna hehe.

Justyna i Martyna...
Te aniołki zobaczyłem jadąc znowu busem, ale tym razem do miasta. Szły sobie chodnikiem, a ja bez zastanowienia wysiadłem na pierwszym przystanku i pognałem w ich stronę, choć wcale mi nie było po drodze. Zmierzałem wręcz w odwrotnym kierunku. Jednak jak się okazało było warto się do nich pofatygować. Oczywiście jak to w moim już kanonie jaki przyjąłem pisząc ten tekst i jedna i druga urodą onieśmielały. Młode i piękne - z satysfakcją stwierdzam, że tego właśnie szukałem. Kartę pamięci uznały jako urządzenie które podłącza się pod drukarkę. Nie zagłębiając się dalej w ich ideologie zastosowania czarnego osprzętu do konsoli Nintendo przeszedłem do dalszych pytań. Obie panny zgodnie twierdzą, że za dużo siedzimy przy konsolach i to wcale im się nie podoba. Do wszystkiego należy mieć umiar, czego same są rewelacyjnym przykładem. Bowiem Justyna w swoich domowych pieleszach gdzieś koło telewizora skrywa małe pudełeczko o nazwie Wii... Ta dziewczyna ma Wii i nie zawaha się go użyć... Wyszło na to, że i niewiasty lubią od czasu do czasu sobie pograć, ale nie są w tym aż tak zauroczone jak my chłopaki. Po wymianie jeszcze kilku zdań pożegnałem się z, jak je wcześniej nazwałem, aniołkami i po chwili jedynie mogłem już oglądać dwie oddalające się sylwetki zgrabnych dziewczyn. Sam w sumie nie wiem, czemu się z nimi nie udałem na krótki spacer, w końcu drogę mieliśmy tą samą.

Agata po raz pierwszy, Justyna po raz drugi, Agnieszka po raz trzeci...
Kolejne obłędnie urodziwe dziewczyny, z których każda mogłaby być waszą nocną fantazją i aktorką filmu romantycznego. Fakt faktem, są ładniutkie, ale żadna z nich nie wiedziała czym jest karta pamięci. W sumie nawet im się nie dziwię, bo skąd one mają to wiedzieć. Niczym Ola typowały, że jest to czytnik kart do aparatu fotograficznego. O graczach nie mają wyrobionego zdania, ale uważają naszą rozrywkę za stratę czasu. Dla nich to banalna czynność, która im znudziła się po półgodzinnej sesji, ale my prymitywy, faceci, niczym dzieci nadal się zagrywamy przy tych wszelakich maszynach poświęcając im zbyt wiele czasu. Znają wielu graczy i trafiają się atrakcyjne okazy w ich mniemaniu, a i mimo wcześniejszych opinii nie wrzucają gier do jednego worka z klockami lego i plastikowymi robotami. Dostrzegają rozwój naszego hobby i wiedzą, że staje się ono coraz popularniejsze. Tak samo nie dziwi ich, że ludzie dorośli grają. Mądre dziewczynki. Z sumiennością profesjonalnego redaktora dodać jeszcze muszę, że Justyna z tej właśnie grupki podoba mi się najbardziej ze wszystkich odpytywanych pań. Idealnie sprostała moim gustom hihi. Zabrzmiał w pokoju śmiech szyderczy...

Laura, Maja, Sara i nikt już więcej...
Oryginalność wyżej wypisanych pań nie jest tylko związana z ich imionami, ale i samym stylem bycia. Od razu rzuciły mi się w oczy i wiedziałem, że to one będą moimi kolejnymi ofiarami, ale jak się okazała to ja byłem ich ofiarą. Na graczach nie zostawiły suchej nitki, tak samo i na grach. Jednak zanim rozwinę ich wypowiedz, oczywiście wpierw zapiszę odpowiedz jaką uzyskałem wyjmując "nintendowską" kartę. Trzeci raz usłyszałem to samo - czytnik kart do... bla... bla... bla... każdy wie co dalej. Zapomniałem dodać, że za poprawnie udzieloną odpowiedz jest nagroda milion złotych, ale cóż, w naturze nic nie ginie i kasa trafi do mej kieszeni. Może nie wszystko w niej zmieszczę, ale część na pewno upcham. Wracając jednak na nowo do uroczej trójki, która każdą kolejną swoją wypowiedzią chłostała mnie coraz bardziej i dotkliwiej, zauważyć trzeba smutną prawdę. Drodzy koledzy, te dziewczyny są bardzo ładne, ale żaden z graczy nie odnajdzie się w ich ramionach. No chyba, że będziecie bardzo przystojni co same postawiły jako warunek. Jednak za cel wzięły sobie wychowanie takiego osobnika grającego całymi godzinami. Celem edukacji była by stanowcza restrukturyzacja czasu który spędzacie z konsolą. Aż paciorek w myślach odmówiłem. A to wszystko przez to, że dla nich gry są żenującą sprawą i sami gracze to "żenua". Pewnie ciekawi jesteście jaki czas by wam przeznaczyły na zabawę przy TV? Od 5 do 15 minut. Im tyle wystarcza by się grami już znudzić. A znają się na rzeczy - nie raz grały na PSP, PlayStation i komputerach. Wniosek jest tylko jeden. Przy tej trójce musielibyście wybierać między ślicznymi dziewczynami, a grami. Nie było by kompromisów.

