frame
zarejestruj
Miodny.PL Logo























Nie masz uprawnień redakcyjnych!

Dlaczego nasze serwisy wykorzystuja pliki cookies?
Uzywamy w celach statystycznych, reklamowych oraz autoryzacyjnych. Zawsze mozesz zastrzec cookies w swojej przegladarce. Jesli nie to pamietaj, ze m.in. nasza strona korzysta z tej technologii...


artykul
Data: 2011-02-24, autor: Red, dotyczy: PC XBOX 360 PS3

Dragon Age II - wrażenia z wersji demonstracyjnej


Drugiego lutego na Gejmie publikujemy informację głoszącą pojawienie się wersji demonstracyjnej
||
dragon age
||
Dragon Age II - jeszcze w tym samym miesiącu, wyłącznie na pecety. Rozpacz konsolowych graczy nie trwa jednak zbyt długo, bowiem za kilka godzin tę nowinę dementuje czeski oddział EA. Według naszych sąsiadów "smoczego" erpega nie przetestujemy w ogóle. Dramat? Owszem, lecz ma on swój koniec dwa dni później. Tak, "Elektronicy" znów zmieniają zdanie! Według najświeższych doniesień, wersja demonstracyjna zadebiutuje na wszystkich trzech platformach pod koniec miesiąca. Naprawdę można przy tej całej telenoweli zwariować. Szykuje się serial pod tytułem "Będzie czy nie będzie, czyli testujemy DAII"?
Finał całego zamieszania jest taki, że dziś, w dwudziesty czwarty dzień lutego, kilka tygodni przed premierą tytułu od BioWare na moim pulpicie widnieje ikona pozwalająca na uruchomienie kontynuacji "Smoczej Ery". To oznacza jedno: demo po bólach jest w sieci!

Krasnoludzkie opowieści...


Wiecie jak z prezentowaniem erpega bywa - po prostu nie za bardzo jest co z pełnej wersji wyciąć. No bo przecież ciężko jest od tak "wyrwać" z jednej, spójnej opowieści fragment, który z sensem zademonstruje ciekawe patenty ostatecznej produkcji. Na szczęście w tym przypadku jest troszkę inaczej! BioWare wpadło na genialny w swej prostocie pomysł: historia jaką przedstawia Dragon Age II jest omawiana przez pewnego krasnoluda. Cóż z tego? Ano to, iż w takim wypadku nic nie stoi na przeszkodzie, aby przedstawić jedno, dwa czy nawet trzy niepowiązane z sobą wydarzenia. Ten zabieg sprawia, że fragmenty przedstawione w wersji demonstracyjnej nie sprawiają wrażenia zestawionych losowo, a i poczucie zagubienia jest mniejsze - choć oczywiście nadal wstępuje. Ale po kolei.

Niejaki Varric (wspomniany wyżej krasnolud) zostaje schwytany przez Zakon i doprowadzony do urodziwej Poszukiwaczki, imieniem Kasandra Pentaghast, w celu wyjaśnienia pewnych faktów. Zadanie dwarfa jest proste: ma on słownie przedstawić losy pewnego Bohatera z czasów, w których swej sławy jeszcze nie posiadał. Kim jest ów młodzian? To Hawke, czyli nasz protagonista. Czempion to człowiek o z góry określonym wyglądzie (to znaczy w demie opcja zmiany twarzy została zablokowana, jak również większość "fajnych" rzeczy) władający magią lub bronią. Innymi słowy: znów wszystko na barkach ludzi - ratowanie świata, ma się rozumieć.

Ferelden upada, Mroczne Pomioty znów stanowią realne zagrożenie, król zostaje zdradzony i zabity - słowem: jest źle. Szerzy się anarchia, upadają miasta, wybucha wojna, a krwawy pochód plugastwa dociera do rodzinnej mieściny Hawkego. Skutki takiej wizyty są oczywiste: spokojna niegdyś wioska zostaje zrównana z ziemią, a protagonista wraz ze swą osieroconą rodziną (matką, siostrą oraz bratem - głowa rodu poległa w walce) uciekają w bezpieczne miejsce. Nie jest to łatwa misja, gdyż na drodze ocalałych stają istne zastępy demonów. No ale od czego mamy umiejętności, spryt i szczęście, prawda?

