frame
zarejestruj
Miodny.PL Logo























Nie masz uprawnień redakcyjnych!

Dlaczego nasze serwisy wykorzystuja pliki cookies?
Uzywamy w celach statystycznych, reklamowych oraz autoryzacyjnych. Zawsze mozesz zastrzec cookies w swojej przegladarce. Jesli nie to pamietaj, ze m.in. nasza strona korzysta z tej technologii...


artykul
Data: 2008-11-20, autor: Bloo i Mantis, dotyczy: Wszystkie

Dyskusja Bloo i Mantisa o rynku

||
Dyskusja Bloo i Mantisa o rynku
||
Witam w dyskusji nt. rynku, którą przeprowadzę wraz z Mantisem. Zapraszam do relaksującej lektury.

Mantis:[/b] Powoli mijają trzy lata odkąd pojawiła się pierwsza konsola obecnej generacji, a mianowicie xbox 360. Obecnie, poza tym już mocno popularnym systemem, na rynku mamy Wii od Nintendo i PLAYSTATION 3 od Sony. W sprzedaży prowadzi Wii, a podium zamyka PS3 ale jak każdy wie nie ilość opchniętych konsol świadczy o wygranym systemie dla gracza. Najlepszy system to ten z najlepszymi grami. Jaka więc konsola jest najfajniejszą zabawką? Postaram się na to odpowiedzieć wraz z moim redakcyjnym kolegą Bloo w tym oto tekście. Więc analizę rynku czas zacząć

Bloo:[/b] Minęły już trzy lata od premiery X360, a nadal nie da się wskazać faworyta owej wojny. Wszystko może się zmienić! Szał na Wii może skończyć się w jednej chwili, Xbox 360 może dostać przypływ świetnych gier i ponownie się wysunie na prowadzenie. A wygranej PS3 wróży wielu analityków, a sama konsola ma trochę asów w rękawie. A wielu tych kart jeszcze nie znamy. Ale jakich to nowinek technologicznych czy gadżetów nie dostanie któraś konsola i tak najważniejsze są gry. Gry, które zrywają czapki. Czemu wygrało PSX? Bo miał najwięcej gier. Czemu wygrał PS2? Bo to konsola od twórców PSX, co było następstwem zalewu gier. I co teraz? Czemu nagle teraz Sony ma kłopoty? Powód jest jeden. Xbox 360.

Mantis: Po prostu Microsoft ostro wzięło się do roboty i nie daje za wygraną. Obecnie rynek gier swoim przychodem przebija rynek filmowy i muzyczny razem wzięty [ i tu się baaardzo mylisz-kor]. To już o czymś świadczy. Nintendo mimo, że posiada konsolę najsłabszą jednak też mocno wgryzło się ze swoim systemem, atakując nowy rynek, wcześniej nie brany pod uwagę. Tak zwanych niedzielnych graczy [casual gamer - kor.] i osoby wcześniej z grami nie mające wielkiej styczności. Sony kieruje swoje armaty głównie na starych wyjadaczy, ale tytuły pokroju Singstar, czy Buzz powoli to zmieniają. Widać, że i Sony widzi wiele $$ wśród "niegrających" graczy.

Bloo: Tak, Casuale to nowy gatunek. Kiedyś wymarły (czasy NES i SNES) znów wstaje i odchodzi z cmentarzyska. Jak wcześniej byłem pozytywnie nastawiony do tego zjawiska, tak dzisiaj mam do tego złe przeczucie. Wrócą platformówki, co jest dla mnie wielkim plusem. Ale będzie mniej gier, które nazwać będziemy mogli sztuką. To boli i razi, ale takie studia jak Quantic Dreams przywracają mi wiarę. Heavy Rain staje się jednym z kolejnych hiciorów na PS3. Po wspaniałym Fahrenheicie byłem pewien, że ich kolejna produkcja będzie równie interesująca. I jest! Dodać do tego Home, parę hitów które znamy (albo i nie) oraz darmowe rozgrywki sieciowe i wychodzi nam - hoho - świetny system zwany PS3. Co oferuje Xbox 360? Ciemne strzelanki, parę RPGów (plus), drogi online oraz awaryjność systemu [nie chciałbym się wtrącać ale x360 oferuje wiele więcej niż tylko "ciemne strzelanki" i "parę" rpgów. Dalej? Xbox L!VE jest płatny bo? jest lepszy i wcale nie jest taki drogi? skoro tak napisałeś to znaczy, że nie masz bladego pojęcia o tym co piszesz. No chyba, że drogie jest wszystko powyżej, powiedzmy, 30 złotych. A awaryjność X360 też już dawno odeszła w niepamięć- kor.] Zostaje Wii. Słaba grafika, mało gier oraz słaba jakość owych tytułów. Ale Nintendo zapewniło sobie sukces dużo wcześniej od premiery dzięki reklamom. Jeśli mam być szczery, przeczuwam wygraną Xboxa. Sony mówi, jak to PS3 będzie mistrzem w przyszłości, ale ta przyszłość tak się oddala, że chyba jej się nie doczekamy. MS ostatnio się zagubił bo nowych zapowiedzi już tak często nie widzimy. Jak ty to widzisz?

Mantis: W sumie nawet trafnie to scharakteryzowałeś, ale nie do końca pokrywa się to z moim zdaniem. Racja - x360 to głównie mroczne strzelanki dla dorosłych [KŁAMSTWO! GRANDA! DO BRONI TOWARZYSZE!- kor.]. Racja - Wii to gierki ze słabą grafiką i dość niepozorne[sorry, musiałem to zmienić-kor]. Racja - ps3 to nadal odległa przyszłość. Sony ciągle coś zapowiada, ale nie można zapomnieć o fakcie, że trochę już z tych obietnic dotrzymała. PS3 jest najmocniejszą konsolą na rynku, bo ma obecnie najlepiej wykonane tytuły [tu też się nie zgodzę- ładnie wyglądają gry robione TYLKO na PS3, a gry multiplatformowe w 99% przypadków lepiej wyglądają na X360-kor]. Taki przykładowy Uncharted zrywa czapkę z głowy od pierwszej chwili i aż człowiek przeciera oczy z niedowierzaniem, na x360 tak wykonanej obecnie gry nie ma. Nawet Gears of War wymięka. A na horyzoncie kolejne perfekcyjnie wykonane pozycje z Killzone2 na czele. Nawet trudno by było wszystkie te gry wypisać. A przyjacielu mój jaka twoim zdaniem jest obecnie najlepsza gra na current geny. Dla mnie bez dwóch zdań jest to Metal Gear Solid4. Hideo dostarczył posiadaczom ps3 grę perfekcyjną i wspaniałą, obecnie jest to mój numer jeden.

