Ponieważ dzisiaj rano, tj. 15 września 2010r. dostałem zamówiony w preorderze
zestaw „PS Move Starter Pack” wraz z dodatkową rózgą, nie mogło zabraknąć w serwisie gejm.net artka z pierwszymi wrażeniami.
Po rozpakowaniu starter packa, zamiast przyjrzeć się dokładniej kontrolerowi odruchowo zacząłem sprzątać na stoliku szykując miejsce dla PS Eye. Po niecałej godzince ocknąłem się, że kontroler ma wbudowany akumulator i aby pograć muszę poczekać aż ten zostanie naładowany. Naturalnie nie postąpiłem tak, jak to jest polecane - naładowałem baterię mniej więcej do połowy zabierając się za testowanie demówek z dołączonej płyty do zestawu Starter Pack.
Nie zdziwił mnie fakt, że aby pograć za pomocą rózgi, należy dokonać aktualizacji oprogramowania konsoli do firmware`u minimum 3.40. Ten na szczęście znajduje się na płycie, więc nie miałem obaw o bricka konsoli instalując najnowszą wersję 3.42 dostępną do pobrania online. Tutaj zaznaczę, że zakup PS Move kosztował mnie znacznie więcej, gdyż musiałem pogodzić się z utratą Linuxa w PS3 (miałem FirmWare 3.15)
No to testujemy. Na początek odpaliłem
The Shoot. I pierwsze rozczarowanie...
Kalibracja kontrolera!
Przyzwyczajony do Wii w którym nie było czegoś takiego jak kalibracja a po zakupie przystawki Wii Motion Plus ograniczała się do położenia za pierwszym razem i w razie potrzeby (raz na miesiąc) kontrolera do góry nogami na sekundę - poczułem lekki dyskomfort!
Ten dyskomfort przerodził się w duże rozczarowanie gdy nie mogłem intuicyjnie wpisać swojego nicka w grze The Shoot. Mało tego - nie miałem możliwości bez restartowania gry wrócić do kalibracji - wpisanie nicka było jednym wielkim koszmarem, gdyż strzelałem w ekran jak z pistoletu, który przeżył starcie z czołgiem!
Udało się! Gra się całkiem przyjemnie - brakuje celowniczka znanego w shooterach na Wii co jest ogromnym minusem i cieszy mnie fakt, że w ostatnich filmikach na JuTubie ten już jest w grze!
WRÓĆ! Po ponownym odpaleniu gry (nie kojarzę, czy była aktualizacja) celowniczek jest widoczny a cała rozgrywka nabiera sensu! Jest jedno „ale” - siedząc na podłodze PS Eye nie wyłapuje dokładnie jak kieruję kontroler w dół, aby uniknąć obrażeń przeciwnika. Grając na stojąco nie miałem z tym problemów - no cóż - chyba kamerka umieszczona pod TV to nie jest najlepsze rozwiązanie. Będę musiał zaopatrzyć się w klips pozwalający zamontować PS Eye nad ekranem TV, tak, jak to zrobiłem w przypadku Wii umieszczając w tym miejscu Sensor Bara. W tym miejscu Sony ma minusa - PS3 Eye pod tym względem
nie zostało dobrze przemyślane i nie zostało poprawione przy okazji premiery Move
Pora na kolejną grę z zestawu:
BEAT SKETCHER
I znowu kalibracja. Ale co to? Inna kalibracja! Informuje ona, że kontroler powinien się znajdować co najmniej 1,5 metra od Oka PS3. Dajemy dalej wciskając kółko i jesteśmy proszeni o wycelowanie rózgą w środek (ekranu) i wciśnięcie przycisku MOVE. Pierwsze 4 próby kalibracji w pozycji siedzącej były dla mnie niezadowalające. Twórcy gry nie pomyśleli również o poprawie kalibracji. Musiałem kilka razy uruchamiać grę i próbując ją poprawnie skalibrować. Na końcu okazało się, że nie rozumiałem tej kalibracji. Tak na prawdę najważniejsza jest kalibracja kamerki - jeśli ustawiliśmy ją do grania na stojąco to nie będziemy zadowoleni testując Beat Sketcher na siedząco! Nie można było uprościć tej kalibracji? W końcu ogranicza się do tego aby PS Eye zobaczyło migającą kulę kontrolera - nie ważne w jaką stronę do skierujemy - efekt kalibracji jest podobny.
Sama gra mnie nie zaciekawiła - malowanie w samotności nie przekonało mnie do sensu wydawania tej gierki. Ponadto poczułem ograniczenie przez ściany pomieszczenia (wiecie, że ta kulka jest wykonana z gumy?), które nie pozwalały mi malować po całej powierzchni ekranu mimo, że byłem ponad 1,5m
oddalony od wielkiego OKA Sony
Teraz gra, której obawiałem się najbardziej:
TIGER WOODS PGA TOUR 11
Moje obawy okazały się nie bezpodstawne i to od samego początku. Okazało się, że wciskanie Start na różdżce nic nie daje - gra nie chce się uruchomić. Jakiś bug? Nie wiem - dopiero podłączenie SixAxisa pozwoliło uruchomić grę! Zarówno za pierwszym, jak i za drugim razem!
