frame
zarejestruj
Miodny.PL Logo























Nie masz uprawnień redakcyjnych!

Dlaczego nasze serwisy wykorzystuja pliki cookies?
Uzywamy w celach statystycznych, reklamowych oraz autoryzacyjnych. Zawsze mozesz zastrzec cookies w swojej przegladarce. Jesli nie to pamietaj, ze m.in. nasza strona korzysta z tej technologii...


artykul
Data: 2010-04-28, autor: Mantis, dotyczy: gc

Wspomnienia Gracza cz.4 Konsola Nintendo GameCube


Poprzednią generację konsol zaliczam do szczególnie udanych. Na rynku zaistniało wiele
||
nintendo gamecube
||
nowych serii(God of War, Burnout, Splinter Cell itp.), a wiele już istniejących podane zostało w całkowicie nowej formie, choćby taki Metroid Prime. W zeszłym tygodniu dane wam było poczytać o pierwszej konsoli Microsoftu, tym razem zajmę się platformą Nintendo. Małym i bardzo przyjemnym dla oka sześcianie z którego oryginalnością nie ma co się sprzeczać. Jest to system dla prawdziwych koneserów, osób lubujących się w produkcjach wysokowartościowych, a zero komercyjnych. Jeśli zaliczacie się do tego grona, a GameCube nadal jest dla was obcy, to polecam lekturę mojego tekstu, z którego dowiecie się jakie pozycje przeszły wam obok nosa.

Resident Evil Remake / Resident Evil 0 (GameCube, Wii 2002/2003, 2009)
Capcom na początku XXI wieku mocno związało się z najnowszą konsolą Nintendo. Z tego romansu wykluły się dwie wyżej wypisane pozycje. Resident Evil jest niczym innym jak odświeżoną pierwszą częścią „Rezydującego Zła” wydanego niegdyś na PlayStation. Choć nie jest to do końca trafne określenie. Wersja na GC różni się w bardzo dużym stopniu od tej pierwotnej. Dodano nowe zakończenia, nowe wątki fabularne, z czym wiążą się nowe lokacje, a te które już wcześniej istniały, zostały przemodelowane nie do poznania. Rozwiązywać będziemy też nowe zagadki i ciszyć oko zupełnie nowym wykonaniem na nieziemskim poziomie. Grafika w REmake wygląda wręcz obłędnie, miejscami fotorealistycznie, jedynie cienie czasami szwankują, kłując w oczy wyskakującymi pikselami. Problem ten został zniwelowany w Resident Evil 0, które to prezentuje się jeszcze lepiej niż poprzednia część, choć w założeniach developera, to właśnie RE0 opisuje wydarzenia sprzed jedynki. Nie mam zamiaru rozpisywać się o fabule, nie będę też opisywał rozgrywki. Tym zajmiecie się sami przy okazji obcowania z tymi pozycjami. Zdecydowanie polecam wam oba horrory, bo na obecnych konsolach już nie znajdziecie tego typu gier. Tak klimatycznych, z gęstą atmosferą, ciekawymi zagadkami i realnych strachem. Nie są to tytuły proste, co tym bardziej cieszy.

Metroid Prime / Metroid Prime 2: Echoes (GameCube, Wii 2003/2004, 2009)
Retro Studio w 2003 dostarczyło nam jeden z najlepszych tytułów wszechczasów, a rok później podniosło poprzeczkę, przy okazji genialnej kontynuacji. Możecie mnie nazwać „fanbojem”, z czym absolutnie się nie kryję. Zachwyca grafika, rozgrywka wciąga na dobre, muzyka hipnotyzuje, Samus rozkochuje. Takie gry nazywamy ponadczasowymi. Zwiedzane plansze w Metroid Prime są czymś więcej, niż zwykłą dekoracją, są wyzwaniem i ogromną układanką. Co chwila odkrywamy nowe przejścia, skryte zaułki, dodatkowe zdolności, a wszystko to podane z niebywałą dbałością o najdrobniejsze detale. Obie części charakteryzują się też rewelacyjnymi walkami z Bossami, które zaliczać można do jednych z najtrudniejszych, szczególnie w drugiej części. Scenariusz został ograniczony do zbędnego minimum, a całość stanowi esencję czystej grywalności. Specyficzny klimat budowany jest poprzez przedstawienie zupełnie nam obcej fauny i flory. Wizor skanujący otoczenie przywodzi mi na jaw futurystyczny aparat fotograficzny. Chodzimy po lokacjach i „pstrykamy fotki”, nie jest to ani trochę nużące. Wszystko bowiem przykuwa nasze oko, wręcz prosi się aby dokładniej się temu przyjrzeć.

