frame
zarejestruj
Miodny.PL Logo























Nie masz uprawnień redakcyjnych!

Dlaczego nasze serwisy wykorzystuja pliki cookies?
Uzywamy w celach statystycznych, reklamowych oraz autoryzacyjnych. Zawsze mozesz zastrzec cookies w swojej przegladarce. Jesli nie to pamietaj, ze m.in. nasza strona korzysta z tej technologii...


artykul
Data: 2010-08-29, autor: Bloo & Mantis, dotyczy: n64

Nintendo v64 - dyskusja Bloo i Mantisa


Mantis: Od zawsze miałem chrapkę na Nintendo 64. Wiele o tej
||
Nintendo64
||
konsoli czytałem, dużo ciepłych słów słyszałem. Głównie te pochlebne opinie padały z ust mojego dobrego znajomego z którym to przyszło mi dziś pisać tekst o wspaniałej „N64”. W końcu zostałem przez niego przekonany i już jakiś czas cieszę się z możliwości obcowania z tą stareńką konsolą. Ogrywam przy tym Super Mario 64 i kilka innych pozycji, o których za pewne powiem trochę więcej później.

Bloo: Ja natomiast konsolę posiadam już od prawie 10 lat i znam ją dosłownie od podszewki. Zagrałem w większość hitów określanych jako system-sellery oraz w te mniej znane pozycje. W kartonie była jedna gra - Super Mario 64. Być może to pierwsze spotkanie z 3D, a może szczypta magii wniesionej do tej gry sprawiły, że to do dziś mój ulubiony tytuł wszechczasów. Crash Bandicoot to świetny szpil, nie chcę nic ujmować również Sonicowi, ale to wąsaty hydraulik przewrócił growy światek do góry nogami. A jak Tobie się spodobał SM64?

Mantis: Ja dopiero teraz zetknąłem się z Super Mario 64, nigdy wcześniej bowiem w tego szpila nie grałem. Wrażenia mimo upływu tak wielu lat są pozytywne, dodam nawet więcej – jestem zszokowany na jakim poziomie jest ta gra. SM64 pochłania od pierwszej sekundy, zadowalające jest nawet wykonanie, a największą rewelacją jest sterowanie postacią Mario. Zestawiając przygody Mariana z ówczesnymi grami odnosi się wrażenie, jak by porównywało się latawiec do samolotu. Wielkie brawa dla Nintendo, bo zdecydowanie wyprzedzili swoje czasy i dostarczyli chyba najlepszy tytuł startowy w dziejach konsol.

Bloo: Ten tytuł praktycznie nie ma wad. Malutką rysą na tym przepięknym diamencie może być wariująca czasem kamera, ale nie jest to nic wielkiego. Rodzinny klimat aż wylewa się z ekranu, soundtrack już gości na moim dysku twardym w chlubnym folderze, a grafika - choć prosta - to dalej daje radę. W niektóre tytuły po prawie 15 latach nie da się grać, kiedy Mario 64 dalej jest grywalne jak kiedyś. Powód już Mantis wymienił, mianowicie sterowanie. Dla samego Shigero Miyamoto dokładna kontrola nad postacią była ważna podczas developingu. Trzeba również pochwalić poziom trudności - nie zachęca, nie odrzuca; jest idealny. Przejście gry nadwyręża nasze palce, a zdobycie wszystkich 120 gwiazdek (albo 121, jeśli wierzyć legendzie :) ) to naprawdę piekielnie trudny wyczyn. A czy jest coś, co nie spodobało się Tobie w tej części perypetii Mariana ratującego Księżniczkę z opałów?