Bloo: Tak, a gry multiplatformowe oczywiście się nie liczą, bo jest ich mało? To mnie martwi, exclusive`ów będzie coraz mniej a tytuły na obie konsole wychodzą lepiej na Xboxa 360, co może sprawić kłopoty Sony. Ułatwienie programowania? Dobrze by było. Najlepszą grą na current geny? Dużo nie pykałem, ale z tego co grałem, może być jeden wybór. Halo 3. Ok, ok. Żartuję. Może jeszcze za wcześnie na to, ale myslę że w/w Heavy Rain pozamiata. Bardzo mi się spodobał Super Mario Galaxy. A zapowiedzi to teraz największa sprawa na rynku. To one są najważniejsze. GTA 4 sprzedał się bo to GTA, bo hype był ogromny, nie dlatego, że gra jest przełomowa. Jest świetna. To samo z MGS 4. Było mnóstwo emocji, ale wielu ludzi się zawiodło... Ja nie wiem. Jakiś gość mądrze kiedyś powiedział, że gry będą hitami, jeśli mają przesuwane premiery. Tylko tak da się zdążyć zrobić świetną grę. Co prawda, wyjątkiem od reguły jest tutaj Assasin Creed ale pomińmy to milczeniem. Wii wygra w następnej wojnie, teraz raczej nie.

Mantis: Ogólnie żadna gra twoim zdaniem obecnie nie sprostała wielkim wymogom. Prawdę powiedziawszy nigdy nie będzie gry, którą polubi każdy. Moim zdaniem najważniejsze jest własne zdanie i tym powinno się kierować przy kupowaniu konsoli. Bo i w sumie nasza analiza też może być dla kogoś nic nie warta, bo jego gusta są całkiem inne i nasze racje wcale się nie pokrywają z tym czego on sam pragnie. Jednak ważne fakty możemy stwierdzić. Faktem jest jak to Bloo ujął, że gry wydawane równocześnie na x360 i ps3 w przeważającej większości lepiej wypadają na dziecku Microsoftu. Czym jest to spowodowane? Odpowiedz jest prosta - Sony zawsze stawiało na własne rozwiązania w budowaniu architektury konsoli i zawsze mieli gdzieś fakt jak z tymi dinozaurami będą sobie radzić developerzy. PLAYSTATION3 to potwór jeśli chodzi o możliwości w wyświetlaniu grafiki i aby te monstrum odkryć to trzeba jednak troszkę się pomęczyć. Poznać nowe sztuczki i nowe zagrania, a w wielu aspektach uczyć się od zera[tylko, że aby zostać mistrzem trzeba trenować latami, a, przypominam, do następnej generacji zostało jakieś 4 lata ;P - kor.]. Programowanie to cholernie trudna sprawa o czym sam się przekonałem i serio nawet mi po poznaniu jednej starej i już sprawdzonej architektury nie chciało by się uczyć nowej. To po prostu zabiera bardzo, bardzo dużo czasu. Jak widać wielu developerów też z tym się boryka. Jaka jest na to recepta? Większa sprzedaż PS3 moim zdaniem w zupełności powinna wystarczyć, a nawet topornym deweloperom zachce się programować system Sony [i jak nakłonisz do tego klientów? - Kupcie jeszcze 30 milionów PS trójek to odpie**olimy wam taką grę, że o niej nigdy nie zapomnicie? -kor].

Bloo: Jest w tym dużo prawdy. To dlatego właśnie tylko exclusivy na PS3 wyglądają tak dobrze. Ale to był głupi ruch Sony. Powinni stworzyć system uniwersalny, bardziej przyjazny. Powinni się domyśleć, że exclusive`ów będzie coraz mniej i trzeba iść z duchem czasu. Na szczęście na GC [Games Convention -kor.] ponoć przyszykowali dużo niespodzianek, ale to oczywiste. Nie oddadzą całego tortu konkurencji. Wii wzięło kawałek, którego nikt nie chciał, a teraz każdy go pragnie - sięgnęli po casuali.

Mantis: Architektura ps3 jest taka, a nie inna bo Sony postawiło na swoje rozwiązania, na procesor The Cell. Moim zdaniem ruch ze strony Sony nie tyle jest zły, co bardzo ryzykowny. Jednak jak widać nie odbiło im się to wielką czkawką i teraz powoli zaczynają wychodzić na prostą. Sytuacja gier multi też się zmienia, a Sony w końcu głównie skupia sie na grach, choć może nie do końca. Multimedialność ps3 jest czymś wspaniałym, ale jednak japończycy za bardzo zaczynają na to stawiać. Nie wiem w sumie sam czy to dobrze czy źle ale chciałbym się przekonać jakby ps3 wyglądało, gdyby to gry stały się priorytetem. Może całkiem się bym pomylił i teraz przyznał rację Sony, a może jednak bawiłbym sie świetnymi grami, które obecnie nawet nie powstają bo kasy było za mało. "Casual gamers" to bardzo duży rynek, tak na oko ponad 6 miliardów ludzi odjąć 160 milionów (te 6 miliardów to liczebność całej ludzkiej populacji, a 160 milionów to liczba "zwykłych" graczy). Chyba teraz jednak dla nikogo nie wydaje się dziwnym posunięcie Nintendo.

Bloo: Ubisoft właśnie zaczął spolszczać gry na PS3 i PC. Czemu nie na Xboxa 360? Polski oddział Sony widocznie również nie śpi. Polskie oddziały się obudziły, oprócz Nintendowskiego. Tego nawet jeszcze nie ma. Ale będzie, co już zostało ogłoszone. Jak myślisz, jak wielkie znaczenie dla polaków ma lokalizacja gier? Dla mnie jest to atut, szkoda że FFXIII nie tworzy Ubisoft . A może teraz przejdźmy do kieszonsolek... O ile wysoka sprzedaż Wii na świecie może trochę być dziwna, tak sytuacja sprzedaży handheldów jest jak najbardziej przewidywalna. DS ma więcej świetnych gier i to jest fakt. PSP ma kilka killerów i Sony chyba pogodziło się z przegraną. Początkowa wizja "Wciśnijmy słabe porty z PS2-ójki na PSP a Gracze to łykną!!!!!" nie wypaliła. Sam na obecny stan wolałbym DS-a - jak widać, innowacja i ryzyko popłaca. Innowacja. Ostatnio modne słowo. To, co trzy lata temu było głupie, teraz staje się realne. To właśnie w końcu innowacja będzie najważniejsza. Kto by pomyślał? To właśnie ciekawe pomysły z odrobiną nowości będą świecić tryumfy, już teraz nudne strzelanki (jakże modne kilka latek temu) obecnie są nudne i nie sprzedawane (ekhm? jasne? Że z grzeczności nie wspomnę o samym Halo 3-kor]. Na Wii jest mnóstwo takich interesujących tytułów. A PS3 startuje z kolejnymi odsłonami Buzza, Singstara, Eye toy... A Xbox? Xbox ze swoją Viva Pinatą chyba za dużo nie zdziała...