Eternal Darkness: Sanity's Requiem (GameCube, 2002)
Horror jakiego na konsolach jeszcze nie było. Złożona i świetnie opowiedziana historia buduje nastrój, oraz atmosferę zagłady. Przyszłość ludzkości wisi na włosku. W Eternal Darkness akcja rozgrywa się na przestrzeni ponad 2 tysięcy lat. Wchodzimy w skórę kilkunastu osób by walczyć ze złem i własnym strachem. A jest się czego bać, ponieważ poza monstrami które nas atakuję, jesteśmy też napastowani przez ciągłe halucynacje. Trzeba stale trzymać nerwy na wodzy i nie dać się ogłupić, tylko problem w tym, że wcale nie jest to takie proste. Więc jeśli chcecie zagrać w tytuł po którym będziecie posiadać omany, a ciemne ulice staną się niemożliwe do przebycie w pojedynkę, to serdecznie polecam wam Eternal Darkness. W innym wypadku zakupcie następną grę w zestawieniu.

Super Mario Sunshine (GameCube, 2002)
Po przygodach wąsatego hydraulika na GC wielu spodziewało się rewolucji równie wielkiej, jak ta która miała miejsce przy okazji premiery Super Mario 64 na Nintendo 64. Teraz już wiemy, że SMS żadną rewolucją nie był, ale w niczym to nie przeszkadza by wyśmienicie się bawić. Rajska wyspa, choć z problemami, potrafi cieszyć swym egzotycznym nastrojem. Mario miał w końcu odpocząć, a tym czasem musi oczyścić wyspę z tarzającej się mazi, no i siebie z zarzutów. Niby robota wrze, niby walczy się ze złymi „glutami”, a jednak człowiek czuje się jak by był na wakacjach. Słonko grzeje, fale uderzają o brzeg, toń wody poraża swym pięknem. Można się rozmarzyć, ale nie na długo, bo poziom trudności nieraz daje się nam w kość. Elementów platformowych jest od groma, walki też sporo. Właśnie walka, pomaga nam w niej przedmiot nazywający się Fludd. Jest to gadająca „pompko-psikawka-pukawka”. Pompujemy do niej wodę, następnie strumieniem wody zmywam niepotrzebne brudy, ale wykonujemy też dodatkowe umiejętności. Zostało to świetnie rozwiązane, dlatego umieszczenie Fludd'a na plecach Mariana uważam za strzał w dziesiątkę. Grafika w SMS jak dla mnie po dziś dzień jest prześliczna, słodka, cukierkowa.


następna strona


Metal Gear Solid: The Twin Snake (GameCube, 2004)
Dla tej gry postanowiłem kupić GC. Zakochany w wersji na PSX'a, gdy tylko usłyszałem, że gra ma trafić na konsolę Nintendo, od razu zapragnąłem ją mieć. Była to jedna z najpiękniejszych dla mnie informacji. W samej rozgrywce zaszły kosmetyczne zmiany. Dodano kilka ruchów jakie może teraz wykonać Snake, wprowadzono broń usypiającą, umiejętność strzelania z widoku FPP. W skrócie zapożyczono system z MGS2 i przystosowano go do świata z MGS, a całość okraszono bardzo dobrym wykonaniem, oraz nową reżyserią scenek fabularnych. Zmiany w przerywnikach jednym się bardzo spodobały, a innych rozczarowały. Zdecydowanie jest to sprawa gustu. Za reinkarnację Metal Gear Solid odpowiada Silicon Knights, czyli twórcy Eternal Darkness. Wywiązali się ze swojego zadania należycie, dostarczyli nam tym samym kolejną, bardzo udaną produkcję na GameCube’a.