Mantis: Doczepić mogę się tylko do wspomnianej przez ciebie już kamery, ale nie jest to problem jakoś nagminnie występujący, a i w grach po dziś dzień mankament ten się zdarza, więc nie dziwota, że i wtedy miano z tym problem. Taka przypadłość trójwymiarowych gier(Nie mylić z obecnie promowanym 3D). Powoli tekst zamienia nam się w recenzję Super Mario 64, a nie zapominajmy, że to Nintendo 64 jest tematem naszych rozmów. Chciałbym teraz poruszyć kwestie kontrolera – przy pierwszym zetknięciu wydaje się on być dziełem szaleńca, jakimś kosmicznym wynalazkiem. Jednak wystarczyła chwila by dostrzec w tym geniusz konstruktora. Jest to pad tyleż nietypowy, co i oryginalny. Można na nim zastosować zupełnie odmienne typy sterowania, uwzględniając przy tym całkiem inne ułożenie rąk na padzie. Trudno mi wyjaśnić dokładnie o co mi chodzi, może Ty Bloo lepiej to opiszesz?

Bloo: Opisałeś to dosyć dobrze, gracz może trzymać pada w różnych układach, zależnie od tytułu. Jest to niesamowicie wygodny kontroler i zawsze będę go bronił. Oprócz pada muszę pochwalić też design konsoli - jest on znakomity. Czuć tu duszę konsolową :). Ma w sobie to "coś", czego brakuje np. twojemu kochanemu Xboxowi. Japończycy z Kyoto spisali się na piątkę z plusem, lecz czy oni kiedykolwiek zawiedli w tym aspekcie? Kolejnym tytułem, dla wielu nawet lepszym od Mariana, jest Zelda: Ocarina of Time. Osobiście zakochałem się w Linku i jego zielonym kubraczku. Takich gier już nie robią, gdyż praktycznie nigdy nie jesteś prowadzony za rączkę. Świat Hyrule jest MAGICZNY, a pojeździć na koniu lubię do dzisiaj. Przejście tej gry bez zaglądania do opisu jest dla mnie surrealistyczną abstrakcją, rozwiązywanie niektórych problemów przychodziło mi z wielką trudnością. Być może dlatego, że byłem przyzwyczajony do współczesnych, latwiutkich tytułów, które przejść można jedną ręką, gdy druga zajmuje się jakimiś grzesznymi czynnościami :).


następna strona


Mantis: Słusznie poruszyłeś kwestię wykonania konsoli, wygląd N64 od pierwszych chwil przywodzi mi na myśl wspomnienia z dzieciństwa. Tylko patrząc na ten system czuję się ponownie małym brzdącem zasiadającym ze starszym rodzeństwem do grania, zawsze przy tym krzyczałem ostatni, bo jeszcze liczyć nie umiałem. Odzyskałem dzięki tej konsoli równowagę w swoim światku gracza. Przyznam szczerze, że ostatnio się zagubiłem i patrzyłem głownie na grafikę, ale po kilku intensywnych godzinach z N64 powróciła mi ta pasja i radość z obcowania z dosłownie każdą grywalną, ale nie koniecznie już piękną grą. Nadal uwielbiam cudnie wykonane pozycje, ale teraz piękno dostrzegam też w starych tytułach. Choćby wspomniana Zelda całkowicie mnie oczarowała i aż nabrałem ochoty by na GC zdobyć którąś z następnych części. Nintendo ma swoje sposoby by ludzi wyrwać z szarego świata i rozkochać w swoich systemach, dla tego mam nadzieje, że nigdy nie zabraknie tej marki na rynku. Byłaby to ogromna strata dla nas graczy.

Bloo: Do dziś pamiętam moje pierwsze zetknięcie z N64. Listonosz trzymający ogromny pakunek, ohoczo wpadł na moje podwórko. Po rozpakowaniu, to tata pierwszy zagrał w Mariana, bo to on za to zapłacił ;) Po paru minutach zrezygnował i wtedy z bratem graliśmy przez kilka godzin nie potrafiąc przejść 1 poziomu. Zdecydowanie więcej czasu się z nią bawiłem, niż PSX-em. Jak myślisz, co jest powodem porażki tej platformy?