Sama precyzja kontrolera Move jest OK, ale byłem zdziwiony, że ten kontroler został potraktowany w grze jako dodatek i nie da się nim chodzić po menu gry! W demie zabrakło też widoków znanych z Wii. Czułem się jakbym grał w Tigera 2006 a nie 11!
następna strona
Pora na kilka minut ze...
SPORTS CHAMPIONS
Dosłownie - Tenis stołowy ok. Przeciwnik tak głupi, że nie było sensu grać. Rzucanie dyskiem - ok, jak na Wii Sports Resort, czyli czułość idealna. Najbardziej zachwyciła mnie kalibracja - po prostu celujemy pałką w ekran i wciskamy przycisk Move i T trzymając je przez 2 sekundy - No właśnie o to chodzi Panowie! Tak powinna wyglądać kalibracja jeśli ma występować w grze!
Zachwycony szybciutko odpaliłem...
START THE PARTY
Kalibracja jeszcze przyjemniejsza - nie musimy czytać, z głośników słyszymy co
mamy zrobić - "Skieruj kontroler na PS Eye i następnie przytrzymaj przycisk MOVE" - uwierzycie, że od razu był widoczny efekt kalibracji? Jeśli nie to się prędzej czy później sami o tym przekonacie. Nawet jeśli coś nie pójdzie po myśli, to możecie przeprowadzić ponownie kalibrację bez restartu gry o czym od razu jesteście informowani!
A gra? No cóż nic specjalnego ale sama precyzja grania to wielki szok! Na ekranie widzimy swoją postać trzymającą w ręce paletkę. Paletka dokładnie odzwierciedla ruchy jakie wykonujemy PS Move idealnie synchronizując to z obrazem kręconym przez PS Eye! Wiecie co? To jest pokaz możliwości tego kontrolera! Może to jeszcze nie powód do sprzedania Wii, ale widać, że PS Move to nie skok na kasę, a poważna konkurencja!
Tego nie chciałem testować, ale cóż - z obowiązku muszę!
EYEPET MOVE EDITION
Niestety moja cierpliwość skończyła się już przy kalibracji, więc…
ECHOCHROME II
Na początek kalibracja i wyczerpujące info o rozgrywce. Efekt - sterujemy światłem jak latarką doprowadzając naszą kukiełkę do wyjścia. Nie jest żle! Po pierwszym levelu postanowiłem przejść do...
TV SUPERSTARS
Nie czytając o co chodzi w kalibracji, przeszedłem przez nią w ciągu ułamku sekundy Stworzyłem swojego
zawodnika za pomocą PS Eye - wyglądałem jak ZOMBI - aż musiałem pobiec do lustra sprawdzić czy ze mną wszystko OK
Taniec sobie podarowałem - nie lubię tego, a głos prezentera zgejowaconego [trochę poprawności… pederasty! – kor.] do szpiku kości mnie bynajmniej nie rozbawił.
Przyszła pora na program Let's Get Physical! Czułem się jakbym grał w namiastkę Rayman Raving Rabbids na Wii. Nie mam nic do kontrolera, ale ta gra to wielkie nieporozumienie!
Szybki restart i...
TUMBLE
Niby to klocki, ale zaciekawiły mnie bardziej, niż inne gry kierowane w kierunku Causali. Gra, jak się okazało perfekcyjnie obrazuje i wykorzystuje możliwości kontrolera Move. Sterowanie jest precyzyjne i tylko od naszej dokładności zależy powodzenie w zdobywaniu medali.
Pora na...
PODSUMOWANIE!
Kontroler Move do PlayStation 3 to kawałek solidnego sprzętu. Pałka nie jest ani za duża ani za mała. Ładnie leży w ręku, a jej ciężar nie wywołuje u nas zbyt szybkiego zmęczenia. Wydaje się być bezpieczna dla otoczenia przez wykonanie kuli z w miarę miękkiej gumy.
Cena kontrolera nie jest przesadzona w przeciwieństwie do produktu firmy Microsoft - Kinect. Jednocześnie Nintendo nie ma powodów do zmartwień - wydanie przez Sony podobnego kontrolera to ukłon w stronę
projektantów Wii Remote, który okazał się idealnym kontrolerem nowej generacji!
Niestety nie mogę polecić zakupu tego kontrolera wszystkim na start! Potrzebna jest baza dobrych gier wykorzystujących jego możliwości. 17 Września premiera Resident Evil 5. Miejmy nadzieję, że wykorzystanie kontrolera będzie na podobnym poziomie jak przy okazji Resident Evil 4 Wii Edition.
poprzednia stronanastępna strona