Mantis: Lokalizacja gier zawsze jest dobrym posunięciem, ale żeby to była chociaż lokalizacja kinowa. Więcej do szczęścia mi nie potrzeba. W sumie sporo już gier zostało zapowiedzianych z obsługą naszego ojczystego języka. Bardzo mnie to cieszy bo widać, że i nasz rynek zaczyna być dostrzegany. Niemniej boli mnie, że tacy amerykanie płacą, w przeliczeniu na naszą walutę, mniej niż my musimy wybulić za gry i konsole. W końcu to my jesteśmy biedniejszym społeczeństwem? No chyba, że coś mi sie pomyliło i to my jesteśmy najbogatszym narodem na świecie, a na święto niepodległości wcinamy indyka [w cenach nie chodzi tylko o PKB kraju, to przede wszystkim giełda i kursy walut-kor]. Co do konsolek przenośnych - tu masz stuprocentową rację. Nintendo DS ma lepszą bibliotekę dostępnych gier i tu nie można mieć żadnych wątpliwości. Na tym rynku zawsze królowało Nintendo i jak widać nawet Sony tego nie zmieni [czy ja wiem? ja do dzisiaj uważam za najlepszego handhelda WonderSwana ;P- kor.]. A trzeba nadmienić, że próbowało wielu. Z innej strony? PSP jest coraz tańsze i w sumie są ciekawe pozycje [w dalszym ciągu mówimy o grach-kor.] i można ten sprzęt sobie kupić ale moim zdaniem Sony już dłubie nad następcą i ogłoszenie dnia premiery "PSP 2" jest kwestią miesięcy, a może nawet dni[póki co wypuścili kolejna generację PSP, więc nie liczyłbym zbyt prędko na następcę? PSP ma za duży potencjał, żeby już sobie go odpuścić-kor].
Bloo: To już przesada. Ogłoszenie daty premiery nowego dziecka Sony? Z pewnością nie w tym w roku, gdzieś pewnie pod koniec 2k9 będziemy wiedzieć więcej. Sony co prawda wie, że już nie wygra wojny handheldów, ale nie znaczy, że nie może dalej żyć z PSP, bo fakt że jest na drugim miejscu nie wyklucza faktu, że można zarobić pieniądze. A przegrali, bo Nintendo jest dłużej na rynku. Dobrze, że poruszyłeś sprawę cen gier. Jeśli sobie przypomnę czasy, gdy minęły 3 lata od premiery ps2 to pamiętam, iż sytuacja była bardzo podobna do dzisiejszej... Krew mnie zalewa, kiedy czytam: "Teraz super hity po okazyjnej cenie: 120 zł! (Motorstorm)."

Mantis: Poprawa w cenach na pewno jest widoczna i aż śmiać mi się chce jak to w 2005 roku marudzono jakie to gry w erze HD będą drogie bo produkcja będzie o wiele droższa. Jak jest każdy chyba widzi ale jednak bardziej chodziło mi o to, że zawsze na rynkach amerykańskim, japońskim, angielskim itp. gry są tańsze niż u nas, w kraju gdzie może nie ma tragicznej biedy i w sumie źle nie jest ale jednak nie przelewa się, a gry przez naszych rodziców nadal są traktowane zaściankowo i raczej jako zbędny wydatek. Z czasem wszystko się zmieni na co ma wpływ popularyzacja naszego hobby i fakt, że obecnie to pokolenie graczy jest w kwiecie wieku i to my zaczynamy zakładać rodziny. A ja na pewno swojemu dziecku nie będę żałował grosza na nową konsole, czy jakiś nowiutki hit. W Ameryce pokolenie graczy już dawno wyrosło ale my zawsze byliśmy sto lat za Murzynami [bez urazy-kor]. Zmiana tematu - a co mi powiesz na temat brutalności gier i wpływu w nich zawartych na umysły młodych ludzi. Dla mnie jest to absolutny absurd i zawsze będę zdania, że głupich się rodzi, a nie sieje. Teraz dzieci są za bardzo brane pod klosz moim zdaniem i zbyt rewidowane ze swoich poczynań.

Bloo: Brutalność w grach... Powiem wprost - możliwe, że gry powstrzymają zabójców. Grają, sieczą i zaspokajają swój głód . A te morderstwa i te tłumaczenia zabójcy "Bo grałem w GTA" są co najmniej zabawne i świadczą o chorobie psychicznej killera. Czuję się przez to trochę urażony ale skoro przez to mają gry zabronić, to powinni wycofać z produkcji też noże kuchenne. Przecież jakiś psychol wejdzie do sklepu i zauważy ten zestaw noży kuchennych, przypomną mu się setki filmów z ich użyciem i rach-ciach, dwóch ludzi ginie. Potem policja znajdzie w mieszkaniu Manhunta i wszystko zwali na gry. Smutna sprawa i irytuje mnie fakt, gdy ktoś cenzuruje grę. [a co ma cenzura do zakazu SPRZEDAŻY gry w danym kraju?-kor.]

Mantis: A niestety jest to zjawisko coraz częstsze. Współczuję naszym zachodnim sąsiadom, gdzie wiele gier nie wychodzi z prostej przyczyny - gra była zbyt brutalna. Bardzo mnie to irytuje i denerwuje. Mam nadzieje, że Kaczyński do takiej głupoty nie doprowadzi, bo po nim to wszystkiego można się spodziewać. Powróćmy jednak do głównego tematu naszej rozmowy. Czyli, który current gen jest najfajnieszy - zanim wydamy jakieś osądy ja z chęcią porównałbym obecne systemy do poprzedniej generacji. Na początku mogło się wydawać, że rolę ps2 odegra xbox360, a ps3 rolę pierwszego xboxa. W sumie w mocy to się sprawdza. Wii miało być niczym GameCube. Jednak to obecnie Wii najlepiej się sprzedaje, a ps3 choć na ostatnim miejscu to jednak obecnie lepiej radzi sobie od x360. Ta generacja konsol dla mnie jest całkiem inna niż ich starsze siostry (bracia).

Bloo: Rzeczywiście, od dawna nie ma takiej sytuacji, gdzie naprawdę wszystko może się wydarzyć. Nie ma wyraźnego zwycięzcy. I dobrze - teraz może wydarzyć się wszystko, nie jest nudno a Sony, MS i Nintendo będą przychylać graczom nieba by właśnie oni wygrali tę wojnę. A wojna będzie trwać do około 2011 roku, tak przewidują analitycy. Co do porównań, Wii to trochę taki PS2 na początku - mało hitów, a sprzedaż wysoka. X360 wygląda dokładnie tak jak Xbox 1, za to Gacek jako PS3 bezapelacyjnie. Ciężko będzie wyłonić w tym tekście najlepszego.

Mantis: Co do okresu życia obecnej generacji konsol jednak bym troszkę spekulował. Czy 2011 rok jest tym, w którym nowe systemy wyjdą na światło dzienne? Śmiem w to wątpić. Zapytacie się za pewne dlaczego? A dlatego, że w polityce Sony wyszukuję całkiem inne sygnały. I nie chodzi mi tu nawet o buńczuczne zapowiedzi, że ps3 to konsola na całą dekadę, raczej chodzi o to jak się na rynku prowadzi firma japońska. Przykładem jest usługa Home, dla osób znających się na rzeczy dziwnym wydawało by się aby Sony aż tak odwlekało start tej usługi planując tym samym start swojego nowego systemu w 2011. Przyczyna jest prosta. Home będzie zarabiać astronomiczne pieniądze. Jest to usługa na wiele, wiele lat. Dla kogoś niby popie*dółka, ale to obecnie na takich grach zarabia się najwięcej[spójrzmy choćby na XBLA-kor]. Bo prawda jest taka, że usługa ta będzie do ściągnięcia za darmo, tu nie jest jak ze zwykłymi grami gdzie zarobki kończą się na sprzedaży pudełek z ową grą. Tu gra prosperuje dzięki mikropłatnościom, które, a i owszem, gracz będzie uiszczał aby dopakować swojego avatarka. To zjawisko widujemy już w innych sieciowych grach tego typu. A Home ma być tego najlepszy i największym wydaniem. Sony na tym może zarobić miliony i twierdzę nawet, ze ta usługa może przedłużyć żywot ps3. W końcu w gry sieciowe gra się wiele lat, choćby taki pecetowy Diablo2 nadal jest sieciowym hitem. Widać też u Sony fakt, że zaczynają sporo właśnie stawiać na gry MMO. Internet jest przyszłością gier i czy tego chcemy czy nie, musimy się z tym pogodzić. Sony ma piękne plany i powoli acz skrzętnie je realizuje. Nawet Nintendo w tej generacji zauważyło internet, a Microsoft już za czasów pierwszego xboxa radziło sobie w tej materii rewelacyjnie. Tylko szkoda nadal, że usługa gold jest płatna, kiedy pecetowcy mają ją za darmo. Ale to jedyny minus na usłudze Xbox L!VE.