Mantis: Porażka? Nie znam dokładnych liczb, ale jakoś o uszy mi się obiło, że sprzedało się coś ponad 40 milionów. Jest to wynik przyzwoity i nie można na niego marudzić. Błąd Nintendo postąpiło z tak późnym wypuszczeniem na rynek N64. Platforma ta powinna wyjść co najmniej rok wcześnie, a na pewno lepiej by szło konkurowanie z Sony. Co by jednak nie było i tak uważam, że N64 odniosło sukces jeśli chodzi o gry nań dostępne. Takich pozycji to ze świecą szukać na innych konsolach. Żałuje bardzo, że nie miałem za czasów PSX’a również N64, konsola ta jest kwintesencją dobrej zabawy. GameCube to moja ukochana konsola i cieszę się, że przynajmniej w poprzedniej generacji cieszyłem się z posiadania tej konsoli. Kto mnie zna, to wie, że jestem fanem Sony, ale firmę Nintendo darzę chyba nawet głębszym uczuciem. Trudno nawet opisać to w kilku słowach, zdaniach. Szkoda miejsca bym zanudzał Was takimi wyznaniami. Zrobiło się strasznie ckliwie, lepiej wróćmy do gier, bo to one jak stwierdziłem stanowiły o sile N64. Zawsze chciałem zagrać w nietuzinkowe perypetie rudego wiewióra o imieniu Conker, po części zrealizowałem to marzenie, odpalając tytuł na emulatorze, ale pograłem 5 minut i stwierdziłem, że nie ma to większego sensu. Odczucia były przyrównywane do lizania lizaka przez szybę.

Bloo: Ja również w Conkera nie zagrałem, gdyż cena produktu przekraczała 300 zł (!). Miałem jednak okazję zagrać w remake na Xboxie i trzeba przyznać - giera robi wrażenie. Co ciekawe, Microsoft w niektórych miejscach złagodnił mocniejsze momenty, które dostały pozwolenie na N64. Rzekomo dziecinne Nintendo jednak czasem potrafi zadziwić. Humor, aluzje do wielu znanych filmów (od Matrixa, przez Ojca Chrzestnego, po Szeregowca Ryana) oraz świetny główny bohater - kiedy dostaniemy sequela?! Przecież Ratchet może się jedynie schować przed hardkorową wiewiórą. Niestety więcej o tym tytule nie da się powiedzieć, dodam jedynie, że zdobycie go na Ninny 64 graniczy z cudem (oraz z grubym portfelem, hehe). Następny genialnym tytułem jest Goldeneye 007. Multiplayer na 4 osoby "ROBIŁ". "Tej, włącz poziom z kiblami" to jeden z najbardziej kultowych zwrotów w słowniku Gracza. Ta gra była po prostu genialna i wprost nie mogę się doczekać remake'u na Wii.


poprzednia stronanastępna strona


Mantis: Niestety w przygody Bonda nie miałem przyjemności zagrać. Jak i w wiele innych gier, ale z czasem postaram się to nadrobić. Wracając jednak do pozycji które ogrywam, spodobało mi się Wale Race 64. Woda została przepięknie wykonana, w 1996 roku za pewne była to najlepiej odwzorowana morska toń we wszystkich grach. Przyjemna jest też warstwa dźwiękowa, grywalność oczywiście jak na Nintendo przystało bardzo wysoka. Może Bloo poradzisz mi teraz jakie gry na N64 powinienem sprawdzić?

Bloo: Oprócz Goldeneye, musisz sprawdzić Mario Kart - znakomite wyścigi w wiadomym uniwersum. Kolejnym wspaniałym tytułem jest Turok 2, w którego do dziś boję się grać. Klimat tej pozycji jest EPICKI. Niesamowity tytuł. Dla fana strzelanek idealny będzie Perfect Dark, perypetie agentki oceniane czasem wyżej od przygód Bonda. Jeżeli chcesz zarazić całą rodzinę, polecam Mario Party, zabawa jest przednia. Nie myśl, że Mario to jedyny platformer na N64. Należy wspomnieć o Banjo Tooie oraz Banjo Kazooie, uwielbianej serii o misiu z fabryki złotych hitów, Rare. Extreme-G to gratka dla futurystycznych fanatyków, jednak w tym przypadku polecam jedynie część pierwszą, druga niestety traci na jakości. Niedocenianym tytułem jest Diddy Kong Racing, który ze spokojem może stawać we szranki z Mario Kart (ścigasz się wieloma różnymi pojazdami - równiez lotnymi i wodnymi).
Pograłem jeszcze kilka innych pozycji, ale nie są to już takie wspaniałe dzieła, by je wymieniać. Tak więc wybór masz ogromny i jedynie mogę ci zazdrościć, że jeszcze tyle grywalnościowego miodu stoi przed tobą.