Hawke taki, jakim go sobie wymyślisz!


Powyższy opis to w zasadzie sam wstęp do ciekawie zapowiadającej się historii Dragon Age II. Co prawda na ocenę fabuły przyjdzie jeszcze czas (po właściwej premierze tytułu), ale prawdę powiedziawszy jej początek, pomimo sztampy, przypadł mi do gustu! Tymczasem należałoby przejść do najważniejszego, czyli opisu rozgrywki, nie?

Zaczynając zabawę komputer poprosi nas o wybór specjalizacji oraz płci postaci. To decyzja kluczowa, bowiem wpłynie ona na całą późniejszą rozgrywkę. Klasy występujące w Dragon Age II są na wskroś tradycyjne. Mamy maga, wojownika oraz łotrzyka - standard. Zgodnie z kanonem, każda z nich posiada różne wady i zalety, a postać idealna najzwyczajniej w świecie nie istnieje. Na przykład czarodziej jest świetny do walki na dystans lecz bezużyteczny w zwarciu, natomiast jego przeciwieństwem jest zbrojny etc. Zabawa poszczególnym bohaterem oznacza zgoła inną potyczkę, ataki, umiejętności oraz... filmiki przerywnikowe. Właśnie, walka. To ona miała przejść największą zmianę w stosunku do poprzedniej części "Smoczej Ery". I wiecie co? Zbyt wielu nowości podczas jej toczenia nie uświadczymy. To znaczy jasne, można ją prowadzić niemalże jak w slasherze, ale aktywna pauza, taktyka, oraz umiejętne stosowanie atutów każdej z postaci także występuje - zupełnie jak w "Początku". Powiem więcej, takie rozegranie starcia jest bardziej efektowne niż uderzanie wrogów czym popadnie. A jeśli podejdziemy do niej z rozwagą to staje się ona bardzo satysfakcjonująca. Po prostu czuć, że miażdżymy oponenta, a odpowiednio użyte umiejętności specjalne tną Mroczne Pomioty na kawałki - dosłownie. Nie zabrakło także znanej z "jedynki" ochlapującej wszystko krwi, co tylko dopełnia dzieła. W Dragon Age II walka cieszy, a radocha płynąca ze starć jest wprost proporcjonalna do ilości umiejętności jakie posiądziemy.


następna strona


Skoro już o nich mowa to warto dodać, że wszystkie specjalności są zamknięte w specjalne drzewka i przydzielone do danej kategorii. Dla przykładu: czarodziej może rozwijać gałąź magii natury, woj walkę bronią dwuręczną czy mieczem i tarczą. Każda zdolność jest cenna i należy dobierać je w ten sposób, aby towarzysze wzajemnie się uzupełniali - co możemy odczuć nawet w demie. Oczywiście tych cennych "bonusów" nie dostajemy za nic. By móc przebierać w wachlarzu możliwości bojowych trzeba awansować na wyższe poziomy postaci - jak w każdym rasowym erpegu. O tym, że wraz z wyższym stopniem twórcy wręczają nam punkty, które przydzielamy na współczynniki - jak siła, zręczność, spryt - wspominam z czystko kronikarskiego obowiązku.

Ciężar gatunku widać także dzięki ekwipunkowi. Podczas przygody można przeszukiwać skrzynie, beczki i szczątki poległych w celu pozyskania nowych, cennych przedmiotów. Niestety demo nie pozwala na zabawę w tym aspekcie. Po prostu ekran "plecaka" został w nim zablokowany. To znaczy możemy podnosić rzeczy, lecz są one po prostu bezużyteczne.

Oczywiście gra RPG to nie tylko pojedynki. Jasne, są one istotne, lecz w tytułach fabularnych chodzi przede wszystkim o odgrywanie roli w świecie przedstawionym. Jak wypełniamy ją w grach wideo? Poprzez czyny i rozmowy! W Dragon Age II, BioWare wykorzystało sprawdzony, autorski rodzaj prowadzenia konwersacji, czyli ten znany z Mass Effecta. Na ekranie pojawia się okrąg, na którym stosownie oznaczone fragmenty dialogu informują nas o tym, w jaki sposób zareaguje bohater. Co ważne, ich zróżnicowanie ewidentnie wskazuje na to, iż podczas rozgrywki będziemy mogli zjednać lub zwaśnić postacie nam towarzyszące. Twórcy kontynuują więc swój typ opowiadania historii - i super!

