frame
zarejestruj
Miodny.PL Logo























Nie masz uprawnień redakcyjnych!

Dlaczego nasze serwisy wykorzystuja pliki cookies?
Uzywamy w celach statystycznych, reklamowych oraz autoryzacyjnych. Zawsze mozesz zastrzec cookies w swojej przegladarce. Jesli nie to pamietaj, ze m.in. nasza strona korzysta z tej technologii...


artykul
Data: 2011-02-21, autor: Mantis, dotyczy: Wszystkie

Gracz konsolowy!

||
gracz konsolowy
||
Życie gracza - czy różni się ono od egzystencji innych przedstawicieli naszej populacji? W jakimś sensie na pewno, ale w tym artykule nie mam zamiaru odpowiadać na to pytanie, a zapisałem je jeno tylko dlatego aby mieć pewien punkt wyjścia do dalszych wywodów. Moje życie to już prawie 23 wiosny (bądź lata jak ktoś woli). Z konsolami stykam się nieustanie od... Odkąd pamiętam. Moje wspomnienia są zapisem tego kim jestem i co zrobiłem. Jeśli więc ktoś by miał dostęp do mojego umysłu, na pewno w mgnieniu oka zorientowałby się, że jestem graczem z krwi i kości.

4 rok z życia gracza

Młody człeku coś jeszcze nie tak dawno łóżko moczył,
o wyjdź ze swojego pokoju i odłóż pada - rzecze jego matka.
A on dalej w to Mario popier*@#a.


Gdy skończyłem cztery lata do mojego pokoiku trafiła ruska podróba NES'a. Konsola znalazła swoje miejsce tuż obok pluszowego miśka i nieodłącznych klocków, również radzieckiego pochodzenia. Liczyć wtedy jeszcze nie umiałem i zawsze jak z rodzeństwem wpadaliśmy do domu z dworu by zacząć grać na konsoli, to słychać było „pierwszy, druga, ostatni...”. Oczywiście tym ostatnim byłem ja – jak widać intelektem nie grzeszyłem. Z łezką w oku wspominam takie gry jak Super Mario Bros, Contra, Big Nose. Wielu nazw gier już nie pamiętam, ale chwile, które z nimi spędziłem nie zapomną nigdy.

9, 10 i 11 oraz 12 rok z życia gracza

...Wtem jego oczom ukazała się moc niebywała. Kształty niby proste, banalne, kolor szary – nic nie zapowiadało aby coś szczególnego miało się wydarzyć. To miało być popołudnie nie inne od pozostałych, jednak wydarzenia z dnia tamtego na zawsze zapisały się w jego pamięci. Przyjaciel Karol o lat kilkanaście od niego starszy – zademonstrował mu na PSX'e Lary Croft pośladki.
Przy tym nawet konia można walić – powiedział do małolata, choć ten nawet nie zrozumiał w czym rzeczy sprawa.

Tomb Raider – moja pierwsza gra na szaraka, pierwszy też tytuł jaki zobaczyłem u znajomego na tą poczciwą maszynkę. Wrażenie tytuł wywarł ogromne, a przeskok z 2D na 3D był czymś co trudno było opisać słowami. Jednak jako, że znajomy ten mieszkał dość daleko, to i często u niego nie bywałem. Prawdziwe granie na PlayStation zaczęło się gdy mój sąsiad poprzez matkę sprowadził swój egzemplarz konsoli z Włoch. Dzieci z całej wsi się u niego zbierały aby pograć w Metal Gear Solid, Gran Turismo, Dino Crisis 2, Resident Evil 3, Silent Hill i wiele innych hitów. Niemniej najbardziej ogrywany był Tekken 3 i ISS oraz wszystkie jego późniejsze wcielenia na czele z PES2. Mając 12 lat zakupiłem już swoją konsolę i wtedy dopiero zaczęło się granie. Choć nie powiem zawsze dbałem o umiar.

15 rok z życia gracza

Bum, bum, bum, bum, bum, bum, bum, bum, bum...
Gdzie się podziały tamte Metale niezapomniane? Solid Snake, Meryl, Psycho Mantis albo Sniper Wolf...


Wiem wałkuję serię Metal Gear Solid niemal w każdym tekście, ale naprawdę dzieła Hideo Kojimy zawsze wywierały na mnie ogromne wrażenie. Pierwsza część zasadziła mi takiego kopa, i jak tylko usłyszałem, że jej remake ma wyjść na GameCube'a, niemal z miejsca postanowiłem zakupić system Nintendo. Przy decyzji utrzymały mnie takie gry jak pierwszy Resident Evil oraz dwie kolejne części – 0 i 4. Dodatkowo Metroid Prime, Legend of Zelda: Wind Waker i już było jasne, że mały sześcianik musi zagościć w moich skromnych progach.

17 rok z życia gracza

„Te voy a matar! Ahi esta! Morir es vivir, gojedlo! Muere, muere, matenlo!”