Bloo: Coś jest w tym, bo nie widzę sensu pakowania milionów na kolejną konsolę, gdy plony z poprzedniej jeszcze nie zebrane . Mam na myśli, iż nie ma sensu w 2011 roku znów tworzyć konsoli skoro można dużo zdziałać na obecnej. W/w Home to wg mnie będzie nie wypał, a porównanie do niego Diablo 2 to idiotyzm. Co, tam też się walczy z demonami toporem? Fajnie. Dlatego właśnie, Nintendo może mieć potem kłopoty... Internet już w Wii jest uproszczony, więc będą musieli się postarać. Trochę się dziwię czemu wielu Graczy przy wyborze konsoli nie przypomina sobie, że w PS3 jest darmowy online. To przecież ważny aspekt, a jak sam mówiłeś, internet przyszłością jest. Tak, tak, usługa Sony jest trochę gorsza od tej od MS, ale jest poprawiana. I nikt nie weźmie za to tyle kasy. A wracając jeszcze do nowej generacji, jestem pewien, że będzie przeważać minimalizm. Teraz nie ma czasu na ogromne systemy, teraz czas na mini-konsolki, które będzie można znaleźć w kieszeni, połączone z internetem. Ja już tęsknie za konsolami pokroju SNES-a czy Dreamcast'a gdzie najważniejsze były gry i tylko na nich się skupiano... Teraz ważne jest, aby avatarki Gracza były nieźle wylansowane, a nasz Domek pięknie ozdobiony. A gra bez możliwości zdobycia 1000 GS już nie jest grą, a gniotem nie wartym luknięcia.

Mantis: Ja tam Home nie porównuję rozgrywką do Diablo 2, miałem całkiem inne intencje pisząc swoja poprzednią wypowiedz. Po prostu chciałem pokazać długoterminowość gier w których można grać po sieci. Ja też jestem raczej konsolowcem starej dekady i nadal nieco nieufnie patrzę na te wszystkie internetowe udziwnienia. Prawdą jednak jest, że te udziwnienia sprawiają, że gry robią sie bardziej miodne. W końcu większą przyjemnością jest skopać tyłek myślącemu przeciwnikowi niż postaci kierowanej przez konsolę. Wracając do usługi Home - dla mnie zapowiada się ona na wielki sukces. Nawet nie wiesz jak gry tego typu są przyjmowane wśród graczy. A że Home ma być również integralny z innymi grami na ps3, moim zdaniem może być nieziemsko. Widzę w tym ogromny potencjał i wielki zysk Sony. Zajmijmy się jednak teraz samym komfortem użytkowania nowych maszynek. Jest to aspekt na tyle miły, ze warto i tym się zająć. Mamy teraz bezprzewodowe kontrolery. Konsole można włączyć/wyłączyć nawet do niej nie podchodząc. Można położyć się na łóżku pod kołdrą i nadal zagrywać się na konsoli. Ten aspekt bardzo poszedł do przodu, a same konsole (poza Wii) nabrały takich zaokrąglonych kształtów. Mi osobiście się to bardzo podoba. Podoba mi się też zastosowanie napędu BD w ps3. Z czasem napęd ten zostanie spopularyzowany i miło będzie oglądać filmy HD na swojej konsoli. A i nawet nie muszę wspominać, ze pomaga to w produkcji gier. Sony na prawdę chciało aby ich konsola była systemem przyszłości.

Bloo: I będzie, ale niech tego nie robi za późno. Blu Ray jest świetny, to fakt, jednak zauważ ile jest doniesień o nie programowaniu na PS3, gdyż jest za trudne. Gdyby to Sony poprawiło, naprawdę wiele gier by się pojawiło. Boli mnie również skreślanie z listy wydawniczej potencjalnych hitów - zamiast Getawaya czy Eights Days dostaniemy kolejne części Singstara oraz kolejne udziwnienia. A teraz chciałbym zboczyć z tematu i wspomnieć o PC. Jakże znane "Era PC umiera!" słyszane wszędzie, wygłaszane przez desperackich konsolowców... Rynek PC umarłby, gdyby nie fakt, iż tworzy się na niego niezwykle łatwo i przyjemnie. Każdy amator może stworzyć grę. A pichcenie nad tytułem na nowej generacji ile kosztuje? Nie ma szans, aby PC kiedykolwiek umarł. Microsoft teraz próbuje ułatwić sprawę i np. w nowych grach instalacja nie jest tak skomplikowana i żmudna. Takie ruchy powinny być częstsze. Ja osobiście na PC nie gram, bo nie bawi mnie wymieniane kart graficznych etc, i teraz naszła mnie myśl, że może to kiedyś spotkać konsole. Czaisz sprawę, wkładasz do PS4 płytkę z nowym oprogramowaniem dodający trochę MHz-ów i ramu...[i tu wychodzi nieznajomość tematu? ani ramu ani MHZ-ów nie dodamy poprzez płytę cd/dvd/bd/żadną inną bo to fizycznie niemożliwe -kor]. Żadne tam rozkręcanie sprzętu. Oczywiście, nie chciałbym, aby takie coś nastąpiło, ale wszystko jest możliwe.

Mantis: Prognozy niczym z jakiegoś horroru. A trudność w programowaniu ps3 już w tym tekście wałkowaliśmy i za bardzo nie widzę sensu aby do tego wracać. Czas moim zdaniem ten problem zniweluje. A co do PC, ja też nie jestem graczem pecetowym i w sumie ten rynek jest mi obojętny, nie ma ani jednej gry w którą chciałbym zagrać, a i sam komfort grania dla mnie mija się z celem [a ja nie wspomnę kto zagrywał się w Half-life`a 2 na PC? nie, jednak powiem ;P MANTIS !!! -kor.]. Nie będę kłamał jeśli powiem, że PC u mnie nigdy nie był systemem do grania i dla mnie zawsze przegrywał z konsolami. Ale to może dlatego, że zawsze grałem na konsolach i to z nimi rozpocząłem swoją przygodę z grami? A może bardziej dla tego, że nie mam klapek na oczach i widzę, że gry ciekawsze, lepsze są na konsolach i głównie tylko na konsolach [siejesz propagandę -kor]. Dlatego troszkę sceptycznie zacząłem patrzyć na x360. Nie powiem, że ta konsola to PC. Za nic w świecie! Ale niegdyś to ten system chciałem kupić najbardziej, ale po pierwszym roku zobaczyłem jaką ma politykę Microsoft i zwątpiłem. Bo jak się okazało wszystkie hity z x360 trafiły na PC i to w ulepszonej wersji[propaganda? po raz kolejny- kor]. Pozostaje jeszcze oczywiście lepszy komfort grania na x360, ale jednak ja chcę mieć gry typowo konsolowe i dlatego jako konsolowiec bardziej polecam Wii i ps3.

