frame
zarejestruj
Miodny.PL Logo























Nie masz uprawnień redakcyjnych!

Dlaczego nasze serwisy wykorzystuja pliki cookies?
Uzywamy w celach statystycznych, reklamowych oraz autoryzacyjnych. Zawsze mozesz zastrzec cookies w swojej przegladarce. Jesli nie to pamietaj, ze m.in. nasza strona korzysta z tej technologii...


artykul
Data: 2010-07-29, autor: Gigsav, dotyczy: Wszystkie

Po co grom przemoc?

||
po co grom przemoc
||
Wszyscy mamy w głowach ten pamiętny dzień. Dzień, w którym do sieci wypłynął filmik prezentujący misję „No Russian” z Call of Duty Modern Warfare 2. Od tego też dnia przemoc stała się jednym z priorytetowych tematów poruszanych przy okazji omawiania produktów spod herbu elektronicznej rozrywki.

Zacznijmy jednak od tego – czym jest przemoc w grach? Tak, dobrze. To JEST eliminowanie kolejnych hord zombie w Left 4 Dead 2 dla odstresowania. To JEST zabijanie przypadkowych przechodniów w GTA IV ot tak, by sprawdzić działanie euphorii. Jest to też jednak zwykłe bicie kobiety w Heavy Rain czy zabijanie cywilów na lotnisku we wspomnianym Modern Warfare 2.
Widzimy więc skąd wszelkie skandale, a nawet zakazy (patrz: Australia) sprzedaży gier odznaczających się wyjątkowo krwawymi czy gwałcącymi uczucia i emocje scenami.

Ale chwila moment. Kto krzyczy: „Gry to bezmózgie twory szatana, które mają na celu zabicie w nas uczuć!”? Jeśli tak jest, i jeśli naprawdę każda gra może sprawić, że w stosunku do innych będziemy zachowywać się jak bezmózgie zombie – dlaczego jeszcze nikt gier nie usunął? Przecież zabijanie ludzi jest karane, a w grach przychodzi nam to bez większego wysiłku. Dlaczego więc zaraz po zlikwidowaniu „jakiegoś ludzika” w GTA pod naszymi drzwiami nie pojawiają się funkcjonariusze z kajdankami w ręku?
Na te pytania istnieje bardzo prosta, logiczna odpowiedź – my jesteśmy realni, wszystko, co w grze – nie. Tak, tak, wiem. Wy wiecie to od dawna. I po co zacząłem drążyć ten temat? A bo, jak pewnie też wiecie, bywa, że gry naprawdę źle oddziałują na człowieka. Niektórzy wychodzą z bronią w dłoni na miasto, inni dopuszczają się nawet morderstw.
„Tak, to przez gry! Bo przez gry oni myślą, że nic nie jest realne! Że mogą zabijać i uciec z jakiejś otoczki, by policja przestała ich gonić!”.
No dobrze, ale jeśli ktoś w tym miejscu zaczyna czuć się coraz bardziej przekonany, zaczyna czuć, że jedyną odpowiedzią na pytanie „po co grom przemoc?” jest „żeby uczyniły z nas pozbawionych uczuć morderców” – popełnia błąd.

A tak, bo tu znów coś, co znacie – specjalne oznaczenia wiekowe. Ktoś z góry zakłada, że na mocy psychologicznych badań gracz, który ma te 16 lat, może oglądać więcej i nie zostać „odmóżdżony”. Który ma lat 18 – może oglądać jeszcze więcej. Który ma lat 12 – mniej. Naturalnie – poza przemocą na takie oznaczenia składa się jeszcze kilka czynników, ale powiedzcie szczerze – ile jest gier ze znaczkami od 12+ w górę, na tyle pudełek których nie widnieje ostrzeżenie przed przemocą?

Oczywiście wszystko to jest trochę przekłamane, bo nawet dziecko mające 12 lat, a jednocześnie będące doświadczone psychicznie bardziej, niż niejeden dwudziestolatek – powinno nierealną przemoc postrzegać jako nierealną przemoc, a nie coś, co powinno się wykorzystać realnie.
Wróćmy jednak do pytania przewodniego, bo, jak widać, zacząłem się rozwodzić na temat tego jak wygląda i oddziałuje przemoc w grach na nas, a nie po co im ona.

Więc – po co grom przemoc?
Najpierw przytoczmy jedno z najbardziej głupich wytłumaczeń, jakie kiedykolwiek ktoś zdołał wymyślić. Wytłumaczenie dotyczące wspominanej już wielokrotnie misji „No Russian”. Twórcy mówią, że umieścili ją w grze tylko po to, by gracz mógł zobaczyć jak bezsensowne jest bycie terrorystą. To że co, że jak? Żeby przekonać się, że formatowanie dysku za pomocą włożenia go do pralki i praniu w sześćdziesięciu stopniach jest głupie muszę wyprać ten dysk w sześćdziesięciu stopniach? Żeby przekonać sie, że sprzedanie komuś kulki w tył głowy jest złe muszę komuś sprzedać tę kulkę w tył głowy? Śmiejmy się jeszcze chwilę, a teraz powracamy na poważnie.

Po co grom przemoc? W zasadzie – po nic. Czasem by utrzymać klimat, czasem by pójść po myśli twórców, jednak zawsze w tym wszystkim doszukamy się jakiejś alternatywy, dojdziemy do wniosku, że tutaj wcale nie musiałem stosować przemocy.
„A co z grami, gdzie zabicie wszystkich przeciwników jest równoznaczne z ukończeniem misji?” zapytacie. W takim wypadku – jaki jest sens tworzenia czegoś, gdzie chcemy ZAPREZENTOWAĆ przemoc?

Po raz pierwszy po odpowiedzi na zadane pytanie przejdę do trochę dalszych wniosków.
Do przemocy po prostu przywykliśmy. Znamy wszystkie jej konsekwencje, lubimy się nią zabawić. W kwestii gier komputerowych – twórcy zazwyczaj chcą przemocą wyrazić jakieś uczucia. Złość, bezsilność, czasem nawet humor. Nie zmienia to jednak faktu, że grom ta przemoc... po nic.
Autor:

Gigsav


 




Pora na Wasze komentarze:


||

Witaj niezarejestrowany, możesz dodać swój komentarz, jednak ten będzie widoczny po akceptacji przez moderatora. Zaloguj się aby dodać komentarz bez czekania:



Nick:

||


Tylko zarejestrowani użytkownicy mają odblokowane wszystkie funkcje serwisu (w zależności od poziomu).

Zachęcamy do rejestracji, zalogowania lub przypominacza hasła. Osoby zalogowane są premiowane m.in. brakiem wyświetlania reklam w serwisie i gwarantujemy brak spamu na poczcie. Zarejestrowani maja dostep do serwisu w wyzszej jakosci.




Nintendo GamersGate IQ Publishing Cenega City-Interactive Techland
Nasz serwis wciąż ewoluuje, cały czas szukamy miejsca w internecie, które nie wypełniają inne serwisy. Na początek próbujemy otworzyć się i zjednoczyć z naszym serwisem inne strony tematyczne. Jeżeli jesteś w redakcji dobrego ale niezbyt popularnego serwisu - skorzystaj z naszego darmowego programu promocji takich serwisów! Szczegóły dostaniesz po rejestracji i wysłaniu wniosku o Współpracę za pomocą tego formularza