Komiksowo, mrocznie, ładnie?


Dragon Age II graficznie nie zachwyca. BioWare postawiło na dość oryginalną, komiksową oprawę swego tytułu. Pamiętacie styl jakim raczył oczy "Początek"? W takim razie powinniście z łatwością wyobrazić sobie urodę kontynuacji. Nie zrozumcie mnie źle, gra wygląda schludnie, lecz swą oprawą naszych serc nie zdobędzie. Co więcej gra mimo pozornie niskich wymagań sprzętowych lubi się przyciąć - głównie w momentach doładowywania części lokacji oraz sekwencji filmowej. Miejmy nadzieję, iż ten zgrzyt zostanie naprawiony do czasu premiery pełnej wersji.

Natomiast słabiej wypadł dźwięk. Bronie wydają znajome odgłosy, czary także, lecz głosy jakie słyszymy w głośnikach są ewidentnie źle dobrane! Może inaczej: postacie mówią z brytyjskim akcentem, który pasuje tu jak "pięść do oka". Ponadto grając nie uświadczyłem wybitnego aktorstwa, stąd dziwi fakt braku polskiej, pełnej lokalizacji tytułu. Powiecie, że zawsze lepiej bawi się w oryginale? Owszem, lecz RPG to dla mnie wyjątek - ja lubię w tego typu produkcjach słyszeć polskie głosy. Natomiast warto zaznaczyć, iż demo zostało spolszczone kinowo. Mała rzecz, a cieszy.

Odliczamy dni do premiery!


To bez wątpienia udany sposób prezentacji tytułu. Wersję demonstracyjną przygotowano z pomysłem, zaprezentowano różne stadia Hawkego (poziomy z potężnym, słabym i pośrednim bohaterem) i zakończono ją w takim momencie, że naprawdę chcemy poznać ciąg dalszy opowieści. Dialogi przeprowadzane są w "BioWarowy" sposób, starcia satysfakcjonują, a dostrzeżone błędy wydają się (w większości) kosmetyczne. Jasne, w niektórych momentach SI wariuje - i to zarówno sprzymierzeńców jak i oponentów - ale zrzucam to na barki wczesnej wersji gry. Najważniejsze jest to, że Dragon Age II sprawia wrażenie udanej kontynuacji jednego z najlepszych erpegów ostatnich lat. Demo z całą pewnością spełniło swe zadanie - zachęciło mnie do kupna pełnej wersji!

poprzednia strona

Autor:

Red


 

||
Video 1639
||

Dragon Age 2 - Mark of the Assassin DLC Trailer

||
Video 1504
||

zwiastun premierowy




Pora na Wasze komentarze:


||
Gość anonimowy2011-03-01 o godzinie 13:58:58, Gość anonimowy napisał(a):
średniawe to demo. tzn. samo w sobie ujdzie, ale 0 nawiązań do DAO, to w zasadzie dwie inne gry.
||

||

Witaj niezarejestrowany, możesz dodać swój komentarz, jednak ten będzie widoczny po akceptacji przez moderatora. Zaloguj się aby dodać komentarz bez czekania:



Nick:

||


Tylko zarejestrowani użytkownicy mają odblokowane wszystkie funkcje serwisu (w zależności od poziomu).

Zachęcamy do rejestracji, zalogowania lub przypominacza hasła. Osoby zalogowane są premiowane m.in. brakiem wyświetlania reklam w serwisie i gwarantujemy brak spamu na poczcie. Zarejestrowani maja dostep do serwisu w wyzszej jakosci.




Nintendo GamersGate IQ Publishing Cenega City-Interactive Techland
Nasz serwis wciąż ewoluuje, cały czas szukamy miejsca w internecie, które nie wypełniają inne serwisy. Na początek próbujemy otworzyć się i zjednoczyć z naszym serwisem inne strony tematyczne. Jeżeli jesteś w redakcji dobrego ale niezbyt popularnego serwisu - skorzystaj z naszego darmowego programu promocji takich serwisów! Szczegóły dostaniesz po rejestracji i wysłaniu wniosku o Współpracę za pomocą tego formularza