Już słyszę Wasze pytania i wyrzuty: Kolejna FIFA? Co to mi
znowu za zapowiedź?! Przecież wiadomo, że cykliczna "kopanina" od EA Sports wychodzi zawsze o tej samej porze roku, w praktycznie niezmienionej formie. Po co więc ją zapowiadać?! Otóż dlatego, moi mili, że
w końcu, po latach oczekiwań, fani komputerów osobistych dostaną swoją PEŁNOPRAWNĄ FIFĘ, która z wersją konsolową nie będzie już tylko dzieliła tytułu.
JAKA FIFA NEXT-GEN?
Nim przejdziemy do konkretów, pochylmy się chwilkę nad przeszłością serii, a konkretnie nad tym, kiedy i po co wersje na konsole nowej generacji oraz komputery oddaliły się od siebie. Nad tym, co kierowało kanadyjskim studiem w momencie podjęcia decyzji o robieniu nie jednej, lecz dwóch różnych gier o tożsamym tytule.
Wszystko zaczęło się w 2006 roku, kiedy to EA postanowiło specjalnie na potrzeby X360 napisać zupełnie nowy silnik gry, wykorzystujący potencjał konsoli. Przemodelowano wtedy postacie, wprowadzono fizykę, ulepszono oprawę gry, mówiąc wprost: urealniono ją. Zmiany te zaimplementowano już w tym samym roku (w FIFA 07), lecz tylko na okres- powiedzmy- próbny i tylko na konsoli Microsoftu. Ci, którzy oczekiwali, że za rok taka FIFA będzie już standardem nie mylili się! FIFA 08 była już w pełni Next-Genową odsłoną serii, ze wszystkimi nowinkami nowego silnika. Niestety, ta
wielka zmiana ominęła PeCety. Dlaczego? Bo ponoć komputery wówczas nie "pociągnęłyby" tej gry.
Ukazały się zatem dwie FIFY - rewelacyjna na konsole i ta gorsza na PC. Niestety dalej - taki stan rzeczy utrzymywał się przez kolejne odsłony serii. Wersje Next-Gen były ulepszane, poprawiano ich grafikę i wprowadzano nowinki technologiczne, edycje PeCetowe pozostawały natomiast praktycznie bez zmian. Dla mnie takie zachowanie było niepojęte. Przecież w 2007 roku komputery równe mocą z konsolami i przewyższające je pod względem osiągnięć istniały, a w 2008 czy 9 stały się one standardem.
Na szczęście teraz twórcy postanowili tę sytuację zmienić!
FIFA 11 NA PC RÓWNIE DOBRA CO NA KONSOLE?
Wszystko na to wskazuje! By jednak nie popadać w przesadny optymizm, należy dodać, iż
FIFA 11 PC i FIFA 11 na konsole to nadal dwie różne gry. Tworzą je osobne studia deweloperskie, które używają do tego innych narzędzi oraz posiadają inne priorytety przy produkcji. Mimo odrębności obu tytułów, produkcje te
mają wiele wspólnych elementów. Mam tu na myśli głównie silnik gry. Na komputerach w końcu będziemy mogli podziwiać produkt wyglądający i działający jak na prawdziwą FIFĘ przystało! Gra będzie przepiękna wizualnie, równie ładnie jeśli chodzi
o animacje i dopieszczona w podobny sposób, jak jej konsolowa siostra.
Będą obecne także największe atuty i smaczki znane z poprzednich odsłon pełnoprawnej FIFY. Pojawi się więc drybling 360 stopni, walka bark w bark czy kontrolowane "cieszynki" po strzelonym golu. Innymi słowy:
gra wygląda jak FIFA 10 na X360 czy PS3, z tym że lepiej! Przeniesienie silnika do komputerów dało twórcom szansę rozwinięcia skrzydeł. Dzięki mocy PC można było podwyższyć rozdzielczość gry, poprawić tekstury czy niektóre elementy dodać (jak w pełni animowana, trójwymiarowa publiczność).
Niestety są też różnice.
W wersji PeCetowej zabraknie obecnych hucznie zapowiadanych nowości. Nie uświadczymy więc PERSONALITY + czy nowego systemu podań. Powód tych rozbieżności jest prosty.
Komputerowa FIFA wykorzystuje zmodyfikowany silnik najnowszego World Cup, w którym tych elementów po prostu nie ma.
Na szczęście i pecetowcy otrzymają kilka unikalnych cech. Jedną z nich jest możliwość gry po sieci LAN i obsługa wielu kontrolerów (z xboxowym na czele). Nie oznacza to jednak, że gra na klawiaturze nie będzie możliwa, wręcz przeciwnie. Natomiast warto nadmienić, że takowe granie w FIFĘ będzie bezsensowne, tym bardziej, że myszką sobie nie poradzimy (znika sterowanie "WSAD'em" i gryzoniem).
Nie wiadomo też zbyt wiele o trybach gry poza tym, że te najważniejsze
z konsoli zostaną przeniesione na komputery. W tej kwestii Ian Jarvis (szef projektu PeCetowego) pozostaje wyjątkowo tajemniczy.
WARTO CZEKAĆ?
następna strona