Mantis: Jak widzę lista długa i bogata w same hity. Mario Party nawet mam w domu, mam też dwa pady, muszę więc z kimś tą pozycję sprawdzić. Resztę postaram się kupić, ale jak domyślam się nie będzie to takie proste. Niemniej wniosek jest jeden, Nintendo 64 nadal warto posiadać, a jeśli jeszcze nie macie tej konsoli, powinniście jak najszybciej się w nią zaopatrzyć. Szkoda, że w Polsce wyrobił się pogląd o kiczowatości tej maszynki. Głównie jest to przyczyną licznych magazynów zajmującymi się tylko platformą Sony. Czasopisma te niemiłosiernie jeździły po dziecku Nintendo, jak się domyślam z czystej zazdrości, a wystarczyło tylko poświęcić kilka minut i dać się oczarować tytułom Nintendo. Myśl taką wysunąłem, bo choć kocham serię Spyro, to nie wiem jak można było określać ją czymś lepszym niż Super Mario 64. Teraz już wiem jak niesłusznie oceniany był to system. Chciałbym się również w przyszłości przekonać czy równie fałszywe są opinie o konsoli Sega Saturn, ale to już będzie temat na osobny artykuł.

Bloo: Tak, Nintendo 64 to w mojej opinii najlepsza konsola, jaka kiedykolwiek istniała. Filarem tej opinii jest oczywiście sentyment, ale nie można zaprzeczyć istnienia magii owej konsoli. Jeśli jeszcze jej nie miałeś w swoich brudnych łapskach, drogi Graczu, zapełnij tą lukę w swojej kolekcji. Warto.

[Bloo & Mantis]

poprzednia strona

Autor:

Bloo & Mantis


 




Pora na Wasze komentarze:


||
Bandi2010-08-29 o godzinie 19:39:35, Bandi napisał(a):
Mario 64! Najwspanialszy platformer! GoldenEye - druga gra z N64 o której nigdy nie zapomnę! Świetna konsola, niestety ceny gier były przegięciem (na naszym rynku)!

Warto wspomnieć, że ta konsola była technicznie rozszerzana pod koniec żywota:

- było rozszerzenie pamięci zwiększające 4x rozdzielczość w grach (chyba Turoka 2 był startowym tytułem obsługującym rozszerzenie)

- napęd DD64 - podłączany od spodu konsoli. Napęd jednak się nie przyjął - Nintendo jednak rozszerzyło pojemność standardowych kartridgeów nawet do 32MB - pewnie dlatego Conker był taki drogi - pierwsze z Mario 64 to tylko 8MB a taka grafika :D
||

||

Witaj niezarejestrowany, możesz dodać swój komentarz, jednak ten będzie widoczny po akceptacji przez moderatora. Zaloguj się aby dodać komentarz bez czekania:



Nick:

||


Tylko zarejestrowani użytkownicy mają odblokowane wszystkie funkcje serwisu (w zależności od poziomu).

Zachęcamy do rejestracji, zalogowania lub przypominacza hasła. Osoby zalogowane są premiowane m.in. brakiem wyświetlania reklam w serwisie i gwarantujemy brak spamu na poczcie. Zarejestrowani maja dostep do serwisu w wyzszej jakosci.




Nintendo GamersGate IQ Publishing Cenega City-Interactive Techland
Nasz serwis wciąż ewoluuje, cały czas szukamy miejsca w internecie, które nie wypełniają inne serwisy. Na początek próbujemy otworzyć się i zjednoczyć z naszym serwisem inne strony tematyczne. Jeżeli jesteś w redakcji dobrego ale niezbyt popularnego serwisu - skorzystaj z naszego darmowego programu promocji takich serwisów! Szczegóły dostaniesz po rejestracji i wysłaniu wniosku o Współpracę za pomocą tego formularza