Mario Kart: Double Dash (GameCube, 2003)
Wyścig kartów z Mario od czasów SNES’a towarzyszył każdej konsoli Nintendo. Wersja na GameCube’a wprowadziła dość kluczową zmianę w rozgrywce, czyniąc grę super miodną. W karcie poza kierowcą znalazło się miejsce dla drugiej postaci, odpowiedzialnej za wyrzucanie power-up’ów. Postacie w trakcie jazdy mogą zamienić się rolami w każdym momencie, a w trybie multi zasiadając z kolegą w jednym karcie dostarcza to nam masę wyśmienitej zabawy. Całość przedstawiona w stylowej dla Nintendo oprawie, czyli cukierkowej, ale bardzo ładnej. Ja po prostu kocham gry Nintendo!

Tony Howk’s Pro Skater 3 (GameCube, PS2, Xbox, PC, PSX, N64, 2002)
Trzecia część jazdy na deskorolce w wykonaniu Howk’a i ekipy ukazała się na wszystkie ważne systemy w ów czas istniejące, ale to właśnie wersja na GC w moim mniemaniu jest najlepsza. Grając na konsoli Nintendo zapałałem ogromną miłością do tej serii. Na PSX nie potrafiłem przebić się przez barierę jaką stawiało przed mną sterowanie. Tymczasem pad od GC okazał się idealny do grania w Tony Howk’s. Z tym tytułem łączą mnie setki przegranych godzin, miliony wykonanych trików i jak w żadnej innej grze, odciski na palcach. Nie można też zapomnieć o genialnej ścieżce dźwiękowej. Dosłownie każdy utwór to hit!

The Legend of Zelda Wind Waker (GameCube, 2003)
Całkiem odmienna stylistyka, oraz kreskówkowa grafika. Gracze chcieli pięknej i dorosłej Zeldy, dostali w zamian bajeczkę. Czyli tym razem Nintendo zawiodło? W żadnym wypadku! Wind Waker okazał się tytułem dopieszczonym i grywalnym. Nawet można usłyszeć głosy, że jest to najlepsza część serii The Legend of Zelda. Wraz z Metroid Prime był to największy hit 2003 roku na GC w Europie. W USA i Japonii obie gry dostępne były już w 2002 roku. Jednak teraz data premiery, to mało istotny detal. Martwi fakt, że Wind Waker nie sposób dostać w sklepie. Trudno jest nawet na aukcjach, a jeśli już się trafia oferta, pewni możecie być ceny powyżej stu złoty. Niestety ten sam los podzieliła następna Zelda wydana na GC.


poprzednia stronanastępna strona


The Legend of Zelda Twilight Princess( GameCube, Wii, 2006)
Powrót do Hyrul, powrót do poważnej tonacji. Link przemieniający się w wilka jeszcze nigdy nie wyglądał tak dorośle. Ogólnie najnowsza część była dość poważna, ale nie zabrakło w niej nutki baśni i bajkowego stylu. Dostaliśmy rozległy świat, po którym można podróżować godzinami, rozwiązując coraz to ciekawsze zagadki. Wielka szkoda, że wersja na GC musiała stanąć w obliczu ukazania się tej samej gry na Wii, no i premiery tegoż systemu. Odbiło się to na małej sprzedaży Zeldy sygnowanej logiem GameCube. Dlatego teraz stanowi ona tytuł trudny do zdobycia. Twilight Princess jest godnym pożegnaniem Nintendo z GC. Niemniej uważam, że lepiej by się stało gdyby tytuł ten, wyszedł rok wcześniej tylko na „kostkę”.