Bloo: Nie kupiłeś X-a bo MS konwertuje ich hity na PC? Przecież ciebie nie obchodzi owy rynek, więc nie rozumiem. Xbox 360 ma potencjał jednak troszkę wygasł. Ale? jeżeli jesteś polakiem, mieszkasz w Polsce, masz polskie pieniądze i zarabiasz po polsku, najlepszych wyborem wydaje się Xbox 360. Oto powody: Niska cena za Arcade, dużo, dużo gier oraz relatywnie niskie ceny starszych gier. W dodatku większa dostępność tytułów. Na PS3 gry są drogie i dużo z nich to gorsze konwersje, w dodatku system nadal za dużo kosztuje. A aspekt o internecie w Polsce i tak jest mało ważny, jeszcze. Paradoksalnie, dobrym wyborem jest Wii. Wyżej wspominani niedzielni Gracze będą mieli radochę z Wii Sports przez wiele czasu. Konsola jest dosyć tania, jednak cena gier to jakiś żarcik. Co do handheldów - w Polsce lepiej jest kupić PSP... Jeśli grasz na oryginałach. Jest większy wybór pozycji niż na DS-ie (wciąż mówię o naszym kraju) a i u nas nie przyjmują się Cooking Mamy i Trauma Centery [nawet nie uwierzyłbyś ile osób gra w Trauma Center;P -kor.].

Mantis: Rynek PC mnie nie ciekawi ale ta konsolowa czara goryczy nie dałaby mi spać. Bo jak to, że jakiś pecetowiec w moim sąsiedztwie który o artyzmie w grach ma ZERO pojęcia będzie grał w te same gry co ja i to jeszcze z dodatkami. Kit z tym, że rok po tym jak ja grałem, ale to dla niego się nie liczy, a ja nie wytrzymałbym tej jego satysfakcji, że ma to co ja na konsoli. Dla tego przy zakupie konsol wybrałem ps3, bo wiem, że gry będą tylko na ps3 i na żaden inny system [jasne? dobrym przykładem jest Bioshock, który jest tylko na? hmmm? PS3, Xboxa360 i na (OMG!) PC-kor]. Ale głównie też mam ps3 bo wybór gier po zeszłym roku znacznie przebił dla mnie to co jest na x360. A i MGS4 po prostu musiałem mieć. To był dla mnie obowiązek i ani trochę mnie ta gra nie zawiodła [trzeba było TO podać jako główny powód? a nie dorabiać ideologię rynkową tam, gdzie jej nie ma-kor]. Jestem zachwycony konsolą Sony i grając w ich hity ciągle mam wrażenie, że na serio gram w pozycje nowej generacji. To uczucie bardzo satysfakcjonuje. Nie zapominajmy, że konsole kupuje się dla własnej przyjemności, a nie dla jakichś wyższych celów czy moralnych obowiązków. Dodatkowo znudziły mi się gry na jednym silniku. Jak to jest z UE3 na x360 [pie*rzysz głupoty, w które sam nie wierzysz? albo nie masz pojęcia o silnikach gier-kor]. Normalnie co za dużo to nie zdrowo.

Bloo: Jest trochę gier na PS3 z tym silnikiem. Mnie w ogóle martwi wtórność gier. Gry typu właśnie Heavy Rain, Mirror's Edge po prostu cieszą człowieka i z goryczą patrzę co wyprawia Capcom z RE 5. To samo, ale dosłownie. To nawet FIFA kiedyś wprowadzała większe zmiany w swojej serii. Wkurzają mnie również kontynuacje, nic nie wnoszące sequele... No chyba, że dają kolejną odsłonę ale pod w ogóle inną nazwą... (Total Overdose na PSP[które nazywa się na PSP "Chilli Con Carne" tylko, że to nie jest w stu procentach trafiony przykład? najlepszym byłoby podanie sequela gry na TEJ samej platformie-kor]). NA szczęście, jak wcześniej mówiłem, innowacyjność odegra dużą rolę na rynku. Nawet EA pokazała, że potrafi, a niegdyś odważne firmy typu Namco czy Activision prują kasę jedynie do bezpiecznych marek. Świat się kończy.

Mantis: I tu mamy nieco odmienne zdanie o czym nie raz rozmawialiśmy już. Troszkę kłóci się u mnie pojęcie, że kontunuacja danego tytułu ma być całkiem inna niż przykładowo pierwsza część. Czasami jednak trzeba pomyśleć nieco logicznie. Gracz kupił i pokochał sprawdzoną formułę i czekając na kontynuacje chce tego samego z nową grafiką i z niewielkimi ulepszeniami. Głównie z poprawkami błędów poprzednika. Nadal jestem zdania, że kontynuacja powinna nie odchodzić za bardzo od starej części. Developer chce zrobić coś nowego? Ok niech robi co chce ale wyda to pod inną nazwą [a co powiecie, panowie, na tzw. "duchowy sequel" danej gry, np. jak to miało miejsce z grami ICO i Shadow of the Colossus?-kor]. Dobrze, że napomniałeś o Resident Evil 5. Ta seria jest idealnym przykładem konfliktu fanów starszych części i fanów świeżej i innowacyjnej czwóreczki. Do dziś ci fani marudzą, że Capcom zmieniło koncepcję bo ci ludzie nadal chcą grać w stare RE tylko z nową grafiką i nowymi wydarzeniami. Na tym polega wydawanie kolejnych części, a Ty drogi kolego się w tym nie zagub. A ja z kolei jako fan obu "rodzajów" serii Resident Evil jestem za tym aby RE5 kontynuowało rozwiązania zapoczątkowane w czwórce bo za te rozwiązania pokochałem tamtą część. Ale pisząc to jednak przyznam ci ciut racji bo chciałem aby RE5 miało ten sam szkielet rozgrywki ale od wydania czwartej części minęło już trzy i pół roku, nastała nowa generacja konsol, a animacja przeciwników nic się nie zmieniła. To akurat mogli zmienić i za to jestem nieco zawiedziony. Formuła, w której gromada tubylców atakuje przyjezdnego, rzuca w niego wszystkim co ma pod ręką, nawet kamera może być ta sama, ten sam system QTE. Animacja przeciwników myślałem, że ulegnie zmianie. A tu nic, normalnie mieszkańcy Afryki, a wydaje się jakby byli sąsiadami wieśniaków z RE4. Ten sam chód, te same zachowania [a nawet te same koszule w kratkę-kor]. Tu jednak mogły nastąpić zmiany.