To już wszystkie dziewczyny z którymi prowadziłem rozmowę. A czemu było ich tylko tyle ktoś zapyta? Jak wspominałem rozmów nie nagrywałem i mimo tego, że jestem studentem historii i powinienem zapamiętywać wiele informacji, to jednak nie chciałem przeciążać swojego rozumu. Więc jeśli coś przekręciłem w wypowiedziach to przepraszam Was śliczne, ale wiedzieć musicie, że wasza nieskazitelna uroda mnie onieśmieliła, w głowie całkiem zawróciła i jak już coś przeinaczyłem, to tylko dla tego. A jaki jest morał? W sumie już każdy powinien go znać, ale dla mniej kumatych napiszę tylko tyle. Nie chwalić się lepiej nowo poznanej piękności na pierwszej randce swoim hobby. Nie chwalcie się na drugiej i trzeciej, no i na czwartej randce. Lepiej zabierzcie ją w jakieś romantyczne miejsce i powiedzcie jakieś banalne słowa, które może i zbudzą u jakiegoś dresa uśmiech politowania, ale i tak są lepsze od ich tandetnych i oklepanych formułek. W końcu każdy chce aby życie było proste, to po co je dodatkowo komplikować opowiadając kobiecie o tym, że rynek gier przebija swoimi dochodami rynek filmowy i muzyczny razem wzięty? Po co niby mówić o tym, że scenariusz do Heavy Rain to 5000 tysięcy stron kiedy większość filmów które oglądają w kinach to zaledwie 120 stronnicowe dzieła? Po co mówić, że największe tuzy tworzące muzykę angażują się w gry? To wszystko jest na nic. Jednak są dziewczyny które stanowią wyjątki od reguły, a i są takie które przymykają na to oko, lecz są i takie które uważają gry za zło wcielone. Dziękuję za uwagą! Liczę na głęboką krytykę.[Mantis]
Autor:

Mantis


 




Pora na Wasze komentarze:


||
Bandi2009-04-06 o godzinie 19:30:03, Bandi napisał(a):
A ja muszę napisać, że nic bym w tym tekście nie zmienił. Jest bardzo dobrze napisany. Urzekła mnie najbardziej historia Oli PSP
||

||
Mantis2009-04-06 o godzinie 11:01:07, Mantis napisał(a):
Korekte zrobił już Nitrox. Czyżbyś nie doceniał pracy naszego kolegi po fachu?;P
||

||
boon2009-04-06 o godzinie 10:51:14, boon napisał(a):
Bloo ma rację większość tekstu to:
a)Twoje przemyślenia
b)opisy (też Twoje)
Mimo to fajnie się czyta. W wolnej chwili zrobię Ci korektę:P
||

||
Mantis2009-04-06 o godzinie 10:50:41, Mantis napisał(a):
"Sama samota Ola" Tam był kiedyś przecinek;) A to jak dochodziłem, to "głębiej" tylko opisałem przy Justynie i Martynie. A swoją drogą lubie wprowadzić wstęp do rozwinięcia treści i objaśnić co i jak. W końcu w "Chłopcach popkultury" jak czegoś nie tłumaczyłem i zostawiałem by domyślił się czytelnik to wtedy też marudziłeś.
||

||
Bloo2009-04-06 o godzinie 10:39:55, Bloo napisał(a):
Skoro liczy na głęboką krytykę, to proszę:
"Sama samotna ola" - rozśmieszyło mnie te zdanie, ale nie tak jak chciałbym.

Ah i to tyle błędów. Fajny tekst, choć większość tekstu zajmują zdania, jak do nich dochodziłeś z busu albo jak odchodziły a ty nie wiedziałeś czemu bez ciebie.

||

||
Gość Ola2009-04-05 o godzinie 11:30:22, Gość Ola napisał(a):
Artykuł genialny. A i komplementow rozmówczyniom nie poskąpiłeś ;P.
Historia mojego PSP opisana, yeah ! ;D
||

||

Witaj niezarejestrowany, możesz dodać swój komentarz, jednak ten będzie widoczny po akceptacji przez moderatora. Zaloguj się aby dodać komentarz bez czekania:



Nick:

||


Tylko zarejestrowani użytkownicy mają odblokowane wszystkie funkcje serwisu (w zależności od poziomu).

Zachęcamy do rejestracji, zalogowania lub przypominacza hasła. Osoby zalogowane są premiowane m.in. brakiem wyświetlania reklam w serwisie i gwarantujemy brak spamu na poczcie. Zarejestrowani maja dostep do serwisu w wyzszej jakosci.




Nintendo GamersGate IQ Publishing Cenega City-Interactive Techland
Nasz serwis wciąż ewoluuje, cały czas szukamy miejsca w internecie, które nie wypełniają inne serwisy. Na początek próbujemy otworzyć się i zjednoczyć z naszym serwisem inne strony tematyczne. Jeżeli jesteś w redakcji dobrego ale niezbyt popularnego serwisu - skorzystaj z naszego darmowego programu promocji takich serwisów! Szczegóły dostaniesz po rejestracji i wysłaniu wniosku o Współpracę za pomocą tego formularza