Resident Evil 4 (GameCube, PS2, PC, Wii, 2005,2007)
Zestawienie rozpocząłem od Resident Evil i na czwartej części tej serii je zakończę. Miał to być ogromny hit na GC, dostępny tylko na tą konsolę, ale jak wyszło to już każdy wie. Kasa rządzi światem. Niemniej dla wielu osób to wersja z GC jest uosobieniem tej najlepszej, najbardziej klimatycznej. Zachwyca nas rewelacyjna grafika, która nawet dziś pokazuje pazurki. Każda lokacja stanowi istny przepych detali. Stwierdzenie „nie wiem jak oni to zrobili” pasuje tutaj jak ulał. Czasami naprawdę drapiąc się po głowie, nie umiem wyjść z podziwu nad tym co widzę. Wyśmienita grafika na szczęście idzie w parze z grywalnością. Zaliczenie czwartej części RE przy pierwszym podejściu zajmie wam minimalnie 16 godzin i będą to najprzyjemniejsze chwile w waszym życiu gracza. Szkoda tylko, że ta odsłona RE już prawie nic nie straszy, jednak na szczęście swój wyśmienity klimat posiada. Zawodzi scenariusz, ale czy to jest jakaś ogromna niedogodność? Jestem świadom wad jakie napotkać można w RE4, ale i tak jest to moja ulubiona gra na GC, wraz z Metroid Prime 2.

Wyśmienitych gier na GC nie brakuje i całkiem możliwe, że kiedyś jeszcze powrócę do nich przy okazji którejś tam części „Wspomnienia Gracza”. Tym razem pisałem całość sam, ale wraz z opisem gier na PlayStation 2 znowu przyłączy się do mnie Bloo. Więc oczekujcie kolejnego zestawienia, zaliczając przez ten cza swoje zaległości w bibliotece gier na GC. [Mantis]

poprzednia strona

Autor:

Mantis


 

||
Video 1293
||

GameCube Commercial 2001r


Bardzo dorosła reklama GameCube, jednak nie pomogła kostce pokonać konkurenta od Sony, czyli PS2...



Pora na Wasze komentarze:


||
Bandi2010-05-05 o godzinie 22:36:48, Bandi napisał(a):
Dzięki Bloo, już zmieniłem autora na Mantis-a. Co do gier to popieram wszystko co napisał Darek, poza Eternal Darkness: Sanity's Requiem w którego nie grałem a szkoda - ponoć ta gra to pierwszy krok do Virtual Sensor dla Wii - ta gra jest objęta patentem Sanity System for Video Games ([LINK]) w którym postać staje się coraz bardziej zestresowana pod wpływem atakujących przeciwników :D
||

||
Bloo2010-05-05 o godzinie 15:48:03, Bloo napisał(a):
Czekaj, czekaj... to napisał Bandi?
||

||

Witaj niezarejestrowany, możesz dodać swój komentarz, jednak ten będzie widoczny po akceptacji przez moderatora. Zaloguj się aby dodać komentarz bez czekania:



Nick:

||


Tylko zarejestrowani użytkownicy mają odblokowane wszystkie funkcje serwisu (w zależności od poziomu).

Zachęcamy do rejestracji, zalogowania lub przypominacza hasła. Osoby zalogowane są premiowane m.in. brakiem wyświetlania reklam w serwisie i gwarantujemy brak spamu na poczcie. Zarejestrowani maja dostep do serwisu w wyzszej jakosci.




Nintendo GamersGate IQ Publishing Cenega City-Interactive Techland
Nasz serwis wciąż ewoluuje, cały czas szukamy miejsca w internecie, które nie wypełniają inne serwisy. Na początek próbujemy otworzyć się i zjednoczyć z naszym serwisem inne strony tematyczne. Jeżeli jesteś w redakcji dobrego ale niezbyt popularnego serwisu - skorzystaj z naszego darmowego programu promocji takich serwisów! Szczegóły dostaniesz po rejestracji i wysłaniu wniosku o Współpracę za pomocą tego formularza