Bloo: Jeśli chcesz płacić 200 zł za tą samą grę ale w Afryce, to twój problem. Ja rozumiem, że mogliby zostawić ową formułę i nie wracać do zombiaków[ nie chcę wam psuć rozmowy ale już w czwartej części nie było ZOMBIAKÓW!-kor]. Po prostu drażni mnie fakt, że mogliby poprawić kamerę i sterowanie a tutaj pokazują to samo. Wyobrażam sobie sytuacje jak szefowie Capcomu liczą kasę, krzyczą "Ha, Ha Frajerzy kupują to!!!" i wiedzą że nie narobili się tak bardzo jak np. twórcy Farenheita, których gra się nie sprzedała w ułamku tego ile RE4 to mnie krew zalewa. Powinno być więcej zmian w kontynuacji. Wybaczę im, jeśli dodadzą dobrą fabułę, co oczywiście byłoby zbyt dziwne u Capcomu [że niby RE4 miał naciąganą fabułę ?! POWAŻNIE???-kor]. Taka sama sytuacja jak z JAKiem - jedynka świetna, dwójka jeszcze lepsza z KUPĄ nowości i wtórna i nudna trójka... Mam nadzieję że nadążasz.

Mantis: I wydam te 200 zeta, a nawet więcej jeśli będzie trzeba na RE5. Po protu ja chcę tego samego, czy to jest ci tak trudno zrozumieć? Ja chcę tej samej gry z tą samą kamerą i z tym samym sterowaniem bo akurat oba te aspekty moim zdaniem były udane. Ja nie chcę nowej gry. Dam ci dobry przykład do myślenia. Pewien pan, niech ma na imię Jan. No i pan Jan grał na konsoli jakieś 10 lat, gry go bardzo bawiły i wiele tytułów zapadło w jego pamięci, ale nagle tu zagrał w grę "A". Gra ta zawładnęła jego życiem, podobało mu się w niej niemal wszystko i żadna inna gra przedtem nie wywarła na nim takiego wrażenia. Minęły cztery lata, a on przez ten czas nie zagrał w lepszą grę i żadna gra mu się na tyle nie spodobała. Bo to ani gameplay nie był podobny, styl grafiki w żadnej grze nie przypominał gry "A" i jakoś inne gry nie dawały mu tej radości bo były po prostu inne. Ale w końcu nadchodzi ten piękny dzień, w którym pan Jan kupuje kontynuację gry "A" o nazwie "A2". A tu absolutny klops bo gra jest całkiem inna, developer postanowił wprowadzić inne rozwiązania i ogólnie to nie to, co dawniej. No i nigdy więcej już nie wyszła gra o tej stylistyce co gra "A", a jej kontynuację można by równie dobrze nazwać grą "B" bo tyle miała wspólnego z pierwszą częścią, co nic. Teraz w końcu pojmujesz znaczenie czym jest kontynuacja? Jestem bardzo za nowymi grami i nowymi pomysłami, ale nie można przy tym w każdej grze chcieć całkiem nowych bajerów i zmienionego schematu. Nowe gry to jedna sprawa, a kontynuacje zostaw w spokoju.

Bloo: A czy kontynuacja musi wprowadzać gorsze zmiany? Czy tylko jeden typ gameplayu cię zadowala? Nie chodzi by w kontynuacji zmieniać cały schematu gry ale dodać więcej zmian. Nie chodzi tu tylko o zmianę sterowania tylko o coś, co Gracz zawsze polubi, czyli nowości. Jeśli chcesz wydawać owe 200 zł na to samo, to rób to ale pamiętaj że przez takich jak ty właśnie rynek nie ma tylu innowacyjnych tytułów [a ja myślałem, że to wina game designerów? :/-kor]. Oczywiście ta dyskusja nie jest wojną i nie chodzi tu o kłótnie ale o wymianę poglądów. Rób jak wolisz. Dam też przykład. Pan Stefek kupił Zaj[CENZURA]tą grę ale z kilkoma błędami. Kupuje kontynuację i ma to samo z tymi samymi wpadkami. Zaraz mi wyskoczysz z "ale ja lubię to sterowanie!!!", no ale litości. Jakby ci twórcy dali czarny ekran bez obrazu to byś mówił "ale ja tak lubię grać!"? [wtedy to się nazywa "gra na czuja" -kor] Nie ma gry idealnej, bez błędów. A tym bardziej nie jest nią Resident Evil 4 więc zmiany są jak najbardziej pożądane w tej serii [masz u mnie piwo albo nie? lepiej czekoladę ;P mamy w końcu ustawę o wychowaniu w trzeźwości ;P -kor].

Mantis: Wcześniej wspominałem, że w kontynuacjach jestem za wywaleniem błędów poprzedniczek, a sterowanie na serio mi nie przeszkadza ;p [a tym bardziej nie pomaga-kor]. Nie ma gier idealnych i nie będzie dlatego głupotą kiedyś była dla mnie gadka w PE ["PSX Extreme- największy w Polsce magazyn o konsolach". Czy to nie jest kryptoreklama?-kor], że tylko gra idealna może dostać u nich ocenę 10. Wyszło GTA:SA, której to grze bardzo wiele brakowało do ideału ale jednak dyszka była. Po tej recenzji nieco PE zmieniło swoje zdanie i już nie mówi, ze gry idealne dostają 10 na 10, ale gry wybitne. To już mi się bardziej podoba. A teraz całkiem zmieniamy temat. Chciałbym porozmawiać o tym, co definitywnie nie podoba ci sie w tej generacji konsol. Dla mnie minus przy ps3, że niektóre gry muszą koniecznie być instalowane, oczywiście ma to swoje plusy bo napęd przez to jest oszczędzany, ale na Boga! Ja gram na konsoli, a nie na PC. Aby Znowu też posiadaczom x360 nie było za wesoło to i ich system nieco zjadę [wiedziałem, że o mnie nie zapomnisz ;P-kor]. Nie podoba mi sie wysoka awaryjność tego sytemu, ogromny zasilacz, który w sumie jedynie drażni estetycznie. Ale juz to jak konsola się nagrzewa i jak głośno działa nie napawa optymizmem [nie grałeś, nie widziałeś, nie sprawdzałeś- NIE WYPOWIADAJ SIĘ- kor]. W sumie ps3 też wcale cichym systemem nie jest, ale jednak brakuje mu sporo w tym aspekcie do x360. Na pewno też w polityce Microsoftu, jak i Sony nie podoba mi się wydawanie tylu róźnych wersji konsol. Obcięcie wstecznej kompatybilności w ps3 to istny skok na kasę bo po co dawać to udogodnienie posiadaczom tańszej ps3 skoro możemy jeszcze zarobić na sprzedaży ps2. Za to z x360 głupotą było wydawanie wersji konsoli (core, arcade) bez dysku twardego. Pochwalić jednak należy, że na x360 można ściągnąć demówki na swoim kompie nie podpinając konsoli pod neta, a następnie przepalić je na płytę dvd. Nie jest to piractwem bo dema są darmowe, a taka płyta działa na nieprzerobionej konsoli [dziwne, prawda?-kor]. Na ps3 czegoś takiego nie ma mimo, że demówki też są darmowe[pewnie byłoby możliwe, gdyby nie fakt, że nagrywarka Blu-ray kosztuje ok. 700zł-kor]. Za to przy Wii nie podoba mi się bardzo mała ilość wydawanych gier dla prawdziwych graczy i w sumie z wszystkich konsol jest to największy minus przy Wii.