Będąc już niemal pełnoletnim człowiekiem dane mi było zagrać w jedną z najbardziej wyczekiwanych gier w moim życiu – a chodzi tutaj oczywiście o czwartą część Resident Evil. GameCube dostał tytuł wybitny, genialny – trudno wręcz słowami opisać czym jest dla mnie Resident Evil 4, ale chyba ta sztuka udała mi się w recenzji, która możecie znaleźć w naszym serwisie. Bez zbędnego więc nudzenia – Resident Evil 4 do dziś sprawia mi wiele radości i bardzo często pozycję tą ogrywam. Chyba nigdy nie przestanę doceniać dzieła Capcomu.

19, 20, 21 a także 22 i na koniec 23 rok z życia gracza

Lata te z wielką radością spędziłem z obecną generacją konsol – PS3, Xbox 360, Wii. Jednak to konsola Sony skradła z mojego życia najwięcej czasu i zaskarbiła sobie największe uczucie. Tytuły takie jak obie części Uncharted, Heavenly Sword, wszystkie części Ratchet and Clank Future wspominam z wielkim rozrzewnieniem. Są to gry wybitne i zdecydowanie każdy szanujący się fan gier powinien w wyżej wypisane hity zagrać. Oczywiście jest jeszcze czwarty metal, którego wręcz ubóstwiam, o czym niczym przy okazji Resident Evil 4 możecie poczytać w stosownej recenzji na naszym portalu. Celowo pomijałem Killzone 2 – gra holendrów była dla mnie najlepszym FPSem tej generacji. Zmieniłem swoje nastawienie po ograni trzeciej części. Graficznie jest to obecnie najlepiej wykonana gra na rynku i nie ma z tym żadnej wątpliwości. W gatunku wyścigów nigdy nie byłem jakimś szczególnie uzdolnionym graczem, lecz stwierdzenie to straciło na swej aktualności wraz z obecną generacją konsol. MotorStorm: Pacific Rift napsuł mi krwi, ale nie umiałem tej gry odstawić na półkę i męczyłem namiętnie całymi miesiącami. Jeszcze milej mi się grało w Burnout: Paradise, którego zaliczyłem na absolutne sto procent. W sumie nie ma sensu bym opisywał wszystkie gry szczególnie dla mnie ważne. Wspomnę tylko o tytułach, które wyczekuję najbardziej – jest to oczywiście trzecia część Uncharted oraz również trzecia część Resistance, oczekuję Crysis 2 i chyba największy hit polskiej sceny developerskiej czyli BulletStorm. Można by rozpisywać się tak bez końca, ale nie to jest przesłaniem mojego tekstu, a o nim więcej będzie w zakończeniu felietonu już za chwilę po reklamie.




Pozwoliłem Wam na zapoznanie się z moimi kilkoma wspomnieniami, które wybiórczo i celowo trafiły do tego artykułu. Chyba udało mi się udowodnić, że jestem graczem z krwi i kości. Zauważalne jest również, że jestem graczem konsolowym i choć bym chciał, to nie umiem tego przeskoczyć. Nie umiem i nawet nie chcę grać na PC, dla mnie to właśnie konsole od zawsze służyły i służyć będą do grania. Jestem konsolomaniakiem dumnym ze swojego hobby. Miało być jakieś przesłanie? Jeśli jeszcze go nie dostrzegłeś to przeczytaj tekst jeszcze raz. [Mantis]
Autor:

Mantis


 




Pora na Wasze komentarze:


||
Bandi2011-02-21 o godzinie 21:47:03, Bandi napisał(a):
Ja też nie wyobrażam już sobie powrotu do PC - ostatnio na PC zagrywałem się zanim premierę miała Sega DreamCast. Miałem moment przerwy po tym jak wymęczyłem swojego PSX a N64 sprzedałem z powodu zbyt drogich gier.

DreamCast sprawił, że raz na zawsze (tzn do dnia dzisiejszego) zrezygnowałem z grania na PC
||

||

Witaj niezarejestrowany, możesz dodać swój komentarz, jednak ten będzie widoczny po akceptacji przez moderatora. Zaloguj się aby dodać komentarz bez czekania:



Nick:

||


Tylko zarejestrowani użytkownicy mają odblokowane wszystkie funkcje serwisu (w zależności od poziomu).

Zachęcamy do rejestracji, zalogowania lub przypominacza hasła. Osoby zalogowane są premiowane m.in. brakiem wyświetlania reklam w serwisie i gwarantujemy brak spamu na poczcie. Zarejestrowani maja dostep do serwisu w wyzszej jakosci.




Nintendo GamersGate IQ Publishing Cenega City-Interactive Techland
Nasz serwis wciąż ewoluuje, cały czas szukamy miejsca w internecie, które nie wypełniają inne serwisy. Na początek próbujemy otworzyć się i zjednoczyć z naszym serwisem inne strony tematyczne. Jeżeli jesteś w redakcji dobrego ale niezbyt popularnego serwisu - skorzystaj z naszego darmowego programu promocji takich serwisów! Szczegóły dostaniesz po rejestracji i wysłaniu wniosku o Współpracę za pomocą tego formularza