Bloo: Co mnie denerwuje w tej generacji konsol? Pierwszy raz tak bardzo mało ważne są gry. Kiedyś myślałeś "Konsola = Gry" [albo "Konsola + Mantis = Wielka Nieskończona Miłość", sorry - musiałem ;P - kor]. Teraz jest Konsola = Kombajn multimedialny. Nie żeby mi przeszkadzało dodanie możliwości słuchania mp3 i oglądania dvd [LEGALNYCH-kor], czy ściąganie różnych tapet i innych pie*dół ale to wszystko kosztuje. Kosztuje to wszystko, a koncern zamiast wpakowywać te pieniądze w kolejne gry, to wykupuje awatary [nie czaję :/ -kor]. Wkurza mnie wielkość konsol (minimalizm rządzi). Irytują mnie krótkie gry - teraz standard to 8-11 h! Tragedia, choć pierwsze gry na PS2 były takie same - krótkie i szybkie.

Mantis: Mnie nie przeszkadza wielkość tych systemów, a Wii jest malutkie tak jak chcesz. Gier nadal nie brakuje, ale za to czas ich trwania faktycznie na razie nie napawa optymizmem ale nie ma co doszukiwać się w tym końca naszego ukochanego rynku. Gry trwające ponad 20 godzin też powstają i będą powstawać i ku temu nie mam żadnych wątpliwości. Trzeba też pamiętać, że teraz większość gier posiada tryb online i to on właśnie wydłuża ich atrakcyjność. Powiesz, że nie lubisz za bardzo grać przez neta? Mówi się trudno, bo nie masz innego wyjścia. Takie są obecne realia, a internet przynosi zbyt duże zarobki, aby go lekceważyć. Coś, co jeszcze nie tak znowu dawno było śpiewką przyszłości staje się dniem obecnym. To już będzie parło tylko na przód i nigdy rynek nie postawi kroku wstecz. Tym samym stare czasy nigdy już nie powrócą [a to żeś nowość powiedział -kor]. Trzeba powoli przywyknąć do stanu obecnego i przestać kręcić nosem. Zresztą teraz internet jest niemal w każdym domu [nawet durne wieśniaki z RE4 mają Internet? "O! spójrz! Dostałem maila od Lorda Sadlera" -kor] więc jakimś wielkim problemem nie powinno to być.

Bloo: Internet rzeczywiście jest przyszłością. Jednak trochę mnie smuci jak twórcy w ogóle nie wprowadzają żadnych nowinek w online. CoD 4? Są tam jakieś innowacyjne tryby? Chciałbym zagrać po sieci w coś oprócz Deathmachu... [jest jeszcze Team Deathmatch ;P -kor]. A jak już jesteśmy przy "wkurzeniach" to irytuje mnie fakt wchłaniania firm. Enix wchłania Square (i obniża jego poziom jakości), a teraz również w swoje macki chce wziąć Tecmo, które właśnie ma problemy finansowe. To samo z EA - biorą coraz lepszych pod swoje skrzydła i nie pozwalają na całkowitą niezależność... Choć to już się zmienia.

Mantis: Niom mnie też to średnio cieszy. To samo fuzja Namco-Bandai, nie wiem czy komuś była ona potrzebna. Racja gry ich nadal są świetne ale w gatunku bijatyk panuje koszmarny zastój i nic nie wskazuje na rewolucję. Przez ostatnie dwie generacje konsol był to jeden z moich ulubionych gatunków, a w chwili obecnej nieco zaczyna mi sie już on przejadać. Bo gdzie czasy Tekkena 3, czy Soul Calibur pierwszego, a nawet drugiego? Dead or Alive 4 to istny "plastic fantastic" dosłowny sic! Virtua Fighter dla mnie jest obecnie jedyną ciekawą serią bijatyk. Ciekaw jestem Tekkena 6, ale i tu wątpię aby cokolwiek sie zmieniło. Z tym jednak miałeś racje, nie w każdym gatunku kontynuacje powinny być takie same jak poprzednie części. A na pewno nie w bijatykach.

Bloo: Bijatyki rzeczywiście ostatnio przeżywają kryzyz. Zamiast skupiać się na systemie walki, oni wolą tworzyć kostumizację postaci aż do bielizny [albo i dalej? głębiej?-kor]. Nie grałem w SC 4 ale wg opinii innych Graczy? gra nie spełniła zbytnio oczekiwań. A jak widzę tego amerykańskiego grubasa z Tekkena 6 to aż mnie głowa zaczyna boleć. Kryzys przeżywają również pozycje z gatunku FPP. Ogólnie jednak z roku na rok coraz trudniej jest wymyślić coś nowego. Jak za czasów PSX łatwo było wpaść na coś innowacyjnego, tak teraz łatwo nie będzie. Co prawda, nadal się to niektórym udaje (Wii?), ale już nie w takich ilościach. Jak widzisz w naszej dyskusji ciągle jak bumerang wraca słowo "innowacja".

Mantis: Innowacja jest ważna na naszym rynku. W końcu znużenie może doprowadzić do braku zainteresowania, a tym samym do śmierci danego rynku. Na pewno z grami daleko do tego momentu, ale co więksi wyjadacze zaczynają marudzić, że kiedyś juz to widzieli i gry juz nie dają tyle radości. Tak to juz bywa. A na sam koniec tego tekstu chciałbym powrócić do samego wstępu i jednoznacznie stwierdzić, który current gen najbardziej opłaca się mieć i jest najfajniejszy [nie uczyli cię w szkole, że nie ma słowa fajny? Jest piękny, interesujący, ciekawy, wciągający i ZAJE*ISTY, ale "fajny" nie ma -kor]. Mnie najbardziej odpowiada PLAYSTATION 3 i swojego zdania nie zmienię. Ale każdy może do tego inaczej podchodzić. A jak jest z tym u ciebie Bloo?

Bloo: PS3 - tak, kiedyś. Wii? Tak, kiedyś. X360? Tak, teraz. Już wcześniej napisałem czemu, a mianowicie po prostu jest to jedyny next gen, który dobrze się zadomowił na polskim rynku. Doba cena, dobre gry dla każdego [a także dostępność piratów, łatwość w przerobieniu konsoli itd. -kor]. Tym bardziej, jeżeli lubisz strzelanki, to w maszynce Billa się zakochasz. Ja osobiście bym wolał combo Wii360 ale rozumiem, że ty Mantis wolisz Plejaka, który rozkręci się kiedyś. Jestem tego pewien. Dziękuje ci Mantis za tą długą rozmowę, było przyjemnie a ja gratuluję tym naszym Czytelnikom, którzy dotrwali aż tutaj.
[Gratulujemy również korekcie, która to po nieprzespanych nocach poświęconych na naukę /jasssne/ postanowiła zająć się korektą tego długiego tekstu nie zważając na terminy zaliczeń goniących na uczelni. Pragniemy również wyrazić nasze głębokie poczucie winy za popełniony tekst, w końcu to nie wina korekty, ze jest on mało zabawny. Dziękujemy także panu od korekty, iż starał się wyeliminować większość błędów i za wprowadzenie odrobinki humoru do tej, jakże smutnej, analizy runku. Dziękujemy, Ci boon. Obyś żył wiecznie i niebo nie zwaliło Ci się na głowę -kor]
Autor:

Bloo i Mantis


 




Pora na Wasze komentarze:


||
Gość Bloo2008-11-22 o godzinie 18:50:32, Gość Bloo napisał(a):
Bandi, ten niby najlepszy magazyn o grach również stosuje dopiski, fakt. Ja boonowi tego nie zabraniam, jednak myślę, że ich ilość nie powinna być za duża bo robi lekki zamęt.
||

||
Mantis2008-11-22 o godzinie 12:32:55, Mantis napisał(a):
A moim znowu zdaniem przewaga Uncharted nad gow-em jest spora;P W gow nawet specjalnie nie trzeba się silić by zobaczyc jakieś braki w wykonaniu, a przy takim Uncharted trzeba bardzo się namęczyć. Do tego tekstury w Uncharted są o oczko do góry, o dwa oczka jest cieniowanie i oświetlenie. Chyba dawno Bandi nie grałeś w Gears of War.
||

||
Bandi2008-11-22 o godzinie 11:40:17, Bandi napisał(a):
Osobiście przeczytałem tekst na razie do połowy i popieram komentarze Boona - jest w nich prawda - tutaj moje pierwsze komentarze:

CYTAT:
"Czemu wygrało PSX? Bo miał najwięcej gier. Czemu wygrał PS2? Bo to konsola od twórców PSX, co było następstwem zalewu gier. I co teraz? Czemu nagle teraz Sony ma kłopoty? Powód jest jeden. Xbox 360."

Czemu wygrywa Wii - bo jest czymś nowym na rynku, czemu Xbox 360 ma się świetynie - bo zaoferował rok przed premierą PS3 jakość i usługi związane z grami, których do dzisiaj nie oferuje maszyna Sony. Czemu Sony wciąż nie może pokonać konkurencji, mimo, że ma najsilniejszy sprzęt - bo jest najdroższy i nie oferuje tak na prawdę nic, co mogłoby być powodem do przejścia z X360 na PS3. Co do sukcesu PS2 to sam się dziwię - takiego farta mieć :) Sega chyba się teraz bije młotkiem w czoło :D

Co do przewagi graficznej Uncharted nad Gears Of War to niestety muszę się bardzo nie zgodzić. Tak samo do tego, że:

CYTAT:
"Co oferuje Xbox 360? Ciemne strzelanki, parę RPGów (plus), drogi online oraz awaryjność systemu"


Tak jak Boon i ja się bardzo ale to bardzo nie zgadzam z tym zdaniem. Jeżeli chcesz się napić to możesz się zadowolić darmową niezbyt smaczną wodą mineralną w pracy albo zapłacić kilka zł i kupić sobie ulubiony napój na cały dzień. Bla mnie wybór jest banalnie prosty :D
Awaryjność w pierwszych 2 latach konsoli w pełni rekompensuje to co dostaliśmy od Microsoftu - czyli najlepiej przemyślaną konsolę z najbardziej grywalnymi tytułami w jakie kiedykolwiek grałem.

Co do zapowiedzi i tutaj się nie zgodzę - od premiery PS3 sytuacja wygląda tak, że najważniejsze gry poza kilkoma wyjątkami do policzenia na 1 ręce ukazały się również na X360 i co ciekawe prezentują się znacznie lepiej na tym systemie - czary mary?

ps. A co do korekty, to rozumiem w 100% Boona - ten tekst to chyba najgorsze co mogło się przytrafić na wieczór, to była niewątpliwie gehenna :D Poza tym boon nie wymyślił dopisków w tekstach korekty i nawet ten niby najlepszy magazyn na rynku stosował już dawno w tekstach dopiski korekty :]
||

||
boon2008-11-22 o godzinie 11:18:00, boon napisał(a):
spoko, nie ma sprawy... po prostu nudziło mi się strasznie poprawiając Wasz tekst więc dodałem kilka komentarzy... może faktycznie przegiąłem, sorry :*

(a nawiasem mówiąc... napisałbym dlaczego jestem PRZEDE WSZYSTKIM korektorem na tej stronie /a nie userem/ ale kilka osób może się obrazić).
PEACE
||

||
Bloo2008-11-21 o godzinie 14:41:01, Bloo napisał(a):
Kochany, przecież w nawiasie dodałem - korektor. A userem jest nawet Bandi, nawet Melixsa. Prosiłbym po prostu, byś na przyszłość spytał się autorów tekstu o to, czy nie ma problemu abyś w każdej wypowiedzi dodawał mnóstwo swoich komentarzy, w końcu jesteś pro w tym co robisz?
||

||
boon2008-11-20 o godzinie 19:23:49, boon napisał(a):
na przyszłość... nie jestem USERem...
jezeli nie rozróżniasz... twój problem

a co ja takiego "głupiego" napisałem przy "awatarach"?
cytat:
"nie czaję"
wyraziłem tylko to, ze nie rozumiem twojego toku myślenia.
zero krytyki, zero wytykania błędów, zero nienawiści...
następnym razem pisząc coś pomyśl, że ktoś pewnie to przeczyta i to on ma zrozumieć Twój przekaz i tok myślenia. Chyba, że na prawdę piszesz tylko po to, żeby notatnik "nie zardzewiał" i gdzieś masz czytelników.
Mam nadzieję, że z takim podejściem nie masz zamiaru pracować w "branży".
PEACE
||

||
Bloo2008-11-20 o godzinie 18:38:45, Bloo napisał(a):
Następnym razem prosiłbym o to aby niejaki user (korektor) boon, zanim zacznie poprawiać jakikolwiek tekst, niech może przestanie dodawać ZA DUŻO swoich tekstów (silił się na zabawne rzeczy co mu czasem wychodziło, czasem ani trochę, lub pisał niesamowite głupoty, typu przy awatarach ;p). Prosiłbym, bardzo. Naprawdę. Cmok ;*.


___________________________________
zacznij pisać poprawnie bo zacznę poprawiać nie tylko każdy Twój tekst ale i każdy komentarz.
boon
||

||

Witaj niezarejestrowany, możesz dodać swój komentarz, jednak ten będzie widoczny po akceptacji przez moderatora. Zaloguj się aby dodać komentarz bez czekania:



Nick:

||


Tylko zarejestrowani użytkownicy mają odblokowane wszystkie funkcje serwisu (w zależności od poziomu).

Zachęcamy do rejestracji, zalogowania lub przypominacza hasła. Osoby zalogowane są premiowane m.in. brakiem wyświetlania reklam w serwisie i gwarantujemy brak spamu na poczcie. Zarejestrowani maja dostep do serwisu w wyzszej jakosci.




Nintendo GamersGate IQ Publishing Cenega City-Interactive Techland
Nasz serwis wciąż ewoluuje, cały czas szukamy miejsca w internecie, które nie wypełniają inne serwisy. Na początek próbujemy otworzyć się i zjednoczyć z naszym serwisem inne strony tematyczne. Jeżeli jesteś w redakcji dobrego ale niezbyt popularnego serwisu - skorzystaj z naszego darmowego programu promocji takich serwisów! Szczegóły dostaniesz po rejestracji i wysłaniu wniosku o Współpracę za pomocą tego formularza